Reklama

IX Piesza Sosnowiecka Pielgrzymka na Jasną Górę

Wybieramy dobro

Niedziela sosnowiecka 37/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już po raz dziewiętnasty wędrowali pieszo pielgrzymi Zagłębia na Jasną Górę na Uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. W ramach diecezji sosnowieckiej minął już dziewiąty rok. Na pielgrzymi szlak wyruszyło spod sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie-Syberce 2100 pątników. "Idziecie do źródła łaski, mówił do pielgrzymów w sanktuarium bp Adam Śmigielski SDB, droga z Jezusem wymaga zaparcia się siebie, wymaga pokonania wielu trudów, ale w ten sposób możecie dojść do odkrycia własnej tożsamości", zachęcał sosnowiecki Ordynariusz.

"Dzisiaj wiele mówi się o wyborach prezydenckich, w środkach przekazu głośno jest o kandydatach, my pielgrzymi, jako chrześcijanie mamy dokonać wyboru Jezusa w swoim życiu, wybrać Go tak jak dokonała tego Maryja", mówił podczas homilii w sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie-Syberce bp Adam Śmigielski SDB. Zło ciągle się szerzy, człowiek często załamuje ręce , narzeka na brak szacunku dla bliźniego. Zło rodzi wynaturzenia. Bez Boga stajemy się gorsi. Musimy dokonać wyboru dobra i znaczyć życie miłością, apelował Ksiądz Biskup do pielgrzymów. Nie bójmy się wybierać dobro, zachęcał sosnowiecki Ordynariusz.

W pielgrzymce uczestniczyło 2100 pielgrzymów, w tym dwóch osadzonych z Zakładu Karnego w Wojkowicach. Wszyscy szli w 14 grupach. Opiekę duchową sprawowało 23 kapłanów, 2 siostry i ponad 20 kleryków. Mieli do pokonania ponad 70 km. W pierwszym dniu po dotarciu do Nierady, jak powiedział Niedzieli główny przewodnik ks. Marek Turlejski, zgromadzili się o 21.00 na koncercie piosenki pielgrzymkowej przygotowanym przez poszczególne grupy. Na spotkanie przybył do Zendka przedstawiciel wspólnoty "Dobrego Pasterza", jeden z młodych ludzi pomagający ludziom z marginesu, w tym narkomanom, którzy chcą wyjść z nałogu i zmienić swoje życie. Oddziaływują na swoich rówieśników poprzez świadectwo wiary. W czasie spotkania dał świadectwo. Prosił za jednego podopiecznego, który potrzebuje siły wsparcia , by powrócić do normalności. Drugiego dnia wieczorem przy kościele w Nieradzie zespół z Olkusza, "Tibi tabo" dał koncert połączony z ewangelizacją. Trzeciego dnia proboszcz ks. kan. Stanisław Wojtuszkiewicz z Będzina - Grodźca przybył pod jasnogórski szczyt z orkiestrą, w której asyście bp Adam Śmigielski SDB wprowadził pielgrzymów do kaplicy Cudownego Wizerunku.

Pogoda sprzyjała całą drogę sprzyjała, jednak służba zdrowia jak zawsze miała wiele pracy. Jedynie w dniu wejścia na Jasną Górę trochę pokropiło po wyjściu z Nierady.

Mszę św. już tradycyjnie na Jasnej Górze 26 sierpnia sprawowali w bazylice wraz z Księdzem Biskupem kapłani uczestniczący w pielgrzymce. Do pielgrzymów dołączyli pątnicy z Targoszyc i Siewierza.

Każdego dnia, mówi ks. Turlejski, głoszone były konferencje, modlono się, śpiewano piosenki religijne. Szczególną uwagę zwracano na jubileuszowe przeżycia roku 2000. W tym roku pielgrzymka była szczególnie pięknie przeżywana przez młodych. Widać było ich głębokie zaangażowanie w organizację pielgrzymki podczas drogi. Podczas uroczystej homilii Prymas Polski kard. Józef Glemp pytał: Czy Unia Europejska wypracuje konstytucję zrzeszanych państw, w której zostanie określona wizja człowieka nie tylko w wymiarze konsumpcji, ale także w jego odniesieniach się do Boga? Ksiądz Prymas głosił homilię na Jasnogórskim Szczycie do ok. 150 tys. wiernych.

Komentując proces integracji europejskiej Ksiądz Prymas powiedział, że Kościół popiera każdy wzrost jedności międzyludzkiej, o ile jest on pomyślany uczciwie. Unia Europejska jest teraz, jak stwierdził Kaznodzieja, organizacją bogatych państw Zachodu, która przez długie lata pokoju i jedności w Europie Zachodniej wytworzyła formy ekonomicznego współdziałania w różnych gałęziach gospodarki. " Kościół nie wtrąca się do handlu stalą czy energią, ufając, że ten obrót dokonuje się zgodnie ze sprawiedliwymi prawami" - zauważył kard. Glemp. Stwierdził jednak: "Trudno, aby Kościół nie zauważał towarzyszącego wszystkim ludzkim działaniom obszaru wiary i moralności" . Zwłaszcza gdy, jak podkreślił, "działanie dotyczy wolności, a szczególnie wolności religijnej. " W imię bycia prawdziwym chrześcijaninem mamy zabiegać nie tylko o zachowanie wiary nadprzyrodzonej, ale o jej rozszerzanie i uświęcanie życia doczesnego", powiedział. Wyrażając wątpliwości wobec sposobu zjednoczenia Europy Ksiądz Prymas stwierdził, że świeccy uformowani apostolsko zadają sobie pytanie, czy wyzbywanie się odrębności w imię powszechnego dostosowywania się nie ukształtuje człowieka-manekina, który będzie się odcinał również od wymagań etycznych. Kaznodzieja postawił pytanie, czy w wizji człowieka zapisanej w konstytucji zrzeszających się państw europejskich znajdzie się miejsce na jego odniesienie do Boga. - Czy w takiej konstytucji będzie zajęte stanowisko co do aborcji i eutanazji? - pytał dalej kard. Glemp.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna za młodzież do św. Carlo Acutisa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
CZYTAJ DALEJ

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: „Franciszek zaczął od siebie. Nie zaczął od reformy Kościoła”

2026-10-05 10:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

kard. Konrad Krajewski

Łukasz Głowacki

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Eucharystia była głównym punktem obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu. — Święty jest jak otwarte okno, przez które do wnętrza wpada promień słońca. Niewidzialny Bóg przez świętego staje się widzialny — mówił metropolita łódzki.

W homilii kard. Krajewski przywołał swoje pobyty w Asyżu. Jak wspominał, kiedy podczas pracy w Rzymie czuł się bardzo zmęczony, a nawet wypalony, jechał nie do grobu św. Franciszka, ale do niewielkiego kościoła św. Damiana. — Tam wszystko się zaczęło. To właśnie tam przyszedł młody chłopak i nagle usłyszał: „Franciszku, trzeba odbudować ten dom. Zobacz, jak on wygląda” — mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję