Reklama

Papieski pociąg

To jedyny pociąg w Polsce, na którego pokładzie czuje się obecność samego Ojca Świętego Jana Pawła II, i jedyny na świecie, który został poświęcony i pobłogosławiony przez następcę Jana Pawła II - Papieża Benedykta XVI, a jednym z jego pierwszych pasażerów był najbliższy współpracownik Papieża Polaka i jego przyjaciel kard. Stanisław Dziwisz. Papieski pociąg „Totus Tuus”, który każdego dnia przemierza trasę między Krakowem a Wadowicami, przemieszcza się po Kolejowym Szlaku im. Jana Pawła II.

Niedziela Ogólnopolska 32/2006, str. 14

Z burmistrzem Wadowic Ewą Filipiak na stacji w Wadowicach. Pasażerami papieskiego pociągu podczas pierwszego przejazdu byli szefowie i członkowie zarządów spółek PKP, senatorowie RP, przedstawiciele samorządu i duszpasterze kolejarzy
Adam Wojnar

Z burmistrzem Wadowic Ewą Filipiak na stacji w Wadowicach. Pasażerami papieskiego pociągu podczas pierwszego przejazdu byli szefowie i członkowie zarządów spółek PKP, senatorowie RP, przedstawiciele samorządu i duszpasterze kolejarzy<br>Adam Wojnar

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Raczyńska-Lorek: - W jaki sposób zrodziła się myśl uruchomienia pociągu „Totus Tuus” i kto był jej autorem?

Józef Dąbrowski: - Pomysłodawcą uruchomienia papieskiego pociągu był duszpasterz kolejarzy, animator Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich - ks. Ryszard Marciniak, który podczas dorocznej pielgrzymki kolejarzy polskich do Łagiewnik we wrześniu 2005 r. poddał nam tę myśl. Muszę zaznaczyć, że polscy kolejarze od jakiegoś czasu zastanawiali się, w jaki sposób podziękować Najlepszemu Bogu za pontyfikat Jana Pawła II. Wówczas ks. Marciniak powiedział, że kolejarze powinni podziękować w taki sposób, jaki jest właściwy tej grupie, najlepiej jeśli będzie to uruchomienie pociągu, który połączy miejsca najbliższe sercu Papieża.

- I połączył… Jak zatem przebiega trasa papieskiej linii?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Papieski pociąg przejeżdża przez miejsca szczególnie bliskie i drogie Papieżowi Polakowi - z Krakowa przez sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej aż do rodzinnych Wadowic. Czas przejazdu papieską linią wynosi 73 minuty.

- Ojciec Święty Jan Paweł II uważany jest za gospodarza pociągu. Co to oznacza?

Reklama

- Pociąg jest darem polskich kolejarzy za pontyfikat Jana Pawła II, dlatego też całkowicie został poświęcony Ojcu Świętemu. W subtelny i delikatny sposób przypomina o tym skład pojazdu, oznaczony barwami papieskimi oraz papieskim herbem. Pociąg opatrzony też został słowami: „Totus Tuus”. A i wnętrze nawiązuje do postaci Piotra naszych czasów. Na pokładzie pociągu, dzięki specjalnie zainstalowanym monitorom, prezentowane są fragmenty przemówień i homilii papieskich oraz audycje upamiętniające ten wielki pontyfikat. Dla obcokrajowców przygotowano tłumaczenia prezentowanych materiałów multimedialnych, których można wysłuchać przez słuchawki. Dzięki zainstalowanym wewnątrz i na zewnątrz pociągu kamerom przekazywany jest również obraz miejsc, przez które pociąg przejeżdża. Na pokładzie istnieje także galeria fotograficzna poświęcona Janowi Pawłowi II. W tym miejscu zwracam się do Czytelników Niedzieli o udostępnienie nam fotografii z Ojcem Świętym, gdyż chcemy poszerzyć ten zbiór.

- Oprócz takich statycznych pamiątek istnieją też inne propozycje, które przypominają Papieża Polaka…

- Pociąg kursuje od niedawna, tak więc stale pracujemy nad stworzeniem nowego, bardziej atrakcyjnego programu, który prezentowany będzie podczas kursu pojazdu. Każdego dnia rodzą się nowe pomysły, wszystko jednak wymaga czasu, ludzi i pieniędzy. Obecnie przygotowujemy program dostosowany do wieku pasażerów. Pragniemy, aby każdy znalazł coś dla siebie - i dorośli, i młodzież, i dzieci. Prowadzimy rozmowy z aktorami, z przedstawicielami Kościoła, z ciekawymi ludźmi, którzy mieli szczęście spotkać się z Ojcem Świętym. Chcemy, aby na pokładzie tego pociągu Jan Paweł II obecny był także przez świadków. Zapraszamy uczniów ze szkół noszących imię Jana Pawła II, aby na trasie przejazdu prezentowali program związany ze swoim Patronem.

- Pociąg jest piękny i nowoczesny, ale czy jest bezpieczny?

Reklama

- Papieski pociąg to efekt ogromnej pracy wielu ludzi, szczególnie młodych, którzy sprawili, że pociąg jest rzeczywiście piękny, a jego malatura zewnętrzna i wizerunek wewnętrzny są imponujące. Oczywiście, jest też bezpieczny - istnieje system wewnętrznego monitoringu, są urządzenia, które pomagają szybko wezwać pomoc obsługi pociągu. Na pokładzie znajdują się 152 wygodne fotele, jest klimatyzacja. Pociąg jest przyjazny dla podróżnych niepełnosprawnych. Dla nich przygotowano 8 specjalnych miejsc, poszerzone zostały przejścia i toalety.

- 27 maja, w drodze powrotnej z Łagiewnik do Krakowa, Papież Benedykt XVI pobłogosławił pojazd. Otrzymał także dar od polskich kolejarzy…

- Ojciec Święty przyjął model - wierną kopię pociągu papieskiego. Ta miniatura pociągu oznaczona jest inskrypcją: „Polscy kolejarze na pamiątkę pierwszej wizyty Papieża Benedykta XVI w Ojczyźnie Jana Pawła Wielkiego. Maj A.D. 2006 - Polska”.

- Spółka PKP Przewozy Regionalne przygotowała też specjalną ofertę dla grup zorganizowanych i indywidualnych klientów…

- Zapewniamy miejsca wszystkim pasażerom, którzy złożą specjalne zamówienia w punktach obsługi podróżnych: w Krakowie lub w Wadowicach albo wypełnią specjalny formularz, dostępny w internecie. W pobliżu dworców zorganizowane zostały miejsca parkingowe dla autobusów i samochodów osobowych, którymi przyjeżdżają pielgrzymi. Wszyscy pasażerowie mogą też liczyć na pomoc specjalnie przygotowanej i przeszkolonej załogi. Dodatkowe informacje na temat oferty papieskiego pociągu dostępne są na stronie internetowej: www.pociag-papieski.pl

31 maja 2006 r. papieski pociąg wyruszył w swój pierwszy kurs. Od tej pory cieszy się ogromną popularnością. Istnieje nawet pewna obawa, że za chwilę dostanie się na jego pokład będzie graniczyło z cudem. Pociąg nie ma zmiennika. Jego obsługa z niepokojem myśli o mogącej któregoś dnia zdarzyć się awarii, jednak wciąż czuje opiekę sługi Bożego Jana Pawła II, gospodarza pojazdu. Jak dotąd, wszystko układa się szczęśliwie.

2006-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstanie Warszawskie. Polscy sportowcy na barykadach Warszawy

2026-07-30 21:08

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Fotografia archiwalna 2. Korpusu Polskiego / Domena publiczna

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego "Dzieci Lwowskich" II Korpusu Polskiego. Macerata/Włochy 1945-46.

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich II Korpusu Polskiego.  Macerata/Włochy 1945-46.

W historii Polski tradycje sportu olimpijskiego są ściśle związane z walką o wolność i niepodległość i, gdy 1 sierpnia 1944 roku, rozpoczęto powstanie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, wśród powstańców nie zabrakło polskich wyczynowych sportowców, olimpijczyków, trenerów i działaczy sportowych. Do walki stanęli nie tylko ludzie młodzi, ale też weterani wojny z 1920 roku i września 1939.

Droga wielu z nich na barykady walczącej Warszawy wiodła przez służbę w Wojsku Polskim i udział w konspiracji. Niemal wszyscy należeli do Związku Walki Zbrojnej a następnie Armii Krajowej i byli zaprzysiężeni. Zbigniew Chmielewski, w swej książce „Sportowcy w powstaniu warszawskim”, podaje, że w walkach w 1944 roku w Warszawie brało czynny udział niemal 800 wyczynowych sportowców, mistrzów i rekordzistów Polski różnych dyscyplin sportowych i trenerów. Inne żródła podają, że do powstania zgłosiło się około 1000 sportowców warszawskich klubów. Wśród nich było 26 olimpijczyków, w tym 8 medalistów olimpijskich.
CZYTAJ DALEJ

150 litrów żurku od „Niedzieli” dla pielgrzymów diecezji bydgoskiej

2026-07-30 20:39

[ TEMATY ]

#Pielgrzymka

MK

150 litrów gorącego żurku przygotowali pracownicy Instytutu „Niedziela” dla uczestników 22. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bydgoskiej na Jasną Górę.

Tradycyjny posiłek czekał na pątników podczas postoju w Kuźnicy, stając się nie tylko wsparciem w trudzie wędrówki, ale także wyrazem solidarności z pielgrzymującym Kościołem. - Mamy nadzieję, że pomogliśmy pielgrzymom w znoszeniu trudu drogi i że niebawem będziemy wszystkich witać u stóp Królowej Polski - powiedział prezes zarządu Instytutu „Niedziela” w Częstochowie, Mariusz Książek. 
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Historia dwóch kobiet, która zmienia myślenie

2026-07-31 07:44

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii, a nie koniec.

Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego pozornie nie był przygotowany. To właśnie z tej trudnej sytuacji narodził się jeden z najsłynniejszych tortów świata. Czasem również w naszym życiu Bóg pozwala, by czegoś zabrakło — nie po to, by wszystko się skończyło, lecz by mogło rozpocząć się coś, czego sami nigdy byśmy nie zaplanowali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję