Reklama

Blisko Papieża

Ze szpitalnego okna


Niedziela Ogólnopolska 8/2005

AG/AP/L’Osservatore Romano
Klinika Gemelli w Rzymie, 8 lutego 2005 r., podczas modlitwy „Anioł Pański”

6 lutego przed modlitwą „Anioł Pański” Jan Paweł II wyraził wdzięczność dla lekarzy i pielęgniarek opiekujących się nim w rzymskim szpitalu oraz podziękowanie za modlitwy i inne wyrazy wsparcia ludziom na całym świecie. Zwrócił też uwagę na potrzebę zaufania do życia z okazji obchodzonego we Włoszech Dnia Życia. Przygotowany przez Papieża tekst odczytał substytut sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej - abp Leonardo Sandri. Ojciec Święty, który przez cały ten czas był widoczny w oknie kliniki Gemelli, udzielił na zakończenie audiencji apostolskiego błogosławieństwa. Przed kliniką oraz na Placu św. Piotra w Rzymie zgromadzili się wierni, którzy modlili się wraz z Ojcem Świętym. Poniżej publikujemy polski tekst rozważań papieskich.

„Anioł Pański” z Papieżem

„Dziś zwracam się do Was z kliniki im. Agostino Gemellego, gdzie znajduję się od kilku dni, otoczony pełną miłości troską lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego, którym dziękuję z całego serca.
Niech dotrą do Was wszystkich, Najdrożsi Bracia i Siostry, i do tych wszystkich, którzy w każdym zakątku ziemi są mi tak bliscy, wyrazy mojego uznania za szczerą i pełną współczucia miłość, jakiej w tych dniach doznałem w sposób szczególnie intensywny.
Wszystkich i każdego z osobna zapewniam o mojej wdzięczności, która przekłada się w stałe polecanie Panu Waszych intencji, jak również potrzeb Kościoła i wielkich problemów świata. W ten sposób także tu, w szpitalu, pośród innych chorych, o których myślę z miłością, nadal służę Kościołowi i całej ludzkości.
Dziś we Włoszech jest obchodzony Dzień Życia. W orędziu ogłoszonym z tej okazji biskupi włoscy podkreślają, że tajemnica życia jest relacją wymagającą zaufania. Należy zaufać życiu!
Zaufania do życia domagają się w milczeniu nienarodzone jeszcze dzieci. O zaufanie proszą ponadto liczne dzieci, które pozostając z różnych powodów bez rodziny, mogą znaleźć dom, który je przyjmie, za pośrednictwem adopcji, lub tymczasową opiekę.
Ze szczególną troską myślę jednak o umiłowanym narodzie włoskim i o tych wszystkich, którym leży na sercu obrona rodzącego się życia. Solidaryzuję się zwłaszcza z biskupami włoskimi, którzy nadal zachęcają katolików i ludzi dobrej woli do obrony podstawowego prawa do życia, w poszanowaniu godności każdej osoby ludzkiej.
Niech Maryja, Królowa Rodzin, pomoże nam pokonać «wyzwanie życia», które jest pierwszym spośród wielkich wyzwań ludzkości naszych czasów”.

Góralskie odwiedziny

Delegacja górali z Zakopanego odwiedziła 8 lutego Jana Pawła II w klinice Gemelli w Rzymie. Góralom w regionalnych strojach towarzyszyli ks. Mirosław Drozdek SAC, kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, i o. Konrad Hejmo OP, opiekun polskich pielgrzymów w Wiecznym Mieście. Górale grali na skrzypcach w głównym holu kliniki, natomiast kapłani udali się do pokoju Ojca Świętego, aby wręczyć mu list i bukiet kwiatów w papieskich kolorach: biało-żółtych.
Obecność górali przed rzymskim szpitalem wywołała ogromną sensację, a ich koncert - prawdziwy entuzjazm oraz zainteresowanie ze strony światowych mediów.
Goście z Zakopanego powiedzieli, że przyjechali specjalnie do Rzymu, aby zapewnić Papieża o modlitwie o jego zdrowie i podnieść go na duchu.

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem