Reklama

Działa wszędzie!

2014-10-01 14:37

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 40/2014, str. 5

Archiwum ZSMBM
S. Ignaja Bazan

S. Ignacja Bazan, obchodząca w tym roku srebrny jubileusz swej posługi w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, od jedenastu lat jest kustoszem relikwii św. Siostry Faustyny i przygotowuje je dla parafii i wspólnot z całego świata. O sposobie pozyskiwania i podziale relikwii, zasadach ich przekazywania oraz o trwającej wciąż, ponadczasowej misji św. Siostry Faustyny z jej sekretarką s. Ignacją rozmawia Maria Fortuna-Sudor.

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Jak to się stało, że została Siostra skierowana do tak niezwykłej posługi, jaką jest przygotowywanie relikwii?

S. IGNACJA BAZAN ZSMBM: – Niezwykła jest na pewno św. Siostra Faustyna i jej misja. A ja cieszę się, że taką decyzję podjęła w 2003 r. nasza ówczesna Matka Generalna, która powierzyła mi tę szczególną posługę. Matka Gracjana oznajmiła mi tę wolę Bożą, gdy przebywałam w Płocku, miejscu objawienia Jezusa Miłosiernego. Pamiętam, że w moim sercu zapanowała wielka radość, bo to w krakowskich Łagiewnikach podejmowałam decyzje związane z wyborem drogi życiowej, a Siostra Faustyna i jej „Dzienniczek” miały na to duży wpływ. Stąd ta posługa to dla mnie wielka i ważna sprawa. Angażuję się w nią całym sercem!

– W jaki sposób przygotowywała się Siostra do tego zadania, czego trzeba się było nauczyć?

– Myślę, że sam Pan Jezus mnie do tego przygotował, ponieważ przed wstąpieniem do klasztoru skończyłam szkołę w kierunku jubilerskim, a takie umiejętności jak precyzja, dokładność bardzo mi się teraz przydają. Do tej posługi wprowadzała mnie śp. s. Beata Piekut, wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym św. Faustyny. W dużej mierze zdałam się też na intuicję. Pytałam również tych, którzy przygotowywali relikwie różnych świętych. Pan Jezus stawiał na mojej drodze osoby, które podpowiadały najlepsze sposoby przygotowania relikwii.

– Przeczytałam, że dzielą się one na trzy stopnie. Proszę powiedzieć, czym charakteryzują się poszczególne i w jaki sposób się je przygotowuje.

– Relikwie I stopnia to kości osoby świętej, włosy, prochy z jej ciała, II stopnia – jej odzież, zaś III – kawałki materiału, które miały kontakt z kośćmi świętej, świętego. W przypadku św. Siostry Faustyny relikwie I stopnia zostały pobrane podczas drugiej ekshumacji jej zwłok, w 1993 r., kiedy oddzielono drobne kości i przekazano jako materiał na relikwie, a czaszka Świętej oraz jej długie kości rąk i nóg zostały zamknięte w białej trumience znajdującej się pod obrazem Jezusa Miłosiernego, w kaplicy w Łagiewnikach. Kości przeznaczone na relikwie są przechowywane w specjalnej szkatule i gdy zachodzi taka konieczność, ja je pobieram. Odpowiednio przygotowuję, dzieląc na bardzo drobne cząsteczki o milimetrowych wymiarach i zabezpieczając specjalnym preparatem, żeby były trwałe, a następnie umieszczam w specjalnych kapsułach. Te wkłada się do relikwiarza. Relikwie II stopnia to maleńkie fragmenciki habitu, w którym została pochowana św. Faustyna. One też są umieszczane w kapsułach. Z kolei te III stopnia są naklejane na obrazki Jezusa Miłosiernego lub wkładane do tzw. łączników w różańcach. Obrazki i różańce z relikwiami są dostępne tylko w klasztorze, w łagiewnickim sanktuarium.

– Rozumiem, że relikwie I stopnia są najcenniejsze. Kto może je otrzymać i na jakiej zasadzie?

– Zgromadzenie zwróciło się do Kongregacji do Spraw Świętych, aby zasięgnąć opinii, w jaki sposób i na jakich warunkach dzielić się tym Bożym darem. I, wg wytycznych z Kongregacji, relikwie I stopnia przekazujemy wyłącznie do kultu publicznego, przede wszystkim do parafii, kościołów, kaplic dedykowanych Miłosierdziu Bożemu, Jezusowi Miłosiernemu, św. Siostrze Faustynie czy Matce Bożego Miłosierdzia. Jeśli dana parafia pragnie pozyskać relikwie, to jej proboszcz powinien do nas przesłać oficjalną prośbę zawierającą motywację, oczywiście związaną z kultem Jezusa Miłosiernego czy św. Faustyny. Prośba powinna być zaakceptowana i poparta przez biskupa miejsca.
O relikwie proszą też księża egzorcyści, którzy potwierdzają, iż demony bardzo boją się św. Faustyny. Kapłani odprawiający egzorcyzmy przyznają, że nawet obrazek św. Faustyny, gdzie jest kawałeczek płótna, już wyzwala ogromną wściekłość szatana i przynosi skuteczną pomoc. Zdarzyło się, że gdy kapłan posiadający kapsułę z relikwiami przyszedł odprawić egzorcyzmy, to demon, który opanował tę osobę, zaczął krzyczeć: „Co tu robi Faustyna, Faustyna tu jest!”, chociaż egzorcysta nie pokazywał relikwii.

– Ile relikwii św. Faustyny zostało rozdanych, w jakich krajach wierni modlą się, mając ze sobą Sekretarkę Jezusa Miłosiernego?

– Relikwiarzy z kapsułą, zawierającą ziemskie szczątki św. Faustyny, jest prawie 4500! One znajdują się właściwie na całym świecie; w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Środkowej, Południowej, w ponad 110 krajach! A prośby o ofiarowanie relikwii nadal płyną. Chciałabym dodać, że wiele parafii, do których trafiły, zaczyna się odradzać i stają się prężnymi ośrodkami życia duchowego.

– Czy św. Faustyna przekonuje tylko katolików?

– Ona działa wszędzie! W Polsce mieszka na przykład muzułmanin, który się nawrócił i jest apostołem Bożego Miłosierdzia, a pewien ksiądz z Kościoła anglikańskiego tak rozczytał się w „Dzienniczku”, że poprosił nas, za pośrednictwem Benedykta XVI i kard. Stanisława Dziwisza, o relikwie. Teraz w tym kościele, gdzie ów ksiądz posługuje, zbierają się wierni różnych wyznań i modlą Koronką do Miłosierdzia Bożego, mając za orędowniczkę, ale i pierwszą parafiankę, św. Faustynę. Jej relikwie są też w cerkwi prawosławnej w Bukareszcie, gdzie jest bardzo czczona!

Tagi:
rozmowa

Reklama

Abby Johnson odpowiada lewicowym mediom: to Planned Parenthood wypowiedziało mi wojnę!

2019-11-05 12:13

Redakcja

Bohaterka filmu „Nieplanowane” stała się obiektem ataków lewicowych mediów w Polsce. Stawiają jej one zarzut o karierowiczostwo i chęć zyskania popularności. – To Planned Parenthood zaczęło tę wojnę, nie ja – odpowiada Abby.

Archiwum prywatne Abby Johnson
Abby Johnson

W ostatnich dniach lewicowe media w Polsce ostro zaatakowały Abby Johnson, byłą menedżer kliniki aborcyjnej Planned Parenthood, która przeszła głęboką przemianę i teraz staje w obronie nienarodzonego życia. To na podstawie jej poruszającej historii, opisanej w książce „Nieplanowane” powstał film, który kilka dni temu wszedł do polskich kin.

Takie portale jak wyborcza.pl czy tokfm.pl stawiają Abby zarzut karierowiczostwa. Powołują się przy tym na oskarżenia amerykańskich mediów lewicowych, które od lat atakuję Johnson. Abby wypowiedziała bowiem wojnę najpotężniejszej organizacji aborcyjnej na świecie.

Według lewicowych mediów w Polsce, Abby odeszła z Planned Parenthood ponieważ miała problemy finansowe a zaatakowanie tej organizacji miało jej przysporzyć popularności i pieniędzy. Innym zarzutem, stawianym Johnson, jest to, że jej rezygnacja nie była efektem przemiany, lecz wiązała się z zarzutami, jakie stawiali jej przełożeni. Dotyczyły one podobno niewłaściwego wypełniania obowiązków. Zgodnie z tą narracją, Abby odeszła z pracy, by uprzedzić zwolnienie.

Tylko u nas Abby zdecydowanie odnosi do tych zarzutów. – Czy chciałam pieniędzy i popularności? To nie są argumenty merytoryczne. Ale odpowiem na nie: każdy, kto zobaczy film i sięgnie po moją książkę dowie się, że to nie ja zaatakowałam Planned Parenthood. Nie byłoby ani książki, ani filmu gdyby nie pozew i ataki ze strony tej organizacji. To ich komunikaty i groźba zamknięcia mi ust sądowym zakazem, skłoniły mnie do tego, by głośno powiedzieć, co dzieje się za drzwiami klinik aborcyjnych. To Planned Parethood wypowiedziało tę wojnę, nie ja – wyjaśnia Abby.

Zarzuty o złe wypełnianie obowiązków zawodowych? – To jest po prostu nieprawda. Dzisiaj myślę o tym z żalem, ale byłam skutecznym i dobrym pracownikiem. To cechy pożądane w normalnej pracy, niestety ja byłam kimś takim jako dyrektor kliniki aborcyjnej. Awansowałam tam, na kilka miesięcy przed rezygnacją otrzymałam nawet tytuł pracownika roku. Żałuję tego, co robiłam, ale musicie wiedzieć, że decyzja o odejściu z kliniki aborcyjnej była moją świadomą decyzją. To ja zakwestionowałam politykę organizacji polegającą na realizacji celu zwiększania ilości aborcji. Dla nich zaczęło się liczyć tylko to, bo z tego były największe zyski – mówi Johnson.

Film „Nieplanowane” wszedł na ekrany kin 1 listopada. Niemal równocześnie z filmem ukazała się książka pod tym samym tytułem, w której Abby opowiada swoją historie. Johnson jako menedżer kliniki aborcyjnej podpisała 22 tys. zgód na aborcję, dokonała też aborcji na dwójce własnych dzieci. Po kilku latach pracy w klinice zobaczyła sam zabieg aborcyjny na własne oczy. Wtedy zdecydowała się porzucić świetnie płatną pracę i związała się z obrońcami życia.

Od wielu lat Abby odsłania kulisy i mechanizmy działania przemysłu aborcyjnego. Niedawno nawróciła się także na katolicyzm, dostrzegając w Kościele konsekwentnego obrońcę życia i godności człowieka.


Przeczytaj także: Szatan posługuje się kłamstwem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inauguracyjne posiedzenie IX kadencji Sejmu RP

2019-11-12 13:54

twitter.com/@KancelariaSejmu / KAI

Marszałek Senior Antonii Macierewicz otworzył 1. posiedzenie IX kadencji Sejmu. Posłowie uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego posła na Sejm VI, VII i VIII kadencji Stefana Strzałkowskiego oraz parlamentarzystów, którzy odeszli w ostatnim czasie.

twitter.com/@KancelariaSejmu

Inauguracyjne posiedzenie w południe otworzył marszałek senior Antoni Macierewicz, witając wszystkich parlamentarzystów oraz m.in. członków rządu, byłych prezydentów, korpus dyplomatyczny i przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, a także przedstawicieli wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych funkcjonujących w Polsce, po czym głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, nawiązując z jednej strony do ostatnich wyborów parlamentarnych, a z drugiej do obchodzonej wczoraj 101. rocznicy odzyskania niepodległości, że w najistotniejszych dla Polski sprawach najważniejsza jest jedność. Tłumaczył, że Polska jest jedna i wspólna, a on sam jest przekonany, iż "w wielu ważnych sprawach da się znaleźć porozumienie i wspólne zdanie".

Przypomniał, że Rzeczpospolitą zawsze tworzyli obywatele różnych religii, wyznań i kultur, ale mimo tych różnic znajdowali porozumienie w sprawach dla Ojczyzny kluczowych. - Nasza wielka tradycja opiera się na korzeniach chrześcijańskich, ale jest to tradycja wielkiego szacunku wobec wszystkich innych, którzy mają odmienne poglądy religijne czy ideowe. To wielka istota tej wspólnoty, że wszyscy żyjemy w Polsce i nazywamy się Polakami - powiedział prezydent.

Marszałek senior Antoni powiedział z kolei, że zdecydowana większość Polaków chce jedności opartej na wartościach narodowych i chrześcijańskich. - Polacy dali temu wyraz, wybierając najbardziej reprezentatywny Sejm czasów najnowszych - dodał.

Zaznaczył ponadto, że nowy Sejm jest bardzo zróżnicowany, ale absolutna większość wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie odwoływały się do wartości narodowych, katolickich i niepodległościowych.

Aktualnie w Sejmie trwa ślubowanie poselskie. Rotę przysięgi odczytał Marszałek Senior Antonii Macierewicz. Ślubowanie złożyli już posłowie klubu PiS.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek podkreśla wkład świeckich w dzieło ewangelizacji

2019-11-13 10:52

st (KAI) / Watykan

O znaczeniu wkładu osób świeckich, a zwłaszcza małżonków w dzieło ewangelizacji przypomniał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Kontynuując cykl katechez na temat Księgi Dziejów Apostolskich papież przypomniał wzór małżonków Akwili i Pryscylli, którzy ugościli św. Pawła i byli jego współpracownikami, tworząc Kościół domowy w Koryncie, Efezie i Rzymie. Słów Franciszka na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 14 tys. wiernych, w tym 2.2 tys. uczestników czeskiej pielgrzymki narodowej z okazji 30. rocznicy kanonizacji św. Agnieszki Czeskiej.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty przypomniał, że Akwila i Pryscylla (lub Pryska) byli Żydami zmuszonymi do przeniesienia się z Rzymu do Koryntu, kiedy cesarz Klaudiusz nakazał wydalenie Żydów z Wiecznego Miasta (por. 18, 2). Papież zaznaczył, że udzielając gościny Pawłowi przyjmowali oni nie tylko osobę Apostoła, ale także głoszone przez niego orędzie - Ewangelię Chrystusa.

W ich domu św. Paweł zaczął budować Kościół koryncki, będący miejscem słuchania Słowa Bożego i sprawowania Eucharystii. Następnie, po ich przeprowadzce do Efezu, także i tam ich dom staje się miejscem katechezy. A gdy powrócą Rzymu, Apostoł wyrazi im wdzięczność nie tylko osobiście, ale także w imieniu wszystkich Kościołów nawróconych pogan.

Franciszek podkreślił rolę Kościołów domowych, małżonków w przekazywaniu wiary. Na zakończenie swej katechezy Ojciec Święty zachęcił zgromadzonych do modlitwy, aby wszystkie małżeństwa chrześcijańskie umiały „otwierać drzwi swoich serc Chrystusowi i braciom oraz przekształciły swoje domy w Kościoły domowe, w których przeżywana jest komunia i składany jest kult życia przeżywanego z wiarą, nadzieją i miłością”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem