Reklama

Niedziela Łódzka

Aleksandrów Łódzki: Dziękczynna Eucharystia

2020-09-21 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

aleksandrów łódzki

Agnieszka Kowalczyk

20 września odbyła się msza święta dziękczynna w intencji tegorocznej 37 pieszej pielgrzymki z naszej parafii na Jasną Górę. Ksiądz Proboszcz Gabriel Kołodziej inaugurował duchowe przygotowanie parafian do zbliżającego się odpustu 27 września 7-dniową nowenną do św. Archaniołów - patronów parafii.

Zobacz zdjęcia: Aleksandrów Łódzki: Dziękczynna Eucharystia

Reklama

W piątek 25 września rozpocznie się nabożeństwo 40-sto godzinne przed odpustem, który po raz pierwszy w 200-letniej historii kościoła w Aleksandrowie Łódzkim będzie pod wezwaniem ku czci wszystkich Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Msza święta odpustowa będzie celebrowana przez biskupa Ireneusza Pękalskiego.

Po mszy dziękczynnej odbył się koncert uwielbieniowy w ramach projektu na 100 - lecie urodzin Papieża, wystąpił zespół muzyczno- wokalny - młodzież z Chorzęcina, Wolborza i Tomaszowa Mazowieckiego pod kierownictwem p. Tomasza Kosiora z programem pt. "Młodzieńcze mówię wstań".

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aleksandrów Łódzki: "Odpust u Archaniołów"

2020-09-29 12:57

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

aleksandrów łódzki

Chris Curry

Wszystko zaczęło się w 1816 r., kiedy właściciel i założyciel miasta Aleksandrowa, Rafał Bratoszewski, postanowił rozpocząć budowę kościoła katolickiego, który został wzniesiony jako murowana, klasycystyczna świątynia. Nietrudno zauważyć, że wezwanie parafii nadano z uwagi na imię fundatora kościoła.

Pierwszy patron parafii aleksandrowskiej należy do chórów anielskich, o których wspomina Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Archanioł Rafał jest opisany jako najbardziej typowy przykład Anioła Stróża. Mówi o nim Księga Tobiasza, która opowiada historię życia Tobiasza i roli anioła Rafała chroniącego go w podróży i różnych wydarzeniach życia. Jeśli chodzi o księgi pozabiblijne, to święty Rafała jest wymieniany jako jeden z siedmiu najwyższych aniołów. Kult św. Rafała najpierw rozwijał się na Wschodzie, a dopiero w VII w. w Wenecji powstał pierwszy kościół ku jego czci na Zachodzie. Jednocześnie w tym samym czasie w Kordobie w Hiszpanii zaczęto obchodzić specjalne święto ku czci archanioła i obchodzi się je do chwili obecnej, prosząc o jego wstawiennictwo. 

Św. Rafał Archanioł coraz częściej kojarzony jest i czczony jako patron podróżujących i chorych. Na obrazach archanioł przedstawiany jest jako wędrowiec z Tobiaszem, a jego atrybuty to ryba, kij pielgrzymi i pies. Imię Rafał z hebrajskiego oznacza „Bóg uzdrawia” i dlatego modlitwy ku czci Rafała Archanioła zawierają prośby o uzdrowienie oraz opiekę.

Historia aleksandrowskiej parafii toczyła się dalej. W latach 1988-1993 z inicjatywy ks. Norberta Ruckiego nastąpiła przebudowa kościoła. W czerwcu 1983 r. w Częstochowie papież Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny świątyni, która zyskała duże prezbiterium i dwie kaplice: Miłosierdzia Bożego i Eucharystyczną. Wtedy również do wezwania dołączono drugiego z Archaniołów - św. Michała. Imię Michał jest imieniem biblijnym i oznacza „któż jak Bóg”. Archanioł Michał jest potężnym obrońcą i patronem kościoła, wodzem wojsk niebieskich o szczególnej sile i Aniołem Pokoju. W ikonografii najczęściej jest przedstawiany w zbroi, kiedy walczy ze smokiem. Jego atrybuty to miecz, włócznia, tarcza i waga, na której odmierza dobre i złe uczynki ludzi. Wzywany jest często w czasie burzy i groźnych zjawisk pogody. Kult św. Michała Archanioła jest datowany już w starożytności. Jemu poświęcone jest sanktuarium na Górze Gargano w południowych Włoszech oraz Zamek w Rzymie, stanowiący votum za ocalenie mieszkańców od zarazy za czasów św. Grzegorza Wielkiego, papieża.

Czasy współczesne przenoszą nam kolejne zmiany w parafii aleksandrowskiej. 19 lipca br. podczas Mszy św. abp Grzegorz Ryś, na podstawie dekretu Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, ogłosi nowe wezwanie dla parafii, uzupełnione o trzeciego Archanioła - Gabriela. Zmiana wezwania spotkała się z dużą aprobatą ze strony parafian. Tym bardziej, że Archanioł Gabriel, jako kolejny anioł znany z imienia, jest dopełnieniem wezwania aleksandrowskiej parafii.

Imię Archanioła oznacza „Bóg jest moją siłą”. Jest on orędownikiem zwiastowania i pojawia się w Starym i Nowym Testamencie, np. w Ewangelii Łukasza dwukrotnie: przy zwiastowaniu w świątyni żydowskiej, kiedy przekazuje Zachariaszowi nowinę o narodzinach jego syna, św. Jana Chrzciciela, oraz kiedy zwiastuje Maryi Pannie o narodzinach Jezusa. To anioł zmartwychwstania, miłosierdzia, kary, śmierci i objawienia. Jako posłaniec Boży do ludzi jest patronem radia i telewizji. Jego atrybutami są globus, krzyż, laska, lanca, miecz, oszczep, puklerz i tarcza. Metropolita Łódzki, objaśniając znaczenie imion trzech archaniołów, zwrócił uwagę, że w każdym odpowiedniku hebrajskim tych imion znajduje się element el, czyli Bóg. Jest to szczególna cecha, która podkreśla wielkość i wagę potrójnej opieki dla parafii w Aleksandrowie Łódzkim. 

CZYTAJ DALEJ

W szkole nie ma miejsca dla seksedukatorów

2020-10-14 10:49

Niedziela Ogólnopolska 42/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

Przemysław Czarnek

Karol Porwich/Niedziela

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

O sposobach przekonywania krytyków do swoich racji i nowych wyzwaniach w edukacji mówi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim.

Ks. Jarosław Grabowski: Czy minister edukacji o konserwatywnych poglądach jest skazany na zmaganie się z liberalnymi, często kosmopolitycznymi uniwersytetami?

Minister Przemysław Czarnek: Nie oceniam tego w kategoriach zmagania się, tylko w kategoriach służby, bo jeśli chce się służyć, to trzeba to robić prawdziwie. Ważne jest przekonywanie do racji, które są po naszej stronie i wynikają wprost z przepisów prawa polskiego.

Nawiążę do słów św. Jana Pawła II, który w 1987 r. na KUL powiedział: „Jeżeli służysz Prawdzie, służysz wolności”. Dzisiaj na uniwersytetach, w szkołach wyższych traktuje się wolność jako wartość nadrzędną, często kosztem prawdy. Jak połączyć wolność i prawdę na uczelniach?

Nie ma wolności bez prawdy, to jest oczywiste. Pewna fikcja wolności może prowadzić wprost do zniewolenia człowieka, co jest widoczne w różnych miejscach na świecie i również zaczyna być zauważalne w Polsce. Jestem przekonany, że jest do tego jeden klucz –nie da się tego zrobić bez odejścia od bicza na naukowców, jakim jest postępowanie dyscyplinarne na obowiązujących dziś warunkach. Jeśli głoszą oni prawdę opartą na wynikach swoich badań, to nie mogą ich za to spotykać restrykcje czy działania negatywne ze strony władz uczelni. Należy uwolnić od poprawności politycznej wszystkich, którzy chcą mówić prawdę.

A historyczny związek Kościoła i uniwersytetu? Czy dziś to już przeszłość?

W Polsce jeszcze nie, choć wiele osób to neguje. Uniwersytet natomiast, który ma służyć prawdzie, musi tej prawdy poszukiwać, a Kościół tę prawdę pokazuje. Wszelkie nieszczęścia biorą się zawsze z jednej praprzyczyny – fałszywej wizji człowieka, błędu antropologicznego. Nauka nie może prowadzić do nieszczęść, skoro służy odkrywaniu prawdy.

Czy nauczyciele, którzy wspierają homoideologię i wprowadzają do szkół karty LGBT, będą w jakiś sposób dyscyplinowani przez nowego ministra?

Na razie nie słyszałem o nauczycielach, którzy by wprowadzali kartę LGBT. Byłoby to w każdym razie nielegalne działanie, które musiałoby rodzić konsekwencje prawne dla tych nauczycieli.

Mam na myśli informacje o pojawianiu się tzw. dyżurnych seksedukatorów.

Jeśli takie sytuacje mają miejsce – a nie mam podstaw, żeby twierdzić, że nie, będziemy je monitorować i im przeciwdziałać. Jeśli są, ale zdarzają się incydentalnie, a nie powszechnie, to przez nadzór pedagogiczny kuratorów będziemy je eliminować. Nie ma w szkole miejsca dla jakichś edukatorów czy seksedukatorów. Szkoła jest miejscem dla nauczycieli z przygotowaniem zawodowym i pedagogicznym.

A jeśli nauczyciel prywatnie utożsamia się z tezami homoideologii, to może je prezentować na lekcjach?

Nie może, bo przede wszystkim homoideologia nie jest zawarta w podstawach programowych nauczania w szkołach, a podstawy programowe są absolutnym fundamentem nauczania i są wiążące dla nauczyciela.

Zgadza się Pan z twierdzeniem, że szkoły powinny kształcić młodych Polaków, a nie młodych kosmopolitów?

Tak, mają kształcić młode pokolenia jako przyszłe elity – w prawdzie i w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę, tę najbliższą i tę dalszą, a takiej edukacji brakuje nam dzisiaj. Obecnie egoizm zwycięża na każdym odcinku życia z uwagi na współczesne zapotrzebowanie rynku. Egoista jest najlepszym konsumentem, martwi się tylko o siebie, tu i teraz. W związku z powyższym jest skłonny do wydawania fortuny na siebie, bez myślenia o przyszłości. To jest podyktowane również prawami rynku. My natomiast mamy kształcić ludzi odpowiedzialnych za wspólnotę, a zatem za rodzinę, za najbliższych, a przez nich za wspólnotę samorządową i państwową. Do tego musi prowadzić edukacja.

Czy edukacja w duchu obojętności wobec wartości religijnych i narodowych może, Pana zdaniem, prowadzić w konsekwencji do demoralizacji dzieci i młodzieży?

Konsekwencją takiego pojmowania edukacji jest to, że nie pozbyliśmy się marksizmu z naszego otoczenia, mimo że marksizm był fundamentem wszystkich zbrodniczych ideologii XX wieku – od sowieckiego komunizmu po niemiecki narodowy socjalizm. Nie nauczyliśmy się niczego z historii – marksizm prowadził także do kosmopolityzmu i wszystkie ideologie, które dzisiaj przekonują niektórych nauczycieli do kształcenia w duchu kosmopolityzmu, są niestety tego przykładem. W Polsce jednak jesteśmy na etapie, w którym możemy ten proces jeszcze powstrzymać.

Niektórzy nauczyciele twierdzą, że szkoła jest obecnie za bardzo zideologizowana, że nauczyciel powinien być neutralny, także wobec wartości chrześcijańskich. Nie widzą np. potrzeby obecności w szkole lekcji religii...

W praktyce nie ma czegoś takiego jak „neutralność światopoglądowa”. Światopogląd ateistyczny czy agnostyczny nie jest neutralny, podobnie jak światopogląd teistyczny. Albo jesteśmy ateistami, agnostykami, albo wierzymy w Boga. Inne myślenie to mit i na bazie tego mitu próbuje nam się wmawiać, że to my jesteśmy nietolerancyjni, a tolerancyjni są ci, którzy nie są tolerancyjni wobec nas. To absurd! Poza tym, jak powiedział prof. Wojciech Łączkowski, chrześcijaństwo nakazuje mądrze miłować każdego bliźniego, a tolerancję umieszcza na najwyższych szczeblach pożądanej hierarchii zachowań i dlatego naprawdę nikomu nie może przeszkadzać.

W jaki sposób wyjaśni więc Pan ósmoklasiście, że szkoła świecka to nie jest szkoła neutralna?

A co ksiądz redaktor rozumie przez pojęcie „szkoła świecka”?

Są osoby, które uważają, że jeśli szkoła jest świecka, tzn. nauczyciele uczą w niej wyłącznie historii, matematyki, biologii itd., ale nie religii, to znaczy, że jest ona neutralna…

W polskiej konstytucji mamy znakomicie sporządzony art.25, autorstwa ks. prof. Józefa Krukowskiego, w którym jest mowa jednoznacznie o autonomii, ale i o współdziałaniu Kościołów i innych związków wyznaniowych z państwem, dla dobra wspólnego i dla dobra człowieka. Szkoła świecka, o której teraz teoretycznie mówimy, to jest szkoła charakterystyczna dla państw, w których nie ma współpracy między Państwem i Kościołem. W takim przypadku mamy wrogą separację, w której państwo zwalcza wszelkie przejawy religijności społeczeństwa, a to z neutralnością nie ma nic wspólnego. Opowiadanie się przeciwko religii nie jest w żaden sposób neutralne. Jest po prostu antyreligijne.

Ministrowi edukacji i nauki zapewne będzie zależało na wzmocnieniu etosu nauczyciela, który dziś jest wyraźnie deprecjonowany...

Dawniej mówiono: „Nauczyciel ma zawsze rację, a nawet jeżeli jej nie ma, patrz punkt 1”, i to mniej więcej obrazuje ówczesny autorytet nauczyciela. Dzisiaj mamy zupełnie odwrotną sytuację – to rodzice są nieprawdopodobnie roszczeniowi w stosunku do nauczycieli. I to nie jest dobre. Trzeba uświadamiać społeczeństwu, że bez nauczyciela, bez troski o nauczyciela, w tym lepszych zarobków, i bez uznawania jego autorytetu, nie wykształcimy dzieci na dobrych, prawych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

W jednym z wywiadów zapewniał Pan, że jest otwarty na wszelką dyskusję i krytykę, lecz tylko merytoryczne. Wydaje się jednak, że dziś ludzie nie chcą takich dyskusji, ponieważ są uprzedzeni do osób, które krytykują. Konserwatywny minister będzie więc skazany na nieustanną krytykę. W jaki sposób chce Pan przekonać oponentów do swoich racji?

Konsekwentnym mówieniem prawdy, argumentowaniem merytorycznym i logicznym. Ludzie z natury są wygodni, a dyskusja rzeczowa jest dosyć wymagająca. Aby merytorycznie dyskutować, trzeba mieć argumenty, żeby mieć argumenty, trzeba się przygotować, tzn. nabyć wiedzę, a to zawsze pochłania dużo czasu i wysiłku. Dyskusja może być prowadzona tylko wtedy, gdy druga strona chce rozmawiać, czyli przedstawiać swoje argumenty, a nie rzucać obelgi i wyzwiska.

Będzie Pan ministrem dwóch ważnych pionów kształcenia: edukacji i nauki jednocześnie. Jakie są priorytety nowego ministra?

Po to połączyliśmy resorty edukacji narodowej oraz nauki i szkolnictwa wyższego, żeby wskazać, że mamy ciągłość edukacji – od przedszkola po uniwersytet. I że w ramach tej ciągłości wszystkie etapy kształcenia powinny być kompatybilne. Jest to konieczne, ponieważ obecnie mamy rozdźwięk pomiędzy tym, co się dzieje na uniwersytetach, a tym, co dzieje się w szkołach. Uniwersytety skarżą się, że szkoły słabo kształcą uczniów, a szkoły uskarżają się, że nie ma współpracy z uniwersytetami. Połączenie resortów jest bardzo logiczne i trafne. Polski system edukacji wymaga zmian. Priorytetem jest wzmocnienie etosu nauczyciela przez uefektywnienie jego pracy i uwolnienie potencjałów, które mamy w naszych ośrodkach akademickich, bez kategoryzowania ze względu na miejsce. Poza tym nic tak dobrze nie zrobi nauce jak zdrowa konkurencja.

Przemysław Czarnek
doktor habilitowany nauk prawnych, wykładowca akademicki, wojewoda lubelski (2015-19), poseł na Sejm IX kadencji

CZYTAJ DALEJ

Mateusz Morawiecki wygłosił ważne słowa do Wojsk Obrony Terytorialnej

2020-10-20 21:37

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

PAP

- To co dziś mogłem zobaczyć to bardzo budujący obraz. Chciałem podziękować tym, którzy znakomicie zorganizowali pracę, samym żołnierzom, oficerom, dowódcom i specjalistom - powiedział premier.

Dodał, że - dzięki działaniom takich punktów wymazowych jak ten mamy do czynienia z uwolnieniem ludzi, którzy mogą świadczyć usługi medyczne. Wydajność jest bardzo wysoka, a warunki sanitarne są odpowiednie. Wydajność tych punktów pobrań jest bardzo wysoka, a jednocześnie stworzone warunki sanitarne są odpowiednie.

- Mamy już ponad 1300 żołnierzy WOT zaangażowanych w bezpośrednie wsparcie służb medycznych. Pomagają oni także w domach pomocy społecznej. To bardzo skuteczna, budująca praca. Bardzo za to dziękuję - powiedział Morawiecki.

Premier mówił także, że - te punkty wymazowe są jednocześnie tak logistycznie zorganizowane, żeby za kilka miesięcy, jak najszybciej, może za 2-3 kwartały, można było w nich również dokonywać szczepień. Dziś widzimy wyraźnie jak sprawnie zorganizowani są żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Na koniec powiedział - wszyscy musimy się trzymać zasad w sposób zdyscyplinowany. Dzięki temu możemy chronić siebie i innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję