Reklama

Jasnogórska Muzyka Dawna

Z dr. Remigiuszem Pośpiechem rozmawiał o. Nikodem Kilnar
Niedziela Ogólnopolska 39/2003

Z dr. Remigiuszem Pośpiechem - przewodniczącym Zespołu Naukowo-Redakcyjnego Jasnogórskich Muzykaliów, przewodniczącym Podkomisji ds. Muzyki Kościelnej przy Episkopacie Polski, wicedziekanem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego - rozmawia o. Nikodem Kilnar - podprzeor Jasnej Góry, prezes Stowarzyszenia „Kapela Jasnogórska”

O. Nikodem Kilnar: - Jakie są początki Kapeli Jasnogórskiej?

Dr Remigiusz Pośpiech: - Na Jasnej Górze zaczyna się epoka, w której wielkie, ważne wydarzenia odbywają się z towarzyszeniem muzyki powstałej tutaj w dawnych wiekach. Bardzo się z tego cieszę. Moją działalność naukową w archiwum rozpoczynałem jeszcze jako student Instytutu Muzykologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Później korzystałem z bogatych archiwów podczas pisania mojej pracy doktorskiej. Zawsze leżało mi na sercu, by ta muzyka zabrzmiała, gdyż analizując te dzieła, byłem przekonany o ich wielkiej wartości - wartości, niestety, długo nieznanej - zachowanej tylko w formie partytur, dawnych rękopisów przechowanych i szczęśliwie ocalałych w archiwum. Wszelka muzyka religijna ma swoje źródło w liturgii - tak również było na Jasnej Górze, począwszy od śpiewów chorałowych. Później muzyka religijna powstawała także w technice polifonicznej jako muzyka wielogłosowa, czego szczególny rozwój nastąpił w okresie baroku - koniec XVI, a przede wszystkim XVII wiek. W tym też okresie rozpoczęła działalność tutejsza Kapela Jasnogórska, która szczególny okres świetności przeżywała w XVIII stuleciu, kiedy to należała do największych i najznakomitszych zespołów w całej Polsce, także w skali Europy Środkowej był to zespół bardzo znaczący. W kapeli działało wielu kompozytorów, wielu wspaniałych muzyków wykształconych na miejscu, gdyż kapele ówczesne były zarazem szkołami muzycznymi. Tutaj przychodzili chłopcy, uczyli się grać, tutaj później zostawali, tu uczyli się sztuki kompozycji, poznawali tajniki gry na instrumentach. Następowała typowa wymienność funkcji. Ta działalność była bardzo żywa i bogata. Co najważniejsze - muzyka zawsze towarzyszyła na Jasnej Górze wszystkim najważniejszym nabożeństwom, towarzyszyła liturgii, a także spotkaniom pozaliturgicznym, np. posiłkom w refektarzu, spotkaniom kolędowym. Dlatego należy podkreślić wielkie znaczenie i wielką rolę muzyki w życiu klasztoru.

- Kapela zrzeszała wielu znakomitych kompozytorów i muzyków, wywodzących się również z Zakonu Paulinów, oraz świeckich. Czy mógłby Pan przedstawić tych najwybitniejszych?

- Początkowo, w XVI wieku, kapelę tworzyli głównie zakonnicy. Przez cały XVII wiek przynajmniej dyrygentami byli wyłącznie członkowie Zakonu. W XVIII stuleciu zaczynają się pojawiać dyrygenci świeccy, w tym też wieku w kapeli pojawiają się kobiety-sopranistki w chórze - co stanowiło ewenement, gdyż nie było to jeszcze powszechne. W XIX wieku dyrygentami już prawie wyłącznie są muzycy świeccy. Jeden z najwybitniejszych znawców kultury muzycznej na Jasnej Górze, prof. Paweł Podejko, wymienia ponad 40 nazwisk kompozytorów. Jest to liczba znacząca, mało który ośrodek muzyczny w kraju może się taką liczbą kompozytorów poszczycić. Spośród zakonników należałoby wymienić jednego z pierwszych kompozytorów jasnogórskich - o. Władysława Leszczyńskiego, później - o. Eryka Briknera, o. Zachariasza Gerito, o. Cyryla Gietrzyńskiego. Natomiast spośród muzyków świeckich - to przede wszystkim Marcin Józef Żebrowski, kompozytor wybitny w skali nie tylko polskiej, ale i europejskiej. Działał w połowie XVIII wieku, na Jasnej Górze zachowało się ponad 30 jego utworów. Twórca o nieprzeciętnym talencie, o nieszablonowej inwencji melodycznej, który doskonale opanował warsztat kompozytorski, zarówno ten nawiązujący do barokowej tradycji, jak też już ilustrujący nowe przemiany rodzącego się nowego stylu wczesnoklasycystycznego w Europie. Należy wymienić cykl 17 sonat dzieła Pro processione. Dzieła instrumentalne stanowiły w tej liczbie ewenement na skalę europejską. To, że jeszcze nie zostały odkryte, jest typowo polskie: nie potrafimy ukazać światu tych wartości, które są godne wskazania. Cieszę się, że te muzykalia zaczynają żyć. Ojciec Nikodem znacznie przyczynił się do tego, że ta wartościowa muzyka w skali europejskiej będzie mogła być zaprezentowana. Oprócz Żebrowskiego mamy jeszcze innych kompozytorów: Filipa Gotschalka, Franciszka Perneckera, Ignacego Rygalla, Ludwika Maadera. To twórcy największego formatu.

- Jasnogórskie zbiory są najliczniejsze w Polsce - ok. 3 tys. kompozycji. Jaka jest ich faktyczna wartość?

- Są najliczniejsze w Polsce oraz jedne z liczniejszych w Europie. Dlatego jest to wartość, którą należy pokazywać, którą można się naprawdę chwalić, jest to unikat. W takim miejscu, jakim jest Jasna Góra, te zbiory przetrwały wiele zakrętów historii, zawieruch, wojen i różnych innych kataklizmów. Zostały szczęśliwie skatalogowane przez prof. Pawła Podejkę, co jest podstawą do dalszych badań, które częściowo są już prowadzone. Okazuje się, że badania w pełni potwierdzają wartość tych zbiorów. Podstawową wartością jest to, iż odzwierciedlają ten miejscowy repertuar. W XVIII stuleciu było czymś powszechnym, że grano kompozycje powstałe na bieżąco, nie sięgano do starszych dzieł. Specyfiką Jasnej Góry było to, o czym pisał jeden z wybitniejszych filozofów ubiegłego stulecia - Władysław Tatarkiewicz, że przynoszono tu jako swoiste wota pomysły artystyczne, które rodziły się gdzie indziej. Ilustracją tego są dzieła chociażby takich kompozytorów, jak: Gorczycki, Dankowski, Elsner. Są też dzieła kompozytorów zagranicznych, nawet tej miary, co Ludwik van Beethoven, Wolfgang Amadeusz Mozart - jest tutaj kopia w rękopisie dzieła Requiem Mozarta; rękopisy dzieł Elsnera dedykowane Matce Bożej Jasnogórskiej i innych twórców - czeskich, słowackich. W wielu przypadkach są to jedyne zachowane dzieła tych twórców. Dlatego ta wartość jest bardzo znacząca i doceniana także w Europie, gdyż w ostatnim czasie cały katalog prof. Podejki został wpisany do Centralnego Katalogu Ośrodka Dokumentacji Zbiorów Muzycznych, który mieści się we Frankfurcie. Coraz częściej docierają do nas pytania obcych muzykologów, naukowców o konkretne kompozycje i dzieła.

- Przyszedł czas, aby te dzieła mogły ujrzeć światło dzienne i radować nasze serca. W tym celu powstało na Jasnej Górze kilka lat temu Stowarzyszenie „Kapela Jasnogórska”, które ma za zadanie wspierać te wysiłki, promować jasnogórską muzykę dawną tak, aby dotarła do najszerszych kręgów ludzi, którzy pasjonują się muzyką, którzy tę muzykę tworzą i pragną się nią dzielić przez wykonawstwo, publikacje, nagrania. Dlatego koncerty są okazją, aby złożyć hołd twórcom wspaniałych dzieł, którzy ofiarowali swoje życie Bogu i Matce Bożej. Teraz możemy dzielić się tym muzycznym pięknem ze wszystkimi, którzy tu przychodzą - z pielgrzymami.

- Inicjatywa jest naprawdę bardzo cenna i należy ją popierać ze wszystkich sił. Proszę pozwolić na jeszcze jedną uwagę. W różnego rodzaju opracowaniach o częstochowskim Klasztorze Ojców Paulinów często używa się określenia „skarby Jasnej Góry”, mając na uwadze przede wszystkim dewocjonalia i cenne zabytki zachowane w Skarbcu. Dzisiaj możemy chyba wyrazić nadzieję, że do jasnogórskich skarbów zaliczane będą także powstałe w tym ośrodku wspaniałe dzieła muzyczne.

- Dziękuję za rozmowę.

Klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze zamierza opublikować muzykalia znajdujące się w jasnogórskim archiwum oraz nagrać płyty CD z muzyką dawną, zatrudniając specjalnie do tego przygotowane orkiestry barokowe. Prosimy o pomoc w realizacji dzieła ukazywania dziedzictwa naszego narodu.
Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska - Konto Bankowe: Bank Ochrony Środowiska SA Oddział Częstochowa, nr 70 1540 1014 2001 7300 1243 0001.

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Dziecka Utraconego w Wieluniu

2019-10-15 21:53

Zofia Białas

Dzień Dziecka Utraconego obchodzony jest w Polsce w dniu 15 października od 2004 roku, na świecie od roku 1988. Jego idea narodziła się w Stanach zjednoczonych. Tam obchodzi się go pod nazwą Dzień Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych. W Wieluniu miejscem szczególnej modlitwy za dzieci utracone jest kościół św. Mikołaja u wieluńskich Bernardynek.

Zofia Białas

15 października, do kościoła klasztornego, w którym wieluńskie siostry od modlitwy codziennie polecają Bogu powierzone sobie intencje, przybyli rodzice, którzy utracili swoje dziecko w wyniku poronienia lub wczesnego porodu, przybyli by Różańcem i Eucharystią modlić się w ich intencji. Wspólnie z o. Błażejem od wieluńskich Franciszkanów odmówiono Bolesną część Różańca, wtapiając w rozważania swoje przemyślenia i prośby.

Eucharystię w intencji utraconych dzieci i ich rodziców odprawili o. Błażej i ks. Andrzej Walaszczyk – kapelan sióstr Bernardynek. Słowo Boże do wiernych skierował o. Błażej.

Sięgając do wspomnień z czasów swojej pracy w klinice dziecięcej w Katowicach mówił o traumie rodziców, którzy musieli pożegnać swoją narodzoną córkę, swoje pierwsze dziecko. Jak trudno było zbolałej matce zgodzić się z wolą Bożą. Mówiła, że nie chce mieć więcej dzieci. Potem jednak urodziła kolejne trzy. Była szczęśliwa matką i żoną, a maleństwo, które zmarło, nosiła w swoim sercu i uwierzyła, że ono oręduje za jej rodziną u Boga. Potem zmarł nagle mąż. Pociechą i wsparciem okazała się trójka pozostałych dzieci.

Dziś ta matka wie, że w Bożych planach bywa tak, że jedni dostają dziecko na całe życie, inni na kilka miesięcy, inni na kilka lat, jedni tracą je tuż po poczęciu w wyniku poronienia, inni z powodu obumarcia płodu, ale ból dla każdej z nich jest taki sam. Dobrze, jeśli taka matka, jej rodzina znajdzie w swoim otoczeniu ludzi, którzy zrozumieją jej ból i otoczą ją pomocą. Wierzymy, że przez takich ludzi swoją dobroć okazuje sam Bóg.

Dziś, modląc się za wszystkie dzieci przedwcześnie utracone, także te, których poczęcie przerwano w sposób brutalny i te, które Bóg powołał do siebie na innych etapach ich życia, okazaliśmy solidarność z tymi, którym nie było dane poznać swego dziecka i z tymi, dla których dziecko odeszło za wcześnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem