Reklama

Gadu-gadu z księdzem

Duchowa homeopatia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uważam, że w każdej religii są jakieś cząstki prawdy o Bogu, nawet w wierzeniach ludzi pierwotnych. Sądzę, że wszystkie praktyki religijne, jakie stosowali ludzie, mogą nam pomóc w naszym osobistym życiu duchowym. Spotykam czasem u katolików jakieś wielkie zamknięcie na duchowe doświadczenia innych wyznań. Ja nie mam problemu, aby być w niedzielę na Mszy św. i jednocześnie ćwiczyć jogę i inne metody wschodnich medytacji. Uważam, że to bardzo ubogaca moją duchowość. Chętnie też korzystam z buddyjskich tekstów, a ostatnio z wielkim zainteresowaniem próbuję zrozumieć niektóre praktyki ludów pierwotnych i odkrywam wielką moc, jaką Bóg zawarł w niektórych minerałach i zjawiskach przyrody. Czy to coś złego, że ubogacam moją wiarę chrześcijańską elementami z innych, często starszych wierzeń?
Mariusz

Warto sobie czasem przypomnieć, że pierwsi chrześcijanie oddawali swoje życie nie tylko dlatego, że wierzyli w Chrystusa, ale dlatego, że z mocą głosili, iż „w żadnym innym imieniu nie ma zbawienia”. Pewnie gdyby poszli na kompromis, gdyby zgodzili się wpisać imię Chrystusa do panteonu pogańskich bóstw i uznali Go za jeszcze jednego bożka, nie mieliby tylu kłopotów. Dla nich sprawa była oczywista: Jezus jest prawdziwym i jedynym Synem Bożym. Oczywiście, że od wieków ludzie na swój własny sposób szukali Boga i w naturalnych doświadczeniach widzieli ślad Jego działania. Z pewnością nawet istnienie sekt jest jakimś znakiem duchowych potrzeb człowieka i prawdy, którą Katechizm Kościoła Katolickiego nazywa „otwarciem się człowieka na Boga”. Ta naturalna dyspozycja kazała ludziom jakby po omacku realizować potrzeby kontaktu z Bogiem. Bóg jednak przekazał nam pełną prawdę o sobie w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Stąd Jezus przekonuje nas, że „kto widzi Jego, widzi Ojca”. Od momentu tego objawienia wiemy, że sam Chrystus wystarczy i wszelkie dotychczasowe poszukiwania Boga są niepotrzebne i mogą okazać się bardzo mylące. Dotyczy to również praktyk religijnych. W Dziejach Apostolskich uczniowie Chrystusa stają czasem przed dylematem, które ze starych zwyczajów zachować, aby oddawać cześć Bogu, dyskutują m.in. o wartości obrzezania, o czystych i nieczystych pokarmach - ale wszystkie te dyskusje kończą się na stwierdzeniu, że przecież sam Chrystus wystarczy, bo w Nim jest zbawienie. To jest pierwsza odpowiedź na Twoje pytanie: Chrystus sam wystarcza nam do zbawienia i nie możemy szukać środków zbawczych poza Nim. W przeciwnym razie głosilibyśmy „niepełność” Chrystusa. Poza tym wprowadzanie do swojej wiary wielu elementów z innych religii, a zwłaszcza ze zwyczajów pogańskich, może stać się grzechem i źródłem otwarcia się na złego ducha. Grzechem - bo człowiek szuka zbawienia poza Chrystusem - w różnych energiach, medytacjach, drzewkach szczęścia, talizmanach, wróżbach, szlachetnych kamieniach. To wszystko jest grzechem, bo jest bałwochwalstwem, czyli przypisaniem rzeczom i zjawiskom Boskich wartości. Praktyki te są też pożywką dla złego ducha, bo on bardzo jest zainteresowany tymi sprawami, gdyż one odciągają nas od jedynej i niezastąpionej mocy Chrystusa. Nie pochwalam więc tego typu otwartości na wszystkie możliwe praktyki religijne, bo może być w nich duchowa trucizna. Kojarzy mi się to z praktyką homeopatii, gdzie w imię uzdrowienia dodaje się odrobinę trucizny. Można wtedy, walcząc o zdrowie, ulec zatruciu. Droga, którą proponujesz, wygląda trochę na taką duchową homeopatię, w której - w imię własnego rozwoju ducha - chcesz skorzystać z czegoś, co jest trucizną. Nie ma co ryzykować. Kościół daje tyle fantastycznych i objawionych przez Chrystusa form duchowości, że nie ma co ich zaśmiecać niewiadomego pochodzenia praktykami, bo albo się jest czytelnym katolikiem, albo jest się kimś, kto wierząc we wszystko, w końcu we wszystko straci wiarę. Życzę Ci takiego odkrycia, które było udziałem Apostołów: tylko w imieniu Chrystusa jest nasze zbawienie i On naprawdę sam wystarczy!

Zachęcamy naszych Czytelników do dzielenia się swoimi wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi wiary. Na niektóre z nich postaramy się znaleźć odpowiedź. Na naszych stronach internetowych www.niedziela.pl jest też specjalny adres, pod który można napisać w każdej sprawie: pytania@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Gospodarz to Bóg, który stwarza, wybiera naród i wyposaża go we wszystko

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pexels.com

Rozważania do Ewangelii Mt 21, 33-43 <- KLIKNIJ

Niedziela, 4 października. Dwudziesta Siódma Niedziela zwykła.
CZYTAJ DALEJ

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-04 21:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

www.pexels.com

Nie zawsze wiemy, dokąd prowadzi nas życie. Maryja w chwili Zwiastowania również nie znała całej przyszłości. Wiedziała tylko, komu może zaufać. Jeśli stoisz przed ważną decyzją, weź dziś Różaniec i zrób z Nią pierwszy krok.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję