Reklama

Ukażą się "Zapiski" Prymasa

2014-05-28 21:08

aw (KAI) / Warszawa / KAI

ARCHIWUM

Podczas sesji "Co nam zostało z dziedzictwa Prymasa Wyszyńskiego" w 33. rocznicę jego śmierci - 28 maja kard. Kazimierz Nycz zapowiedział wydanie jego "Zapisków". "Obiecuję, że ten zespół historyków zostanie przygotowany i mówię to państwu jako pierwszym - oznajmił następca Prymasa Tysiąclecia.

W krótkim przemówieniu metropolita warszawski stwierdził, że jest jeszcze wiele do zrobienia, gdy chodzi o spuściznę jego wielkiego poprzednika. Jedną z tych prac jest wydanie "Zapisków", czyli tzw. "Pro memoria" - notatek, które kard. Wyszyński sporządzał codziennie. Kard. Nycz przypomniał, że minęło już ponad 30 lat od śmierci jego poprzednika i ponad 60 od lat stalinowskich. Konieczne jest umożliwienie historykom pracy w oparciu o kompletne źródła - wyjaśnił metropolita warszawski.

W czasie sesji autorka znakomitej biografii kard. Wyszyńskiego dr Ewa Czaczkowska omówiła te obszary życia Prymasa, które wymagają dalszych badań. Ubolewała, że "Pro memoria" znane są tylko we fragmentach i były udostępniane tylko części badaczom. Wskazała, że na swoją monografię czeka temat opieki, sprawowanej przez kard. Wyszyńskiego nad katolikami ze Związku Sowieckiego. Miał on specjalne uprawnienia od Stolicy Apostolskiej do podejmowania decyzji, ale też swoich informatorów, dzięki którym regularnie opracowywał raporty o sytuacji katolików na Wschodzie. Potajemnie udzielał święceń kapłańskich i sakr biskupich.

Kolejnym obszarem do opracowania - powiedziała dr Czaczkowska - jest stosunek kard. Wyszyńskiego do powstałej w latach 70. opozycji demokratycznej, do której nie miał całkowicie bezkrytycznego stosunku, gdyż interesowały go wartości, jakie respektują przeciwnicy systemu. Warte zbadania są także specjalne pełnomocnictwa Stolicy Apostolskiej, jakie uzyskał - bardzo szerokie - poza możliwością regulowania stosunków z państwem na mocy konkordatu. Badacze powinni opracować uprawnienia związane z obsadzaniem urzędów kościelnych (władze komunistyczne mogły nie zgodzić się na kandydata), ponadto specjalnych badań wymagają niełatwe często stosunki ze Stolicą Apostolską, relacje z kard. Karolem Wojtyłą, z poszczególnymi zakonami i z grekokatolikami, których był czasowym zwierzchnikiem.

Reklama

O. Gabriel Bartoszewski OFMCap, wicepostulator procesu kard. Wyszyńskiego, poinformował, na jakim etapie jest proces beatyfikacyjny i czy jest szansa, by wynieść na ołtarze Prymasa Tysiąclecia w 1050. rocznicę Chrztu Polski. Rozpoczęty w 1989 r. proces został zakończony w 2001 r., a akta przesłane do Watykanu. Przesłuchano 64 świadków, po kilku latach prace zostały spowolnione. Zeznania świadków muszą być opracowane, pisma Prymasa poddane cenzurze teologicznej, trzeba zbadać dokumenty o życiu i działalności kandydata. Uwagi relatora procesu trzeba uwzględnić, przeanalizować cnoty przyszłego błogosławionego, które powinien on mieć w stopniu heroicznym.

Zakonnik opowiedział o nowych dokumentach, dotyczących ks. Prymasa, np. odkryciu materiałów, dotyczących aresztowania, wspomniał też o reakcji Stolicy Apostolskiej na ten fakt. Po pozytywnym werdykcie Konsystorza prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przedstawi wyniki ustaleń papieżowi, zostanie wydany dekret o heroiczności cnót i wówczas będzie można rozpatrzyć dokumenty o cudownym uzdrowieniu za wstawiennictwem sługi Bożego. "Czeka nas jeszcze tłumaczenie na włoski" - dodał o. Bartoszewski i zacytował powiedzenie: chcesz być święty, tłumacz się na włoski. "To dużo pracy, ale nadchodzi czas dla każdego świętego, ufajmy" - zakończył.

O Prymasie Tysiąclecia w literaturze i sztuce mówił red. Marian Piotr Romaniuk. W multimedialnej prezentacji pokazał obrazy i rzeźby, przedstawiające kard. Wyszyńskiego, medale, tablice pamiątkowe i in. O prymasie ukazało się ok. 200 zwartych pozycji. W Polsce patronuje on ok. 360 szkołom, 60 obiektom użytku publicznego, ok. 200 ulicom, parkom i skwerom.

Mgr Anna Dorota Wójcik z KUL omówiła rolę kard. Wyszyńskiego i abp. Karola Wojtyły w obradach Soboru Watykańskiego II. Obaj polscy hierarchowie stopniowo zdobywali uznanie ojców soborowych. Arcybiskupi Wojtyła i Bolesław Kominek przedstawili Sekretariatowi Soboru własne wersje schematu XIII, który po jego dopracowaniu stał się Konstytucją Dogmatyczną o Kościele. To kard. Wyszyński oddelegował metropolitę krakowskiego do pracy z francuskimi hierarchami, na ich prośbę. "Wydelegowaliśmy abp. Wojtyłę" - pisał później w "Pro memoria" kard. Wyszyński.

Mgr Wójcik powiedziała też, że zaproszenie świeckich jako audytorów na obrady Soboru było zainspirowane przez kard. Wyszyńskiego. To on złożył w Sekretariacie wniosek o ich powołanie i proponował, by w tym gronie znalazły się też kobiety.

O przyjaźni kard. Wyszyńskiego z Janem XXIII i kard. Wojtyłą - Janem Pawłem II mówił ks. dr Jerzy Jastrzębski z WMSD w Warszawie. Na przyjaźń tę trzeba patrzeć z perspektywy miłości i sprawiedliwości - podkreślił prelegent. Zwrócił uwagę, że choć byli mistykami, bardzo mocna byli związani z doczesnością i na nią reagowali. Przytoczył kilka przykładów tej przyjaźni "wielkiej trójki Pana Boga". Gdy w 1957 r. kard. Wyszyński przejeżdżał przez Wenecję, kard. Roncalli zaprosił go na kawę. Do końca życia Jana XXIII łączyła ich przyjaźń.

Wiele łączyło również kardynałów Wyszyńskiego i Wojtyłę, choć różnica wieku między nimi wynosiła 19 lat. Obaj stracili matki w wieku 9 lat, wychowywali ich pobożni ojcowie. Ich przyjaźń wielokrotnie była wystawiana na próbę, komuniści snuli wiele intryg, żeby ich skłócić. Obaj kardynałowie spędzali wspólne wakacje w Siwcówce w Beskidzie, Bachledówce i Fiszorze. Ale łączyła ich przede wszystkim duchowość maryjna: "Obaj zawierzyli Maryi" - przypomniał ks. dr Jastrzębski.

Gdy prymas był na łożu śmierci i dowiedział się o zamachu na Jana Pawła II, prosił wiernych, aby wszystkie swoje gorliwe modlitwy skierowali na papieża. "To tak, jakby powiedział: Boże, weź moje życie; oddał je za bliźniego" - zakończył prelegent.

Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. dr Przemysław Śliwiński opowiedział na zakończenie, jak postać prymasa prezentowana jest na stronach archidiecezji.

Sesję zorganizowały Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowe, Warszawska Kuria Metropolitalna, Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego i Archikonfraternia Literacka.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński prymas Polski

Reklama

Posłowie jednogłośnie za uchwałą upamiętniającą uwięzienie kard. Wyszyńskiego w Prudniku

2019-09-12 09:41

lk / Warszawa (KAI)

Podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu posłowie jednogłośnie przyjęli uchwałę upamiętniającą 65. rocznicę uwięzienia kard. Stefana Wyszyńskiego w Prudniku-Lesie. Prymas Tysiąclecia przebywał tam decyzją komunistycznego aparatu bezpieczeństwa w latach 1954-1955. Podczas odosobnienia we franciszkańskim klasztorze postanowił odnowić śluby jasnogórskie, oddając w Polskę w opiekę Matce Bożej.

BP KEP

Parlamentarzyści uczcili "Czcigodnego Sługę Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, Męża Stanu, Pasterza Kościoła polskiego w trudnych czasach komunizmu, wybitnego kapłana i humanistę, nieugiętego obrońcę polskich interesów narodowych".

W uchwale podkreślono, że kard. Wyszyński był oparciem moralnym dla milionów rodaków w kraju i zagranicą. "Odważnie występował w obronie polskiej niepodległości i suwerenności, ukazywał wielkie i piękne karty naszych dziejów. Jego słynne słowa "non possumus" (nie ustąpimy) są do dziś drogowskazem w walce o własne przekonania i wartości" - napisano w przyjętym dokumencie.

W uchwale przypomniano, że w latach 1954-1955 kard. Wyszyński był uwięziony w klasztorze oo. franciszkanów w Prudniku – Lesie, gdzie zrodziła się idea Ślubów Jasnogórskich i zawierzenia Polski opiece Matki Boskiej Częstochowskiej.

"Dzięki temu jako naród przeprowadził nas przez okres totalitaryzmu komunistycznego, broniąc polskiej tradycji, tożsamości i praw człowieka. W kazaniu na Jasnej Górze w dniu 1 czerwca 1958 roku powiedział, że „Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska – Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało”" - brzmi tekst uchwały oddającej hołd kard. Wyszyńskiemu.

Kard. Stefan Wyszyński więziony był w Prudniku od 6 października 1954 do 27 października 1955 r. Było to trzecie miejsce jego więzienia. 1 października 1954 do franciszkańskiego klasztoru przybyli funkcjonariusze UB, którzy nakazali zakonnikom w ciągu dwóch godzin opuścić klasztor. Zakonnicy ratowali co się dało, pakując wszystko na wozy i przenosząc się do klasztoru w Borkach Wielkich.

Prudnicki klasztor przeszedł pod zarząd wojska. Wkrótce po wyjeździe zakonników podjęto pracę nad zamianą klasztoru w więzienie dla Kard. Wyszyńskiego. Zakazano ludności cywilnej zbliżać się do tego miejsca. Wojsko pełniło warty, aby nie dopuścić, by ktokolwiek zbliżył się do klasztoru. Teren ogrodu otoczono parkanami, które pomalowano na zielono. Zabezpieczono go siecią drutów kolczastych. Dookoła zasadzono szpaler świerków.

Podczas pobytu kard. Wyszyńskiego w Prudniku zrodziła się idea odnowienia ślubów jasnogórskich. W nawiązaniu do jubileuszu królewskich ślubów Jana Kazimierza złożonych Matce Bożej w katedrze lwowskiej w 1655 r. Prymas Tysiąclecia postanowił odnowić akt oddania Polski Pani Jasnogórskiej, dostosowując przyrzeczenia do współczesnych czasów.

W Prudniku kard. Wyszyński przebywał rok i 22 dni. 28 października 1955 został przewieziony do kolejnego miejsca odosobnienia - Komańczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo kapłana rannego pod Giewontem

2019-09-10 13:17

Polska pod Krzyżem

To jest coś znacznie więcej niż film, to wielkie świadectwo i znak dla Polski. To zaproszenie, to wezwanie, by stanąć pod Krzyżem, zaprzeć się się samego siebie, wziąć go i naśladować Jezusa. W Krzyżu zwycięstwo dla Kościoła i Polski, dla każdego z nas! Prosimy Was z całą mocą - odczytajcie ten znak.


Przeczytaj także: "Polska pod Krzyżem" w łączności duchowej z Jerozolimą

Polska pod Krzyżem – Polacy wypełniają duchowy testament św. Jana Pawła II

Jan Paweł II w 1997 roku wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”. 22 sierpnia 2019 roku pod krzyżem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski został trzykrotnie rażony piorunem. Ten krzyż jest symbolem wiary w Polsce przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jego replika stanie przy ołtarzu polowym na lotnisku we Włocławku podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem”.

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku, w Zakopanem wzywał Polaków: Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

W sierpniu tego roku, we Wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej, podczas wycieczki w góry, na Giewoncie, stojąc trzy metry od krzyża ksiądz katolicki został trzykrotnie rażony przez piorun. – Pomyślałem, że skoro jestem Księdzem, to mogę udzielić rozgrzeszenia ludziom obecnym na szczycie i którzy schodzą z niego, bo może ktoś z nich jest ranny. Uczyniłem wielki znak krzyża, błogosławiąc wszystkich ludzi tam obecnych – wspomina ks. Jerzy Kozłowski.

W ten sposób kapłan dokonał absolucji, czyli całkowitego odpuszczenia win, przeznaczonego na godzinę śmierci. – Odczytujemy to wydarzenie jako znak dla całej Polski – podkreśla Maciej Bodasiński, organizator wydarzenia „Polska pod Krzyżem”. – Ksiądz jest uosobieniem Chrystusa na ziemi, został trafiony przez piorun trzy razy i odpuścił wszystkim tam obecnym grzechy, jakby biorąc cierpienie na siebie. Ten obraz koresponduje z tym, co wydarzyło się na Kalwarii… Myślę, że nie powinniśmy zamykać oczu na to wydarzenie. Niech ono stanie się jeszcze mocniejszą zachętą do tego, by stanąć pod krzyżem w najbliższą sobotę – zaprasza Bodasiński.

Replika krzyża z Giewontu będzie obecna na miejscu modlitwy „Polska pod Krzyżem” na lotnisku we Włocławku. – Na szczycie ktoś zapytał mnie, czy krzyż na Giewoncie zabija. Odpowiedziałem, że gdyby tak było my powinniśmy być martwi, a wszyscy poniżej nas powinni żyć, a jest dokładnie odwrotnie – opowiada ks. Jerzy i dodaje – Oddaję moje cierpienia za Kościół w Polsce i w tym bólu łącze się z Panem Jezusem.

Jako ludzie wierzący, wiemy, że to właśnie z Krzyża płynie uzdrowienie, uwolnienie i wszelkie łaski. Wydarzenie „Polska pod Krzyżem” ma być aktem postawienia krzyża w centrum życia w Polsce, w centrum wszystkich wydarzeń, jakie dzieją się w naszym kraju. Tylko w ten sposób możemy doświadczyć mocy wielkiej Miłości, która z niego płynie.

• POLSKA POD KRZYŻEM (14.09.2019) to wydarzenie otwarte. Uczestnicy mogą przyjechać bez wcześniejszej rejestracji.

• 10 września 2019 r. o godz. 11:00 na stronie internetowej zgłoszonych było 670 miejsc, w których wierni będą się modlić w łączności duchowej z uczestnikami wydarzenia głównego we Włocławku. Proponowany program dla parafii dostępny jest pod adresem: https://polskapodkrzyzem.pl/#mapa

• Na stronie internetowej polskapodkrzyzem.pl dostępny jest spot (video) POLSKA POD KRZYŻEM, który można bezpłatnie pobierać i udostępniać na stronach parafialnych oraz w mediach.

PROGRAM:

09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu 10:45 Zawiązanie wspólnoty 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz 13:00 Przerwa na posiłek 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego 17:30 Konferencje: ks. Dolindo Ruotolo (odtworzenie homilii w wersji audio) oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa 20:15 Droga Krzyżowa 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli (Święto Matki Bożej Bolesnej)

AKREDYTACJE:

Prosimy dziennikarzy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu POLSKA POD KRZYŻEM do piątku – 13 września do godz. 12:00 na adres mailowy: media@polskapodkrzyzem.pl lub w formie sms – tel. 664 540 247.

Proszę podać imię nazwisko, nazwę redakcji, opcjonalnie adres mailowy lub numer telefonu).

14 września od godz. 9:00 będą wydawane identyfikatory prasowe uprawniające do:

1. otrzymania informacji prasowych w wersji papierowej (możliwość wysyłki mailem po podaniu adresu mailowego)

2. realizacji materiałów prasowych na terenie lotniska Kruszyn podczas wydarzenia

3. korzystania z namiotu dla dziennikarzy w pobliżu głównego ołtarza, w którym dostępnych będzie 10 stanowisk (bez sprzętu komputerowego).

Więcej informacji:

Biuro Prasowe media@polskapodkrzyzem.pl tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parlament Ekwadoru odrzucił legalizację aborcji!

2019-09-18 14:36

We wtorek 17 września 2019 r. Zgromadzenie Narodowe odmówiło przyjęcia poprawek do Zintegrowanego Kodeksu Karnego (COIP), pomiędzy którymi była legalizacja aborcji eugenicznej oraz na skutek przemocy. Za zmianami opowiedziało się jedynie 65 deputowanych, a 6. wstrzymało się od głosu. Ekwadorskie Zgromadzenie Narodowe liczy 137 członków. Dla przyjęcia zmian koniecznych było 70 głosów.

Wynik był dla wielu dużym zaskoczeniem, ponieważ wcześniej wydawało się, że zmiany te zostaną zaaprobowane z przewagą ok. 20 głosów. Za odrzuceniem tych zamian głosowali niektórzy posłowie z prawie wszystkich ugrupowań, co było wielkim zaskoczeniem.

Ostatecznie do ich przyjęcia zabrakło 5 głosów! Prawo zabraniające aborcji w Ekwadorze pozostało nie zmienione!

Mobilizacja obrońców życia była bardzo duża. Bardzo stanowczo wypowiadali się ekwadorscy biskupi, mobilizując wiernych. Obrońcy życia z Guayaquil, największego miasta Ekwadoru, gdzie obecnie wędruje Ikona Częstochowska „Od Oceanu do Oceanu” postanowili z wielką modlitwą zabrać Ją ze sobą przed Zgromadzenie Narodowe do stolicy Quito. Ludzie byli przeciwni tym zmianom, ale w większości przekonani, że zostaną wprowadzone, więc prosili Matkę Boża o cud. Towarzyszył im ks. Leon Juchniewicz, polski misjonarz od ponad 30 lat pracujący w Ekwadorze, a obecnie kustosz wędrującej Ikony.

Ikona Częstochowska „Od Oceanu do Oceanu” została bezpiecznie ustawiona za barierkami, tuż koło wejścia do Parlamentu. Wszyscy wchodzący do środka patrzyli Jej w Oczy. Trwała wielka modlitwa na całym świecie.

Niepokonane Zwycięstwo, jak nazywają tę Ikonę prawosławni, znowu zwyciężyło! Aborcja w Ekwadorze pozostała nielegalna, uratowanych zostało tysiące, najczęściej bardzo ubogich dzieci.

Na plac przed Parlamentem przyjechały tłumy. Krzykliwa grupa feministek została zamknięta w osobnym sektorze, a i tak po ogłoszeniu wyniku głosowania stały się tak agresywne, że musiała interweniować policja.

Ks. Leon prosi, aby podziękować Polakom, którzy przyłączyli się do modlitwy w intencji Ekwadoru oraz wszystkim agencjom prasowym, które upowszechniły nasz apel. Przede wszystkim Jasnej Górze, która modliła się przed Cudownym Wizerunkiem w czasie Różańca i Apelu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem