Reklama

Rozmowa tygodnia

Islam podbija czarną Afrykę

Niedziela Ogólnopolska 46/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z libańskim dziennikarzem Camillem Eidem - o ekspansji islamu w subsaharyjskiej Afryce - rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: - Przy okazji ataków terrorystycznych światowa opinia publiczna „odkryła”, że wśród fundamentalistycznych fanatyków islamskich byli również ludzie z Czarnej Afryki. W jaki sposób Afryka subsaharyjska, której mieszkańcy tradycyjnie wyznawali religie animistyczne lub chrześcijaństwo, staje się „ziemią islamu”?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Camille Eid: - Prawdę mówiąc, Europejczycy zbyt późno zorientowali się, że islam podbija Afrykę. Dziś, oprócz Azji, Afryka jest kontynentem o największej liczbie muzułmanów (jeśli chodzi o procent mieszkańców wyznających islam, zajmuje pierwsze miejsce!). Problem polega jednak na tym, że ostatnio w krajach afrykańskich, tradycyjnie bardzo tolerancyjnych, daje się zauważyć intensywną islamską propagandę fundamentalistyczną. W zadziwiającym tempie powstają tam, również na terenach zamieszkanych przez niemuzułmanów, islamskie szkoły, szpitale i przychodnie z dobrze widocznymi szyldami Arabii Saudyjskiej, która wszystko finansuje. Z Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Iranu przybywają również kaznodzieje i przedsiębiorcy, którzy wykupują wszystko lub zakładają nowe przedsiębiorstwa, by zaznaczyć w ten sposób obecność islamu, także w środowisku chrześcijańskim. Islamska propaganda koncentruje się na oskarżeniach przeciwko Zachodowi i przekonywaniu ludzi, że islam jest „naturalną” religią Afrykanów, podczas gdy chrześcijaństwo miałoby być jedynie religią kolonizatorów. Celem nowo przybyłych kaznodziejów jest również przekształcenie „duszy” afykańskiego islamu, gdyż nie tolerują oni zakorzenienia islamu w miejscowych tradycjach. Wahabici zwalczają te przejawy duchowości afrykańskiej, które bractwa sufich (mistycy muzułmańscy - przyp. W. R.) wprowadziły do islamu, a które są odrzucane przez islam ortodoksyjny.

- Jak bardzo zaawansowany jest proces islamizacji Czarnego Kontynentu?

Reklama

- Czasami cyfry nie odzwierciedlają dynamizmu danej religii, lecz w przypadku konfrontacji islamu z innymi religiami Afryki liczby mają istotne znaczenie, a wiele roszczeń i napięć na tle religijnym bierze się z danych statystycznych (dane te są bardzo rozbieżne w zależności od tego, czy pochodzą ze źródeł islamskich, czy zachodnich). Dla przykładu - muzułmanie twierdzą, że stanowią 45% ludności Togo, podczas gdy inne źródła podają, iż islam wyznaje jedynie 19% mieszkańców tego kraju. W Ugandzie realistyczne statystyki podają, że muzułmanów jest nie więcej niż 20%, natomiast sami muzułmanie podają, że jest ich już 40%. Podczas programu poświęconego Nigerii, trasmitowanego przez telewizję arabską Al-Jazeera, mufti Ibrahim Saleh Al-Husseini powiedział, że muzułmanie stanowią tam 68% ludności, podczas gdy chrześcijan jest jedynie 20%. „Pomimo to - stwierdził Husseini - udział muzułmanów w obecnym rządzie jest znikomy, podobnie zresztą jak w innych islamskich państwach Afryki, takich jak Etiopia i Dżibuti”. Następnie dodał, że „Afryka poznała chrześcijaństwo wraz z kolonializmem”. Podobnie zresztą jak język angielski, który stał się wspólnym językiem ludzi posługujących się miejscowymi narzeczami. Dlatego, według muftiego, należy naprawić ten błąd: „Ludzie doskonale wiedzą, że chodzi o język kolonizatorów i przyjdzie taki dzień, gdy Nigeria wyzwoli się z tego kolonialnego dziedzictwa i wybierze język arabski”. To dzięki tego typu manipulacjom fałszywymi danymi próbuje się wzbudzać napięcia społeczne.

- Czy konflikty w Afryce związane są w jakiś sposób z ekspansją islamu?

- W historii Afryki mamy bardzo dużo przykładów tego typu konfliktów. W dawnych czasach ekspansja islamu na południe Afryki w kierunku „kraju czarnych” (Bilad al-Sudan) sprowokowała reakcję oporu ze stony chrześcijańskich księstw Nubii, którym udało się powstrzymać islamski „potop” aż do 1505 r. Jedynie Etiopii udało się uniknąć podboju dzięki interwencji wojsk portugalskich. W czasach nam bliższych wiele konfliktów miało religijne podłoże: wojna w Biafrze, w Nigerii, niedawno zakończony konflikt w południowym Sudanie czy wojna na Wybrzeżu Kości Słoniowej w 2002 r. Pomimo że wojna w Biafrze zakończyła się już 30 lat temu, współżycie między chrześcijanami a muzułmanami pozostaje jeszcze wielkim wyzwaniem dla Nigerii; chrześcijanie chcą zachować charakter laicki i wieloreligijny państwa i nie zgadzają się, by jakakolwiek religia odgrywała uprzywilejowaną rolę w dziedzinie prawnej. Natomiast muzułmanie uciekają się do wypróbowanej strategii: wprowadzają prawo islamskie (szariat) w tych stanach federacji (Nigeria jest państwem federalnym), gdzie jest to tylko możliwe. Jak do tej pory
12 stanów wprowadziło szariat, co spowodowało gwałtowne zamieszki wśród ludności oraz tysiące ofiar.

Reklama

- Niekórzy uważają, że Afrykanie przechodzą na islam, bo jest to bardzo proste: aby zostać muzułmaninem, wystarczy wypowiedzieć wyznanie wiary w obecności świadków. Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?

- Częściowo tak. Dla wielu Afrykanów przejście na chrześcijaństwo oznacza zrezygnowanie z poligamii, którą dopuszcza islam. Innym czynnikiem jest plemienna struktura niektórych społeczeństw afrykańskich. Jeżeli przywódca plemienia przejdzie na jakąś religię, całe plemię idzie w jego ślady. Państwa muzułmańskie potrafią bardzo dobrze wykorzystać ten zwyczaj.
Dziś w propagowaniu islamu prześcigają się bogate kraje „naftowe”: Arabia Saudyjska, Libia i Iran, lecz także Sudan, o czym świadczą częste wizyty w Chartumie nigeryjskich „emirów”. To oczywiste, że wpływy tych państw na miejscowe wspólnoty nie ograniczają się do sfery religijnej, lecz obejmują również politykę.

- W jaki sposób Kościół afrykański powinien bronić się przed islamską ekspansją?

- Ekspansja islamu w Afryce stanowi zagrożenie dla dialogu międzyreligijnego. Nie oznacza to, że wcześniej relacje z islamem były łatwiejsze. W dokumentach Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce, który odbył się w Watykanie w 1994 r., islam określany jest jako „rozmówca ważny, lecz trudny”. „Ważny” - ze względu na swe autentyczne wartości, liczbę wyznawców i głębokie korzenie, jakie zapuścił w wielu ludach afrykańskich, „trudny” - ponieważ brak w nim pojęcia dialogu i języka, który taki dialog by umożliwiał. Pomimo tych trudności chrześcijanie nigdy nie przestali wierzyć w możliwość porozumienia. Abp Robert Sarah, były arcybiskup Konakry i sekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, stwierdził, iż „czasami odnosi się wrażenie, że wygłaszamy monolog, lecz nie powinno to nas, jako Kościoła, zniechęcać. Musimy dążyć do dialogu konkretnego i żywego, jak czynią to w wielu krajach, dzięki wzajemnej znajomości, komisje ds. dialogu islamsko-chrześcijańskiego. Ponieważ tylko wtedy, gdy znamy się nawzajem, możemy budować solidniejsze relacje”. Był o tym przekonany również Jan Paweł II. Podczas swych licznych podróży afrykańskich - szczególnie do Senegalu i Gwinei (luty 1992 r.), Beninu i Sudanu (luty 1993 r.), Kamerunu i Kenii (wrzesień 1995 r.) oraz do Nigerii (marzec 1998 r.) - kładł nacisk na potrzebę spotkania i dialogu ze wspólnotami niechrześcijańskimi oraz na problem współżycia z wyznawcami islamu.

- Należy jedynie żywić nadzieję, że dla przywódców islamskich dialog międzyreligijny nie będzie jedynie taktycznym zabiegiem w długofalowej strategii ekspansji islamu na cały świat. Dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Orchówek. Finał podróży u stóp Matki Bożej Pocieszenia

2026-05-30 19:46

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Orchówek

orchowek.kapucyni.eu

Obraz Matki Bożej Pocieszenia w Orchówku

Obraz Matki Bożej Pocieszenia w Orchówku

Nasza wielka jubileuszowa wędrówka, którą zaczynaliśmy na lubelskiej ziemi, dobiega końca w miejscu szczególnym – w Orchówku nad Bugiem. Tu, gdzie rzeka wyznacza granice, a historia splata losy narodów, Maryja od wieków króluje jako Matka Boża Pocieszenia. W progach tego barokowego kościoła, pod troskliwą opieką Ojców Kapucynów, składamy wszystkie trudy, radości i owoce naszej pielgrzymki szlakiem franciszkańskich sanktuariów.

Kiedy stajemy przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, nasze oczy spotykają wizerunek, który przetrwał pożary, wojny i kasaty zakonu. To obraz pełen królewskiego dostojeństwa, a jednocześnie matczynej bliskości. Maryja w Orchówku od XVII wieku jest dla mieszkańców nadbużańskich krain prawdziwą ostoją. Jej oczy, pełne spokoju, zdają się mówić każdemu z nas: „Nie lękaj się, Ja jestem z tobą”. To tutaj, po przejściu setek kilometrów, odnajdujemy najgłębsze pocieszenie – pewność, że żadna modlitwa nie pozostała bez odpowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Od Jasnej Góry po Fatimę. Świat modli się z Leonem XIV

2026-05-30 12:56

[ TEMATY ]

modlitwa

facebook.com/Jasna Góra

Już dziś wieczorem o godz. 19.00 najważniejsze sanktuaria maryjne świata połączą się z Ojcem Świętym w modlitwie różańcowej o pokój. Na papieskie wezwanie odpowiedziały m.in. Jasna Góra, Fatima, Lourdes, Medziugorie, Loreto, Zarwanica na Ukrainie oraz sanktuaria na Filipinach i w Libanie. Z różnych kontynentów popłynie jedna modlitwa o zakończenie wojen, pojednanie narodów i pokój w ludzkich sercach.

W odpowiedzi na liczne konflikty zbrojne, napięcia społeczne i kryzysy humanitarne Leon XIV zaprosił wiernych do wspólnej modlitwy różańcowej o pokój. Papież wraz z wiernymi będzie modlił się w Ogrodach Watykańskich przy grocie Matki Bożej z Lourdes. Na zaproszenie Ojca Świętego we wspólną modlitwę zaangażowały się sanktuaria szczególnie związane z orędziem pokoju oraz modlitwą za narody dotknięte cierpieniem.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o wysłuchanie wołających o pokój

2026-05-30 20:16

[ TEMATY ]

modlitwa

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Pokój staje się możliwy, gdy pragnie się wysłuchać wołania tych, którzy są go pozbawieni: niewinnych dzieci, zaniepokojonych matek i ojców, maltretowanych więźniów, uchodźców, osób cierpiących niezależnie od wieku. Wszyscy oni mają na ustach jedno słowo: pokój!” - powiedział papież Leon XIV na zakończenie modlitwy różańcowej przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich.

„Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom, którzy się zwracają ku Niemu swym sercem” (Ps 85 (84), 9). Słowa Psalmu dobrze towarzyszą naszej modlitwie różańcowej tego wieczoru, ponieważ wyrażają nadzieję, której potrzebę tak bardzo odczuwamy, zwłaszcza wobec trudności i przemocy naszych czasów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję