Reklama

Kościół

Bp Greger w Kętach: Jan Kanty był wewnętrznie wolnym uczniem Jezusa

„Naśladując Jezusa jako swojego Mistrza, św. Jan Kanty udowodnił, że wzajemne przenikanie tego, co cesarskie i tego, co boskie, nie jest tylko teoretyczną spekulacją” – podkreślił bp Piotr Greger. W kęckim kościele śś. Małgorzaty i Katarzyny sprawował on Mszę św. w pobliżu miejsca, gdzie urodził się ten średniowieczny teolog i naukowiec, patron miasta nad Sołą. W modlitwie udział wzięli m.in. przedstawiciele Bractwa Świętego Jana Kantego.

2020-10-18 18:58

[ TEMATY ]

św. Jan Kanty

Mazur/episkopat.pl

„Nauczanie Chrystusa objawia prawdę o królestwie Bożym obecnym w tym świecie, które jednak nie jest z tego świata. Cezar i Bóg nie są bowiem na tym samym poziomie, to nie jest ta sama płaszczyzna, ponieważ pierwszy z nich zależy od drugiego, któremu będzie musiał zdać sprawę” – zaznaczył biskup.

Zwrocił uwagę, że św. Jan Kanty pochodzący z kęckiej ziemi potraktował słowa Ewangelii na serio i pokazał jej aktualność i niezmienność. „Wielkość sylwetki św. Jana Kantego możemy oddać słowami dzisiejszej Ewangelii, adresowanymi do Jezusa. Mówią one o bezinteresownym działaniu - nie oglądał się na osobę ludzką, nikogo nie faworyzował, liczył się z każdym człowiekiem. Ponadto, jako nauczyciel - był dokładnie jak jego Mistrz - prawdomówny i w prawdzie Bożej drogi nauczał” – dodał bp Greger.

Reklama

Jan Kanty urodził się w Kętach w 1390 roku. Ukończył studia w Krakowie, następnie przyjął święcenia kapłańskie. Od 1421 r. przez osiem lat prowadził szkołę klasztorną u miechowskich bożogrobców. W 1429 r. zaczął wykładać na Akademii Krakowskiej, równocześnie studiując w niej teologię – magisterium otrzymał w 1443. W tym czasie został kanonikiem i kustoszem w Olkuszu. Kilkakrotnie pielgrzymował do Rzymu. Zmarł w opinii świętości w 1473 r., w wigilię Bożego Narodzenia. Został beatyfikowany 27 września 1680 r. przez bł. Innocentego XI, a kanonizowany 16 lipca 1767 r. przez Klemensa XIII.

Św. Jan z Kęt patronuje akademickiej młodzieży i ludziom nauki, licznym instytucjom charytatywnym oraz oświatowym.

W ubiegłym roku w Kętach swą działalność zainaugurowało Bractwo Świętego Jana Kantego, do którego należy około 20 osób – w większości świeckich wiernych, pragnących swym życiem i zaangażowaniem naśladować słynnego świętego oraz szerzyć jego kult. Podczas uroczystości ubierają stroje nawiązujące swym stylem do profesorskiej togi.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wybór, który zobowiązuje

2020-10-20 23:14

[ TEMATY ]

Częstochowa

bierzmowanie

św. Jan Kanty

Beata Pieczykura/Niedziela

– Dziś, w odpust św. Jana Kantego, wasz piękny kościół staje się Wieczernikiem. Gratuluję młodzieży życiowej decyzji. Proszę Boga, abyśmy – jak św. Jan – nigdy od Jezusa nie odeszli – mówił biskup senior Antoni Długosz 20 października w parafii św. Jana Kantego w Częstochowie.

W uroczystość ku czci św. Jana Kantego, prezbitera, Sumie przewodniczył i homilię wygłosił biskup senior Antoni Długosz, który również udzielił sakramentu bierzmowania. Wobec zgromadzonego Kościoła proboszcz ks. kan. Sławomir Bartoszuk zaświadczył, młodzi przygotowali się do bierzmowania, „uczestniczyli bowiem przez szereg dni w słuchaniu słowa Bożego i wspólnej modlitwie oraz przystąpili do sakramentu pokuty”.

W homilii biskup Antoni podkreślił, że zarówno patron parafii, jak i św. Jan Paweł II całym życiem świadczyli o Chrystusie. – Patron parafii jest odbiciem słów i czynów Jezusa – mówił kaznodzieja. Przypomniał, że był on profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i człowiekiem żywej wiary i głębokiej pobożności oraz wielkiego miłosierdzia; dzielił się z biednymi studentami. Pielgrzymował pieszo do Rzymu, by dziękować Bogu za Kościół, ale „w szczególny sposób chciał być świadkiem Chrystusa”. Do takiej postawy, czyli miłości do Jezusa i wierności Bożym przykazaniom, zachęcał bp Długosz zgromadzonych w świątyni. – Jesteście apostołami Jezusa. Każdego dnia na propozycje Bożego przykazania, mówcie Jezusowi „tak” – powiedział. W tym kontekście wyjaśniał, że trzy przykazania odnoszą się do Boga, a siedem do człowieka. Dlatego tak ważne jest to, by z miłością pamiętać o Bogu i czcić Go, modlić się, uczestniczyć w Mszy św. pogłębiać wiedzę przez m.in. katechezę, lekturę książek czy gazet katolickich. Odpowiedzialność za własne życie i drugiego człowieka to w praktyce oznacza szacunek do rodziców oraz własności swojej i innych osób, dbałość o godność ciała, czyli nieniszczyć zdrowia narkotykami, alkoholem, nikotyną, nie wyrządzać krzywdy fizycznej sobie i bliźnim, niekrzywdzić także złym słowem. Na zakończenie biskup Antoni życzył bierzmowanym: – Macie ukazywać dojrzałą wierzę i dawać świadectwo o Jezusie, bo wy sami wybraliście Pana Jezusa w tym sakramencie, a to zobowiązuje.

Młodzież, która przyjęła znamię darów Ducha Świętego, pragnie postępować według jej zasad każdego dnia. – Duch Święty mnie umocnił i chcę mieć więcej siły, by mężnie wyznawać wiarę – powiedziała „Niedzieli” Monika. A Michał dodał: – Sakrament bierzmowania przygotowuje mnie do dorosłego życia i umacnia w wierze.

Dorośli z tej wspólnoty parafialnej chcą naśladować świętego patrona i dlatego z radością uczestniczyli w uroczystości odpustowej, która w tym roku odbyła się z zachowaniem wszystkich rygorów sanitarnych. – Jestem Jan, więc to już tradycja, by uczestniczyć w odpuście. Jest skromnie, bo mamy pandemię, ale przychodzimy jako straż kościelna, zostało nas pięciu, w porywach sześciu, ale trwamy – opowiada Jan. A Józef wtrącił: – Kiedyś było nas 24. Panowie mają takie marzenie, by młodzież wstępowała w szeregi straży kościelnej. Janina natomiast całym sercem, całym umysłem przeżywała bardzo uroczystość ku czci św. Jana Kantego.

CZYTAJ DALEJ

Policja usunęła suspendowanego księdza z domu salezjanów. O interwencję poprosili zakonnicy

2020-10-19 19:11

[ TEMATY ]

ksiądz

salezjanie

oświadczenie

Adober Stock

Poznańska policja weszła do Domu Zakonnego Salezjanów w Poznaniu i wyprowadziła stamtąd suspendowanego księdza Michała Woźnickiego i ministranta. Interwencja dotyczyła nieprzestrzegania limitu wiernych podczas Mszy, obowiązującego w strefie czerwonej. O interwencję poprosili sami salezjanie, skonfliktowani z ks. Woźnickim.

Nawet 30 tys. zł kary może nałożyć sanepid na księdza, który w poniedziałek został wyprowadzony z domu zakonnego salezjanów w Poznaniu. Policja poinformowała, że w trakcie prowadzonego przez niego nabożeństwa nie przestrzegano obowiązku noszenia maseczek i wymaganego dystansu.

Rzecznik Inspektorii Towarzystwa Salezjańskiego, komentując sprawę, podkreślił, że ksiądz którego dotyczyła interwencja policji od 2018 roku nie jest salezjaninem i „bezprawnie zamieszkuje na terenie domu zakonnego”. Od soboty Poznań znajduje się w czerwonej strefie.

Interwencja w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń

Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji poinformowała PAP, że w poniedziałek rano funkcjonariusze otrzymali prośbę o interwencję w związku z nieprzestrzeganiem przepisów dotyczących przeciwdziałania pandemii koronawirusa.

Do tych zachowań miało dochodzić podczas obrzędu religijnego na terenie domu zakonnego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili, że prowadzący nabożeństwo, a także jego uczestnicy, nie zastosowali się do nakazu zasłaniania ust i nosa, nie zachowali także wymaganych odstępów — powiedziała.

Liszczyńska dodała, że siedmioro uczestników nabożeństwa zostało wylegitymowanych. Dwaj mężczyźni, w tym ksiądz, zostali wyprowadzeni z budynku i zabrani na komisariat.

Obaj odmówili policjantom podania danych personalnych, odmawiali wykonywania poleceń funkcjonariuszy, zostali doprowadzeni do komisariatu policji Poznań–Stare Miasto, gdzie ta tożsamość została potwierdzona. W związku z tym zdarzeniem policjanci wyciągną stosowne konsekwencje prawne dotyczące nieprzestrzegania przez te osoby przepisów; najprawdopodobniej skierowane zostaną wnioski do sądu— podała Liszczyńska.

W przypadku mężczyzny celebrującego nabożeństwo oraz towarzyszącej mu osoby dodatkowo będą to wystąpienia do sanepidu o nałożenie kary grzywny w związku z rażącym naruszeniem obowiązujących zaleceń sanitarnych— dodała.

Przed sądem w Poznaniu toczy się proces, w ramach którego Towarzystwo Salezjańskie domaga się, by kapłan, którego dotyczyła poniedziałkowa interwencja, opuścił lokal, zajmowany przez niego w poznańskim domu zakonnym.

Ks. Michał Woźnicki został wydalony z Towarzystwa Salezjańskiego. Jest też suspendowany

Rzecznik Inspektorii Towarzystwa Salezjańskiego św. Jana Bosko we Wrocławiu ks. Jerzy Babiak poinformował PAP w poniedziałek, że ksiądz, którego dotyczyła interwencja policji nie jest salezjaninem; w 2018 roku został wydalony ze zgromadzenia.

Oznacza to, że bezprawnie zamieszkuje na terenie domu zakonnego przy ul. Wronieckiej w Poznaniu i wbrew naszej woli wprowadza poza klauzurę zakonną obce osoby, przez co w obecnej sytuacji pandemicznej naraża na niebezpieczeństwo zarażenia koronawirusem wszystkich mających prawo tam przebywać — podał rzecznik w przesłanym PAP oświadczeniu.

Jak dodał, ksiądz podlega także karze suspensy; nie wolno mu sprawować sakramentów. Rzecznik zaznaczył, że salezjanie nie mają nic wspólnego z działaniami kapłana oraz z osobami, które wokół siebie gromadzi.

W trosce o nasze bezpieczeństwo będziemy podejmowali działania, które zagwarantują na terenie domu zakonnego przy ul. Wronieckiej w Poznaniu przestrzeganie aktualnie obowiązujących zasad funkcjonowania społecznego w tzw. strefach żółtych i czerwonych

— poinformował ks. Jerzy Babiak.

tkwl/Twitter/PAP

CZYTAJ DALEJ

Mateusz Morawiecki wygłosił ważne słowa do Wojsk Obrony Terytorialnej

2020-10-20 21:37

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

PAP

- To co dziś mogłem zobaczyć to bardzo budujący obraz. Chciałem podziękować tym, którzy znakomicie zorganizowali pracę, samym żołnierzom, oficerom, dowódcom i specjalistom - powiedział premier.

Dodał, że - dzięki działaniom takich punktów wymazowych jak ten mamy do czynienia z uwolnieniem ludzi, którzy mogą świadczyć usługi medyczne. Wydajność jest bardzo wysoka, a warunki sanitarne są odpowiednie. Wydajność tych punktów pobrań jest bardzo wysoka, a jednocześnie stworzone warunki sanitarne są odpowiednie.

- Mamy już ponad 1300 żołnierzy WOT zaangażowanych w bezpośrednie wsparcie służb medycznych. Pomagają oni także w domach pomocy społecznej. To bardzo skuteczna, budująca praca. Bardzo za to dziękuję - powiedział Morawiecki.

Premier mówił także, że - te punkty wymazowe są jednocześnie tak logistycznie zorganizowane, żeby za kilka miesięcy, jak najszybciej, może za 2-3 kwartały, można było w nich również dokonywać szczepień. Dziś widzimy wyraźnie jak sprawnie zorganizowani są żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Na koniec powiedział - wszyscy musimy się trzymać zasad w sposób zdyscyplinowany. Dzięki temu możemy chronić siebie i innych.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję