Reklama

Czym PiS bez narodowej prawicy?

Niedziela Ogólnopolska 38/2007, str. 29

Marian Miszalski
Dziennikarz „Niedzieli”, publicysta i komentator polityczny, stale współpracuje z paryskim „Głosem Katolickim” i tygodnikiem „Najwyższy Czas”; autor kilku powieści i wielu przekładów z literatury francuskiej

Marian Miszalski<br>Dziennikarz „Niedzieli”, publicysta i komentator polityczny, stale współpracuje z paryskim „Głosem Katolickim” i tygodnikiem „Najwyższy Czas”; autor kilku powieści i wielu przekładów z literatury francuskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

A zatem - wybory, i to już w październiku. W zasadzie staniemy przed podobnym wyborem co dwa lata temu: trudna, ale dająca efekty naprawa państwa, jej ciąg dalszy, z PiS-em na czele - czy „nie wiadomo co” (bo zamiast programu same zgrane frazesy...) z PO. Wydaje się pewne, że PiS i PO stworzą najsilniejsze reprezentacje w przyszłym parlamencie: czy tym razem możliwa więc będzie ich wspólna koalicja rządząca?
Gdyby PiS osiągnął lepszy rezultat wyborczy niż PO, taka koalicja byłaby wiarygodniejsza, niż gdyby stało się odwrotnie. Wbrew pozorom - byłaby jednak bardzo krucha. Naprawa państwa stanęłaby pod wielkim znakiem zapytania, bo w takiej koalicji PiS znalazłby się pod stałą groźbą, wręcz politycznym szantażem ze strony Platformy, iż zerwie ona tę koalicję i zawiąże inną - z LiD-em. Wprawdzie LiD zżerany jest wewnętrznymi kłótniami i swarami, ale ma swój stały, betonowy elektorat - b. aparatczyków PRL-u i funkcjonariuszy jej służb - co zapewne da LiD-owi skromną reprezentację w parlamencie, zwłaszcza że Trybunał Konstytucyjny zablokował proces lustracyjny.
Jest więc nader prawdopodobne, że w przyszłym parlamencie PiS będzie miał obok siebie - i przeciw sobie - PO i LiD. W tej sytuacji - sądzę - staje się sprawą szczególnie ważną, by w przyszłym Sejmie znalazła się także solidna reprezentacja polskiej narodowej prawicy, lokującej się na prawo od PiS-u i wyraźniej niż PiS wyrażającej swe przywiązanie do religii katolickiej, do suwerenności państwa polskiego, wyrażającej swój sprzeciw wobec aborcji; reprezentacja tej prawicy, która śmielej niż dotąd PiS artykułowałaby polskie interesy narodowe. Stanowiłaby też niezbędny bodziec polityczno-ustawodawczy dla PiS-u - a zarazem będąc lepszym sojusznikiem PiS-u niż PO - dawałaby mu pożądaną alternatywę stworzenia czytelnej, wyrazistej koalicji rządzącej na wypadek, gdyby PO i LiD chciały rządzić razem... Dlatego za bardzo pozytywny fakt uznaję zawiązanie się Ligi Prawicy Rzeczypospolitej, utworzonej przez LPR, UPR i PR Marka Jurka. Przedwyborcza taktyka i przedwyborcze rozgorączkowanie nie powinny nam przesłaniać pożądanego z punktu widzenia polskiej racji stanu składu przyszłego parlamentu. Tym bardziej że to właśnie ten parlament, który wybierzemy w październiku, podejmie najważniejszą decyzję w historii Polski po 1989 r. - czy zrzec się suwerenności, przyjmując tzw. eurokonstytucję, czy zachować suwerenność? I czy tę decyzję - która ma zostać podjęta przed 2009 r. - powierzyć narodowi - w ogólnonarodowym referendum, czy też wystarczy większość parlamentarna? Dlatego, bez względu na kontrowersje między PiS-em a LPR-em, jest istotne, by w nowym parlamencie polska prawica narodowa miała swą solidną reprezentację. Ten proces jednoczenia się polskiej prawicy, przywiązanej do tradycji, odważnie dającej temu wyraz i przez wiele minionych lat marginalizowanej, poddawanej medialnej kampanii negatywnej... - kto wie, czy nie jest wartością samą w sobie, trwalszą, niezależną od nadchodzących wyborów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Transitus. Ostatnia droga Franciszka

2026-10-03 22:11

Marzena Cyfert

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Zgasły światła, zostały świece. W kościele św. Karola Boromeusza franciszkanie i wierni zatrzymali się przy ostatnich chwilach Biedaczyny z Asyżu.

3 października podczas Transitus wspominano jego przejście z tego świata do życia wiecznego. Nabożeństwo rozpoczęło się hymnem do św. Franciszka. Następnie odczytano jego list do braci oraz opis błogosławionej śmierci, którego autorem jest brat Tomasz z Celano.
CZYTAJ DALEJ

Abp Guzdek: Wspólnota uczestniczy w liturgii, ale nie może jej dowolnie aranżować

2026-10-04 17:51

[ TEMATY ]

Abp Józef Guzdek

Karol Porwich

„Jeżeli przyjmuję Chrystusa, który oddał za mnie życie, to moje życie również powinno stawać się darem dla innych” - mówił abp Józef Guzdek podczas Archidiecezjalnego Dnia Eucharystii w Sokółce. 4 października metropolita białostocki przewodniczył Mszy św. przy ołtarzu polowym przed kolegiatą św. Antoniego. Zachęcał do pogłębienia wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, troski o liturgię oraz modlitwy za kapłanów i o nowe powołania.

W homilii abp Guzdek podkreślił, że znajomości gestów i postaw liturgicznych musi towarzyszyć wiara w obecność Jezusa pod postaciami chleba i wina. Przyjmowanie Komunii św. powinno prowadzić do przebaczenia, służby i miłości, także wobec nieprzyjaciół. „Nie wystarczy przychodzić do kościoła i uczestniczyć w pięknej liturgii oraz przyjmować Komunię Świętą. Eucharystia ma przemienić nasze życie” - zaznaczył. Jej owocem powinno być, jak wyjaśnił, życie podobne do życia Chrystusa, otwarte na innych i wolne od pogardy oraz nienawiści.
CZYTAJ DALEJ

Abp Guzdek: Wspólnota uczestniczy w liturgii, ale nie może jej dowolnie aranżować

2026-10-04 17:51

[ TEMATY ]

Abp Józef Guzdek

Karol Porwich

„Jeżeli przyjmuję Chrystusa, który oddał za mnie życie, to moje życie również powinno stawać się darem dla innych” - mówił abp Józef Guzdek podczas Archidiecezjalnego Dnia Eucharystii w Sokółce. 4 października metropolita białostocki przewodniczył Mszy św. przy ołtarzu polowym przed kolegiatą św. Antoniego. Zachęcał do pogłębienia wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, troski o liturgię oraz modlitwy za kapłanów i o nowe powołania.

W homilii abp Guzdek podkreślił, że znajomości gestów i postaw liturgicznych musi towarzyszyć wiara w obecność Jezusa pod postaciami chleba i wina. Przyjmowanie Komunii św. powinno prowadzić do przebaczenia, służby i miłości, także wobec nieprzyjaciół. „Nie wystarczy przychodzić do kościoła i uczestniczyć w pięknej liturgii oraz przyjmować Komunię Świętą. Eucharystia ma przemienić nasze życie” - zaznaczył. Jej owocem powinno być, jak wyjaśnił, życie podobne do życia Chrystusa, otwarte na innych i wolne od pogardy oraz nienawiści.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję