Z okazji Światowego Dnia Chorego Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, Duszpasterstwo Chorych, Duszpasterstwo Głuchoniemych i Niewidomych przygotowały w Auli Papieskiego wydziału Teologicznego spotkanie, w którym nie zabrakło ciepłej zupy, drożdżówki, artystycznych występów i życzeń dla bp. Andrzeja Siemieniewskiego, który 11 lutego obchodził kolejną rocznicę przyjęcia sakry biskupiej. Na scenie auli wystąpili artyści z Warsztatów Terapii Zajęciowej ośrodków Caritas oraz wolontariusz Fundacji „Fonis”, Krzysztof Boniecki.
Spotkanie poprowadził Paweł Trawka, rzecznik prasowy Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Zachęcił, aby uczestnicy wyjęli biało-żółte flagi, które - z racji Roku św. Jana Pawła II – mieli przywieźć do Wrocławia. Okazało się, że były nie tylko flagi, ale też pompony cheerleaderek.
Dla osób niesłyszących s. Bonita tłumaczyła przemowy i teksty śpiewanych piosenek na język migowy. Wyjaśniła też, że gdy mówi, gorzej „miga”, a niektóre treści wymagają opisowego, dodatkowego „migania” i potrzebna jest koncentracja tylko na tej jednej czynności, dlatego ważne jest, aby w posłudze osobom niesłyszącym skupić się tylko na ich potrzebach.
Warsztaty Terapii Zajęciowej z Małkowic reprezentowało dziecięciu uczestników, a na scenie wystąpiła Kinga i Irek. Z Ośrodka w Dobroszycach przyjechała grupa śpiewająca, wraz z kapelmistrzem. Elegancko ubrane dziewczyny zaśpiewały, że „Życie jest muzyką”.
Oprócz scenicznych występów zebrani mieli też okazję posłuchać krótkich opowieści o każdym z ośrodków. Zaprezentowały się WTZ Dobroszyce, Henryków, Małkowice i Malczyce a także Stowarzyszenie „Celestyn” z Mikoszowa, Fundacja „Przyjazny Dom”, Apostolat Zbawczego Cierpienia i Fundacja „Fonis”.
Bp Andrzej Siemieniewski – obdarowany dużym bukietem czerwonych róż – mówił, że dobre słowa przypominają kwiaty – jest miłość, pokój, radość, dobre uczynki, serdeczność i wiele, wiele innych – i zachęcał, aby na co dzień nie żałować sobie takich bukietów. Po błogosławieństwie chętnie stanął do wspólnego zdjęcia. Z chorymi, reprezentującymi całą archidiecezję.
Młody Senegalczyk Ousseynou Falla przeżył katastrofę łodzi w 2020 roku, podczas której na jego oczach zginął brat oraz wielu innych ludzi. Po przybyciu do portu Arguineguín na Gran Canarii został przyjęty przez rodzinę i obecnie pracuje jako kucharz. W 2023 roku napisał list do papieża Franciszka, zapraszając go na archipelag. Już 11 czerwca powita Leona XIV. „Chciałbym powiedzieć mu, aby pomógł nam zrobić więcej dla migrantów, którzy umierają w drodze” – mówi.
Ostatnie lata dla Ousseynou Falli, byłego rybaka, który uciekł z Senegalu kojarzą się z wiatrem, pragnieniem, cayuco (łodzią migrantów), do którego dostawało się coraz więcej wody. Potem były fale, ciemność, ludzie umierający na morzu, wśród nich jego brat. Następnie przyjęcie w rodzinie, praca jako kucharz, zaproszenie papieża na Wyspy Kanaryjskie i propozycja oprowadzenia go po porcie Arguineguín, który przez lata nazywano „el muelle de la vergüenza” („molo hańby”) z powodu przepełnienia i bardzo trudnych warunków, w jakich gromadzono tysiące migrantów.
Podczas Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu doszło do zdarzenia, w którym mężczyzna trzymający noże wtargnął w okolice ołtarza polowego. Interweniujący funkcjonariusze Policji niezwłocznie opanowali sytuację i zatrzymali mężczyznę.
W wyniku zdarzenia żaden z uczestników uroczystości nie odniósł obrażeń fizycznych.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.