Reklama

Wśród pól i zagonów

Niedziela kielecka 29/2008

Mieszkańcy Dobranowic i okolicznych miejscowości wiedzą, że ich największymi skarbami są żyzna ziemia i praca. Na tym opierają swój byt. Zapracowani od świtu do zmierzchu, znajdują jednak czas, by za obfite dary podziękować Bogu. Każdej niedzieli zapełnia się wiernymi mały kościółek w Dobranowicach, podobnie jak kaplica w Karwinie. Mają za co Bogu dziękować.
Według zapisków historycznych pierwszy kościół na tych ziemiach istniał już w 1381 r. Ludzie poznali największy skarb tych okolic - żyzną ziemię i chętnie się tutaj osiedlali. Kościółek był mały i drewniany. Szczęśliwie przetrzymywał wszystkie dziejowe burze, uległ zniszczeniu dopiero w czasie reformacji. Jednak mieszkańcy tych ziem, silnie związani z wiarą katolicką, odbudowali świątynię. W 1614 r. właściciele okolicznych włości w Dobranowicach i Poborowicach - Zuzanna i Jerzy Obalkowscy wyłożyli znaczne sumy na wybudowanie nowego kościoła. W latach późniejszych, bo w 1802 r., staraniem rodziny Treutlerów świątynia została odnowiona. Niestety, budowla nie wytrzymywała próby czasu. Świątynia chyliła się ku upadkowi. Podjęto więc decyzję o rozebraniu kościoła. Nastąpiło to w 1886 r.
Już rok później na pagórku stanął nowy mały, ceglany kościółek, wybudowany staraniem proboszcza ks. Władysława Kucińskiego. Świątynia powstała według projektu Opida, dzierżawcy Wronia. W 1887 r. kościół został poświęcony przez ks. Jacka Langnera. Konsekracji świątyni dokonał bp Tomasz Kuliński 10 lipca 1889 r. Od tego czasu neogotycki mały kościółek wybudowany na pagórku w otoczeniu drzew króluje nad okolicą.
Kolejni gospodarze parafii dbali o świątynię, remontując ją i wyposażając, dzięki czemu przetrwała do naszych czasów w bardzo dobrym stanie. Dziś nie widać czerwonej cegły, z której kościół został wybudowany. Mury zostały w 1975 r. otynkowane, a wnętrze świątyni pomalowane.
Obok kościoła stanęła także kaplica cmentarna, wybudowana przed 1887 r. z fundacji ówczesnego proboszcza ks. Władysława Kucińskiego. Za kaplicą na pagórku rozciąga się duży cmentarz z XIX wieku. Najstarszym zachowanym grobem jest grób rodziny Treutlerów z 1851 r.
Drugim miejscem, w którym mieszkańcy parafii spotykają się na modlitwie, jest kaplica w Karwinie. W związku z tym, że parafia jest rozległa (z najdalszych miejscowości do kościoła jest około 7-8 km), pijar ks. Lucjan Pabiańczyk powziął myśl, aby wybudować w Karwinie kaplicę dojazdową. Pomysł spodobał się okolicznym mieszkańcom i „ich troską i staraniem” wybudowano małą kaplicę. Decyzja o budowie zapadła w 1983 r. Szybko zdobyto potrzebne pozwolenia, co w czasie stanu wojennego było nie lada wyczynem. Już następnego roku kaplica stanęła. 19 sierpnia 1984 r. poświęcił ją bp Mieczysław Jaworski.
Parafianie życzliwie wspominają wszystkich proboszczów pracujących w Dobranowicach, doceniając ich zaangażowanie w pracę duszpasterską. Niektórych wspominają szczególnie, jak ks. Andrzeja Krupskiego, który „ludziom i parafii wiele dobra uczynił”. Dość powiedzieć, że gdy zmarł i gdy odbywał się jego pogrzeb w Kielcach, grupa parafian zwróciła się do Księdza Biskupa o zgodę na pochowanie księdza w Dobranowicach, na co ten zgodę wyraził. O szacunku, jakim parafianie otaczali księdza, świadczy też fakt, iż przy jego grobie często ludzie modlą się i palą znicze.
Od trzech miesięcy proboszczem w Dobranowicach jest ks. Bogdan Adamus. Objął parafię po swoim poprzedniku ks. Edwardzie Molendzie. Jak twierdzi, już zapoznał się z parafianami, którzy go życzliwie przyjęli i chętnie pomagają mu we wszystkich przedsięwzięciach. O życzliwości parafian przekonał się szybko. Ksiądz Proboszcz objął parafię 13 kwietnia, a już 15 maja odbyło się nawiedzenie parafii przez Maryję w kopii Jasnogórskiej Ikony. Czasu na przygotowania nie było dużo. Ksiądz Proboszcz spotkał się z radą parafialną i podczas wspólnych rozmów ustalono, jak mają przebiegać uroczystości i kto za co jest odpowiedzialny. Wszyscy ochoczo włączyli się w przygotowania. Peregrynację poprzedziły rekolekcje, które poprowadził pijar o. Henryk Bogdziewicz. Kopia obrazu Czarnej Madonny przybyła z Żębocina. W uroczystości powitania wziął udział bp Kazimierz Ryczan. - Nasz mały kościółek nie pomieściłby wszystkich wiernych, dlatego podjęliśmy decyzję, że Msza św. zostanie odprawiona na zewnątrz przy ołtarzu polowym. Rzeczywiście, frekwencja była bardzo duża - mówi Ksiądz Proboszcz.
Przez całą noc trwały modlitewne czuwania. Następnego dnia Obraz został przekazany do parafii Nowe Brzesko.
Ksiądz Proboszcz mimo iż jest w parafii od niedawna, energicznie zabrał się do pracy. Wspólnie z parafianami rozpoczęte zostało porządkowanie cmentarza. Planów na przyszłość jest wiele. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Księdza Proboszcza, to wykonane zostaną kolejne miejsca parkingowe przy kościele i cmentarzu.
- Trzeba by odwodnić kościół, odnowić elewację - wylicza ks. Adamus. - Prace będą sukcesywnie prowadzone, wszystkiego na raz zrobić się nie da - podkreśla.
W parafii istnieją trzy kółka różańcowe, jest kilkunastu ministrantów i lektorów, schola, która śpiewa podczas większych uroczystości. Ksiądz Proboszcz uczy katechezy w Dobranowicach, a w szkole w Karwinie religii uczy pan katecheta. Tradycją się stało, że co roku organizowane są pielgrzymki dzieci pierwszokomunijnych na Jasną Górę.
Ks. Adamus ma nadzieję, że życzliwość, z jaką został przyjęty przez parafian, będzie mu nadal towarzyszyć. Jak twierdzi, bardzo szanuje swoich parafian, którzy ciężko pracują na roli i, co ciekawe, tylko nieliczni z nich szukają szczęścia „w świecie”. Wiedzą, że tu jest ich dom i tu jest ich przyszłość, a taka postawa w dzisiejszych czasach to rzadkość.

Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Dobranowicach

Dobranowice leżą na południowym krańcu diecezji kieleckiej. Ładnie położona miejscowość pośród pagórków, „trochę na uboczu”, znana jest od lat z uprawy warzyw, które trafiają nie tylko do polskich konsumentów, ale także i za granicę. Stąd bliżej do Krakowa - tylko 35 km. Do stolicy diecezji - Kielc - jest cztery razy dalej
Kościół parafialny w Dobranowicach
Liczba parafian 1150
W skład parafii wchodzą miejscowości - Dobranowice, Karwin, Rudno Dolne, Rudno Górne i Rudzienko.
Msze św. niedzielne: 8.00, 9.30 w kaplicy w Karwinie: 11.30
W dni powszednie 7.00 lub 18.00
Odpust w święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Benedykt XVI: negowanie natury człowieka prowadzi do samozniszczenia

2021-09-16 20:53

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

rodzina

małżeństwo

homoseksualizm

Vatican News/AFP

Benedykt XVI

Benedykt XVI

Również człowiek ma naturę, która została mu dana. Jej naruszanie bądź negowanie prowadzi do samozniszczenia – ostrzega Benedykt XVI w refleksji na temat konsekwencji przemian, jakie zachodzą w pojmowaniu małżeństwa i rodziny.

Papież Senior napisał tę analizę w związku z publikacją wyboru jego tekstów, które ukazały się dzisiaj we Włoszech w zbiorze pod tytułem: „Prawdziwa Europa. Tożsamość i misja”. Książkę wstępem opatrzył Papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

USA: W Waszyngtonie uczczono pamięć prof. Juliana Kulskiego, powstańca i znanego architekta

2021-09-17 19:52

[ TEMATY ]

pogrzeb

powstaniec

Waszyngton

Wikipedia

Julian Eugeniusz Kulski

Julian Eugeniusz Kulski

W Waszyngtonie odbyła się w piątek msza żałobna po śmierci prof. Juliana Eugeniusza Kulskiego, uczestnika Powstania Warszawskiego, cenionego architekta i działacza. Był wielkim Polakiem, bohaterem powstania; przyczynił się do rozwoju polsko-amerykańskich relacji - podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

"Dziś żegnamy postać szczególnie zasłużoną dla odzyskania niepodległości przez Polskę, osobę, która wielce przyczyniła się do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i postaw patriotycznych, a także do budowy dobrych stosunków polsko-amerykańskich" - napisał premier w liście odczytanym przez ambasadora Piotra Wilczka podczas mszy w katedrze św. Mateusza Apostoła w Waszyngtonie.

CZYTAJ DALEJ

Obóz godny polecenia

2021-09-18 00:03

Archiwum Obozu Studenckiego w Białym Dunajcu

38. edycja legendarnego Obozu Adaptacyjnego Duszpasterstw Akademickich Wrocławia i Opola w Białym Dunajcu już za nami. Jaki był tegoroczny wyjazd? Co zostawił w sercach młodych ludzi? – opowiadają uczestnicy.

Ela z D.A. Dominik: Przyjechałam na Obóz w Białym Dunajcu nie znając nikogo i przyznaję, że już pierwszego dnia chciałam stąd uciekać. Jednak Obóz stworzył dla mnie przestrzeń do poznania nowych ludzi i nawiązania bliskich relacji z osobami, które kierują się podobnymi wartościami. Dwa tygodnie wspólnego mieszkania, chodzenia po górach, integracji i oczywiście Eucharystii otworzyły mnie – największego introwertyka na ziemi – na relacje z drugim człowiekiem i za to jestem bardzo wdzięczna. Cieszę się, że mogłam tu przyjechać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję