Reklama

Papieskie ślady

Odkrywanie biskupstwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok po Tryptyku rzymskim ukazuje się następna książka Papieża Jana Pawła II - Wstańcie, chodźmy! Nie jest to wprawdzie poemat, ale znowu rzecz bardzo osobista, nie pozbawiona poezji, inkrustowana poetyckimi cytatami, a partiami szczerze liryczna - wzruszająca intymnym wyznaniem, przejmująca głębią spisywanych z jak największą prostotą przemyśleń i doświadczeń życiowych. Głównie z lat pasterzowania na krakowskiej stolicy biskupiej, odziedziczonej po św. Stanisławie i kard. Sapieże, ale nie tylko. Właściwie z całego życia. To piękna książka - dojrzały owoc mądrości i miłości podążającej wiernie śladem Tego, który jej Autora wybrał do kapłaństwa, biskupstwa i papiestwa, i który nieustannie jest mu natchnieniem, ostoją i pomocą we wszystkich poczynaniach będących jednym wielkim dążeniem do jak najwierniejszego naśladowania Chrystusa.
Papieskich książek jest już „cała biblioteka”. Najnowsza, zaprezentowana w kilku językach w dniu 84. urodzin Ojca Świętego, jest swego rodzaju kontynuacją autobiograficznego Daru i Tajemnicy, napisanego na złoty jubileusz papieskiego kapłaństwa. Ta - poświęcona jest przede wszystkim jego biskupstwu, a więc krakowskim latom 1958-78. Obydwie są wyrazem dzielenia się tym, co dla Jana Pawła II najważniejsze i najcenniejsze: darami duszpasterskiego powołania. Ich lektura uprzytamnia, jak wielką, bodaj pierwszoplanową, jest troska Papieża o braci w kapłaństwie i w biskupstwie, wypływająca ze świadomości, że właśnie od nich - od ich wiary, wierności, oddania, bezinteresowności i wielu innych podobnych przymiotów - w szczególnym, może największym stopniu, zależy stan obecny i przyszłość Kościoła, któremu on przewodzi przez ponad ćwierć wieku. Rozliczne na kartach tych książek przejawy owej troski są ogromnie wzruszające. Osadzone mocno w pamiętanych doskonale wydarzeniach: osobistych, społecznych, politycznych, a przede wszystkim kościelnych, bogate doświadczenia długiego życia stają się tu kanwą refleksji i pouczeń, których wiarygodność i moc przekonywania jest każdorazowo potwierdzana własnym życiowym sprawdzianem Autora, który nie lubi napominać. Dzielenie się więc owocami daru powołania ma, jak zwykle u Papieża, przede wszystkim pozytywny charakter. Zabawna anegdota, zaskakujące zwierzenie, proste i klarowne konstatacje określają charakterystyczny styl papieskiej prozy, która poza wszystkim jest ciekawa, gdyż przy całej swej szlachetnej prostocie - niepozbawiona odkrywczych momentów, także dla kogoś, kto zna dobrze życiorys Jana Pawła II i orientuje się w poruszanych przez niego sprawach.
Wydana ostatnio książka to - mówiąc najkrócej - odkrywanie biskupstwa, które z kolei jest szczególnym odkrywaniem kapłaństwa. Odkrywanie, a więc poznawanie daru nigdy do końca niepoznanego, odsłanianie nowych jego widoków i znaczeń, zgłębianie Tajemnicy niemożliwej do ostatecznego rozpoznania. Jest to szczególnie ważne w odniesieniu do pojęć niby powszechnie znanych, ale banalizowanych w potocznym obiegu. Papież pragnie przywrócić im pełnię treści - i tej pierwotnej, stale zapoznawanej, i tej ciągle jeszcze nieodkrytej do końca. Dlatego tyle uwagi poświęca na przykład obrzędom związanym z biskupią konsekracją; dlatego również tak systematycznie objaśnia symboliczne znaczenie widzialnych znaków związanych z biskupią godnością: namaszczania krzyżmem, wkładania pierścienia, racjonału, mitry, paliusza czy dzierżenia pastorału. Dla częstochowianina specjalnie miłe jest to, że najpiękniejszą może na tych kartach i jakże odkrywczą refleksję o biskupstwie powiązał Jan Paweł II z osobą niezapomnianego ordynariusza częstochowskiego - Stefana Bareły, przytaczając swe słowa z homilii wygłoszonej podczas jego jubileuszu 25-lecia kapłaństwa: „Biskupstwo to jest jak gdyby jeszcze dalsze i jeszcze inne odkrycie kapłaństwa. A dokonuje się ono na tej samej zasadzie: dokonuje się przede wszystkim poprzez ten zwrot do Jezusa Chrystusa, jedynego Pasterza i Biskupa dusz naszych. Ten zwrot jest głębszy, jeszcze gorętszy i jeszcze bardziej wymagający. Dokonuje się ono równocześnie przez zwrot do dusz, do dusz nieśmiertelnych, które zostały Krwią Chrystusa odkupione. Ten zwrot do dusz może nie jest tak bezpośredni, jak w pracy i działalności kapłana parafialnego, proboszcza czy wikarego, ale za to jest rozleglejszy, bo przed biskupem niejako szerzej otwiera się wspólnota Kościoła. Kościół w świadomości nas, biskupów Vaticanum II, to miejsce spotkania całej rodziny człowieczej, miejsce pojednania, zbliżenia - pomimo wszystko - zbliżenia, za cenę dialogu, zbliżenia za cenę cierpienia. Może (…) bardziej za cenę cierpienia niż dialogu”.
Chrystus jako biskup tak rozumianego Kościoła! Sformułowaniom tym, odkrywaniu nowych aspektów pojęć powszechnie znanych, towarzyszy językowa świeżość, poetycka metafora, nadawanie zwykłym słowom, odnoszącym się do konkretnej sytuacji - znaczeń ogólnych i symbolicznych. Tak też jest w tytule tej książki. „Wstańcie, chodźmy!” - zaczerpnięte z Markowej Ewangelii słowa Chrystusa, skierowane w ogrodzie Getsemani do trójki najbliższych Jego uczniów: Piotra, Jakuba i Jana - nabierają uniwersalnego sensu, stają się wezwaniem skierowanym nie tylko do wszystkich biskupów, co bezpośrednio podkreśla Papież w zakończeniu swej książki, ale również apelem do całej ludzkości, do każdego i wszystkich, apelem, który Autor kieruje najpierw do siebie, dzięki czemu jego powtarzane za Mistrzem słowa brzmią tak żarliwie i tak ponaglająco. A przecież, gdy po raz pierwszy usłyszałem ten tytuł, zabrzmiał mi on po prostu jak wezwanie do przyjaciół ze „środowiska” podczas jakiejś wakacyjnej wędrówki duszpasterza studenckiej młodzieży. Oto znamienny przykład literackiego kunsztu kogoś, kto kiedyś został na zawsze urzeczony historią literatury i teatrem, ale i tego, kto - jak wyznaje w swej najnowszej książce - jeśli tylko spotyka jakiegoś człowieka, to „już się za niego modli”. Bo to przecież miłość, ojcowska miłość do bliźnich jest ostatecznie tym, co porusza i uskrzydla papieskie pióro - Autora encyklik i naukowych dysertacji, dramatów, poematów i wierszy, i również takich jak ta ostatnia - wspomnieniowo-autobiograficznych, duszpasterskich, kapłańsko-biskupich książek. Książek, podobnie jak Dar i Tajemnica, nietypowych, złożonych z króciutkich rozdziałów, urzekających i zwodzących zarazem swą prostotą. Kunsztowną prostotą literackiej, wielopoziomowej i wieloaspektowej kompozycji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski prosi o modlitwę za kapłana

2026-02-16 16:04

[ TEMATY ]

diecezja legnicka

Diecezja legnicka

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski zwraca się z prośbą do osób duchownych i do wiernych świeckich, o modlitwę za emerytowanego kapłana diecezji legnickiej ks. Emila Młynarskiego, który potrzebował hospitalizacji i w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.

Wszechmogący i wieczny Boże, Ojcze ubogich, Pocieszycielu chorych, Nadziejo umierających, Twoja miłość kieruje każdą chwilą naszego życia. Wznosimy na modlitwie do Ciebie nasze serca i umysły. Sławimy Cię za dar ludzkiego życia, a szczególności za obietnicę życia wiecznego. Wiemy, że zawsze jesteś blisko pogrążonych w smutku i ubogich oraz wszystkich tych, którzy są bezbronni i którzy cierpią.
CZYTAJ DALEJ

Kim jest Kacper Tomasiak? - Sylwetka mistrza

2026-02-14 21:07

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak

Kacper Tomasiak

19-letni Kacper Tomasiak po raz kolejny sprawił sensację na igrzyskach we Włoszech i zdobył drugi medal w Predazzo, tym razem na dużej skoczni. Ze srebra cieszył się na normalnym obiekcie. Jest najmłodszym polskim skoczkiem narciarskim, który stanął dwa razy na podium zawodów tej rangi.

Skoczek z Bielska-Białej, który w tym sezonie debiutuje w Pucharze Świata, zapowiadał po konkursie na normalnym obiekcie: - Czekam na więcej. Będę szukał sposobu, żeby było przynajmniej tak samo dobrze. I słowa dotrzymał.
CZYTAJ DALEJ

Jak to jest być młodą kobietą pracującą "za kulisami" Kościoła? Poznajcie historię Kamili, 25-letniej zakrystianki!

2026-02-16 20:40

[ TEMATY ]

świadectwo

zakrystianki

Archiwum Kamili Suchańskiej

Kamila - zakrystianka

Kamila - zakrystianka

Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.

Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję