Reklama

GPS na życie

Karnawałowe komplikacje

2015-01-13 15:18

Katarzyna Jaskólska
Niedziela Ogólnopolska 3/2015, str. 52-53

Archiwum DA Karmel

Chcecie wiedzieć, jak powinni bawić się chrześcijanie? Internet pełen jest tzw. dobrych rad. Począwszy od ludzi prawdziwie pobożnych, poprzez tych, którzy kiedyś chodzili do kościoła, a na totalnych ateistach skończywszy – wszyscy lepiej ode mnie wiedzą, jak mam imprezować w karnawale (lub – według pewnego inteligenta – nie imprezować wcale, bo to „wbrew nauce Kościoła”). Nie polecam czytać, mocno irytujące.

Ale do rzeczy. Osobiście nikomu bym takiego pytania nie zadała (chyba że szef zleciłby mi wywiad na ten temat). Owszem, mogłabym zapytać, gdzie grają dobrą muzę, a gdzie wejście jest tanie. Ale nie zapytam nikogo, jak ja – jako chrześcijanka – mam się bawić. I czy mi wolno. Bo odpowiedź znajdę w każdej książeczce do nabożeństwa („w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”). Polecam takie proste rozwiązania, może wtedy mniej głupot wypisywano by w necie – również na forach dla wierzących.

Czwarte wyjście

Nie zapytam, bo przecież nie pytam też, czy wolno mi nosić taką fryzurę albo takie buty, jakie studia wolno mi wybrać i jakim samochodem jeździć, skoro jestem katoliczką. Ludzie pukaliby się w czoło, gdybym z czymś takim wyskoczyła! Ale – co ciekawe – już pytanie o zabawę nie wszyscy uznaliby za głupie. Taaak… To się komuś całkiem nieźle udało: wmówić chrześcijanom, że w bawieniu się jest coś niestosownego, grzesznego nawet. Tak głęboko to gdzieś w nas tkwi, że hasło „czy mi wolno?” pojawia się samo z siebie. A ponieważ ludzie są zwykle zbyt leniwi, żeby raz na zawsze rozwiać swoje wątpliwości, wybierają najczęściej jedno z trzech wyjść: unikają zabaw na wszelki wypadek; unikają Kościoła przekonani, że to skostniały twór wzniesiony na zakazach; albo idą imprezować, ale podkreślają przy tym, że w to akurat Kościół im się wtrącać nie będzie.

Reklama

No i po co tak dramatyzować? Kościół nie zabrania nam się bawić. Kościół wręcz zachęca nas do radości. Och, wiem, że istnieje cała masa ludzi przekonanych, że jest zupełnie odwrotnie, ale to tylko ich prywatne opinie. W „Szaleństwach panny Ewy” Jerzy narzekał, że mama każe mu pościć w piątki, środy, przed każdym świętem i przed wizytą u dentysty. Czy robiła to z powodów finansowych, czy miała na myśli jakieś głębsze umartwienie – jeden Makuszyński wie. A jednak nieszczęsny Jureczek nie wmawiał sobie i światu, że to wszystko wina Kościoła. Prywatna pobożność ma to do siebie, że… jest prywatna i taki też ma zasięg. Nawet jeśli komuś wydaje się, że człowiek wierzący ma obowiązek nieustannie pokutować i się umartwiać. Poważnie pytam: jak niby pogodzić z tym hasło „święty uśmiechnięty”? Zasiąść w worze pokutnym i szczerzyć zęby? Skoro ktoś lubi…

Gdzie by tu poszukać?

Od lat duszpasterstwa akademickie i różne wspólnoty parafialne, a nawet diecezjalne organizują imprezy w karnawale. Do wyboru. Zarówno coś à la dyskoteka, jak i wypasione bale w kreacjach i z cateringiem. Najczęściej bezalkoholowe – szczególnie jeśli akcja toczy się w parafialnych salkach (i słusznie, bo na wszystko jest odpowiednie miejsce). Ludzie mówią, że się świetnie bawią, przychodzą co roku, przyprowadzają znajomych. Znaczy się, że można. Oczywiście zawsze może się trafić imprezka, którą zachwyceni są jedynie jej organizatorzy z garstką stałych bywalców – i tak bywa, nie będę nikogo oszukiwać. Ale jest też całe mnóstwo imprez poprowadzonych naprawdę profesjonalnie. Po coś w końcu są urządzane warsztaty szkolące wodzirejów na bale bezalkoholowe (tacy mają trudniej, w końcu trzeba rozruszać salę bez wspomagaczy). Zasadniczo trend jest pozytywny.

A jednak nie do końca…

Popieram takie przyparafialne eventy, zwłaszcza że mogą bez problemu bawić się na nich również nieletni, a i rodzice mają gwarancję, że dziecko wróci do domu na własnych nogach. Na pewno jednak nie dam się przekonać, że jest to jedyna stosowna dla chrześcijanina rozrywka (zwłaszcza dorosłego). Dlaczego? Po prostu nie podoba mi się to, że znowu dajemy się spychać do „katakumb”. Tak jakby samo pójście do jakiegoś lokalu było już co najmniej niewłaściwe. Ma taka postawa oczywiście swoje konsekwencje. Imprezy w popularnych klubach wyglądają jak wyglądają, bo na to pozwalamy. Mogłoby być inaczej – bez organizowania pikiet pod lokalami i zbierania podpisów – gdyby chrześcijanie normalnie tam wchodzili i bez zbędnego gadania pokazywali, że można się bawić nie zapijając na umór (a może nawet nie pijąc wcale), że można fajnie tańczyć nie wycierając się o podłogę i o wszystko, co się rusza, że można być ubranym modnie w coś więcej niż mikroskopijne szmatki. Mogłoby, ale nie będzie, bo w salce jest łatwiej i nikt się dziwnie nie gapi. Żeby nie było – nikomu nie mówię, jak ma się bawić, to nie moja sprawa. Uważam jednak, że jeśli ktoś chce np. dać świadectwo, że umie imprezować bez alkoholu, to chyba raczej powinien z tym wyjść w świat. Bo komu w salce pod kościołem da przykład swoją abstynencją? Tym, którzy też nie piją?

Jak przystało

A tak w ogóle to nie dajmy się zwariować. Chrześcijanie to w końcu nie jakaś banda alienów. Jeśli się nam chce, to rzucamy się w wir życia społecznego, towarzyskiego itd. I jest OK. Wystarczy, że do wszystkiego podejdziemy z miłością, tak jak… no… chrześcijanom przystało. Chrześcijanin chrześcijaninem może (co tam może, musi!) być wszędzie. Okoliczności nie mają tu nic do rzeczy. W karnawale też.

Tagi:
młodzi zabawa

Turniej sportowy w Drezdenku

2018-10-15 12:07

ks. Adam Wójcicki

Parafia Przemienienia Pańskiego w Drezdenku w niedzielę 14 października po raz pierwszy zorganizowała I rodzinny turniej w tenisa stołowego dla dzieci oraz rodziców.

Archiwum autora
W zawodach uczestniczyło 50 osób podzielonych na kategorie wiekowe

Rozgrywki sportowe rozpoczęły się o godz. 14:00 wspólną modlitwą. W zawodach uczestniczyło 50 osób podzielonych na kategorie wiekowe. Było wiele emocji, radości i walki sportowej w pocie czoła. Wszyscy świetnie się bawili. Po trzech godzinach zaciętych rozgrywek wyłoniono najlepszych. Tak naprawdę wygrał każdy, ponieważ podstawową ideą turnieju była wspólna i świetna zabawa w gronie rodzinnym i przyjaciół. Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy medal.

Zobacz zdjęcia: I rodzinny turniej w tenisa stołowego dla dzieci oraz rodziców w Drezdenku
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: nie będziemy uczestnikami cichej apostazji

2019-05-18 18:06

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

- Kierujemy nasze spojrzenia ku Nawiedzającej nas w znaku Jasnogórskiego obrazu Maryi, Matce Bożej. Są to spojrzenia pełne miłości i wdzięczności. Przyszła do nas. Chciała być z nami. Jest z nami. Nasze serca przenika poczucie pokoju i bezpieczeństwa. Jak zwykle, gdy Matka jest tak blisko każdej i każdego z nas. Jak zwykle, gdy jest z nami nasza Pani i Królowa.- mówił arcybiskup Marek Jędraszewski podczas Eucharystii w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na poznańskich Ratajach. Msza św., pod przewodnictwem arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, rozpoczęła peregrynację wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej.

– Powinniśmy modlić się nieustannie o łaskę wiary i cnotę wiary wytrwale pielęgnować. Któż może lepiej umocnić naszą wiarę, jeśli nie Ty, Matko wszystkich wierzących? – pytał arcybiskup Stanisław Gądecki na początku uroczystości. Metropolita poznański zacytował słowa modlitwy św. Alfonsa: „O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem. O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!”

Generał Zakonu Ojców Paulinów przypomniał, że od 1957 roku Maryja w Jasnogórskim obrazie przemierza polską ziemię. Odwołał się do bogatej historii Archidiecezji Poznańskiej, przywołując dziedzictwo jej świętych i błogosławionych.

– Współczesnemu światu potrzeba Matki. Dzisiejsza ludzkość tęskni do Niej bardziej niż kiedykolwiek. W epoce cudów techniki potrzebny jest cud serca, cud miłości matczynej.

W homilii, metropolita krakowski podkreślił, że Maryja jest trwale wpisana w dzieje Kościoła, a Jej obecność sprawia, że dokonują się niezwykłe rzeczy. Przypomniał, że tradycję wędrówki kopii Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej zapoczątkował kardynał Stefan Wyszyński. Jasnogórski Obraz po raz pierwszy nawiedził Archidiecezję Poznańską w okresie od listopada 1976 do maja 1978 roku. Był to czas walki z chrześcijaństwem, a władze komunistyczne robiły wszystko, by zmarginalizować znaczenie Kościoła. Podczas ówczesnych uroczystości zabrakło arcybiskupa Antoniego Baraniaka, który z powodu ciężkiej choroby i hospitalizacji, nie mógł świętować ze swoimi archidiecezjanami. Fakt ten zauważył Karol Wojtyła, który w liście skierowanym do arcybiskupa Baraniaka wyraził nadzieję, że jego ofiara wyda błogosławione owoce.

– Czas Nawiedzenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze Archidiecezji Poznańskiej okresem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę (…). Trudno nam mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych. Wszystkie te duchowe owoce Nawiedzenia na wieczność pozostaną wielką tajemnicą Boga i Matki Najświętszej.

Metropolita zwrócił również uwagę na materialny znak, jakim była zgoda na budowę nowej świątyni na poznańskich Ratajach, która dziś nosi tytuł Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

– W Obrazie Nawiedzenia Matka Najświętsza przybyła więc tutaj, gdy większość tych terenów była w dużej mierze jeszcze pusta, bo równocześnie z ogromnym mozołem wnoszenia murów tej świątyni budowano otaczające ją wielkie bloki mieszkaniowe.

W czerwcu 1978 roku do Rzymu przybyli pierwsi tutejsi duszpasterze: ks.Stefan Schudy i ks. Jerzy Foltyn, który podjął się dzieła budowy kościoła i tworzenia nowej parafii. Podczas środowej audiencji generalnej papież Paweł VI, poświęcił wzięty z grobu św. Piotra kamień węgielny dla nowego Domu Bożego.

– Do dziś mam w oczach przejmujący moment, w którym Ojciec Święty ujął w swe ręce ten kamień, przybliżył do ust i ze czcią go pocałował. Opatrzność Boża sprawiła, że pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 roku był mój śp. Ojciec. Wczoraj właśnie minęła 30. rocznica jego śmierci.

Arcybiskup zaznaczył, że choć od I Peregrynacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej upłynęły 43 lata i pojawiły się kolejne pokolenia Polaków, pewne problemy pozostały niezmienne.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności.

Nawiązał do adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Ecclesia in Europa” z 2003 roku, w której Jan Paweł II pisał o obojętności religijnej i „gasnącej nadziei”: „Jedną z jej przyczyn jest dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa. (…) Zapomnienie o Bogu doprowadziło do porzucenia człowieka i dlatego nie należy się dziwić, jeśli w tym kontekście otworzyła się rozległa przestrzeń dla swobodnego rozwoju nihilizmu na polu filozofii, relatywizmu na polu teorii poznania i moralności, pragmatyzmu i nawet cynicznego hedonizmu w strukturze życia codziennego. Europejska kultura sprawia wrażenie milczącej apostazji człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał”.

Metropolita przypomniał bolesne wydarzenie, jakim było sprofanowanie w Poznaniu wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w imię artystycznej wolności. Wyraził nadzieję, że peregrynacja Jej obrazu uchroni wiernych od życia bez Boga.

– Jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć.

Kończąc homilię, arcybiskup zaznaczył, że nie można godzić się na prawne regulacje, negujące duchową suwerenność Ojczyzny. Dodał, że żyjąc na co dzień chrześcijańską wiarą, nadzieją i miłością, można wnieść niepodważalny wkład w budowanie na polskiej i poznańskiej ziemi cywilizacji miłości.

Przed błogosławieństwem, metropolita poznański podziękował wszystkim za obecność i modlitwę. W sobotę 18 maja, pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”, rozpoczęła się peregrynacja ikony Matki Najświętszej w Archidiecezji Poznańskiej. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski. Nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej będzie przebiegało w okresie od 18 maja 2019 roku do 26 września 2020 roku.

Na czas peregrynacji papież Franciszek przesłał wyrazy duchowej łączności, pozdrowienia i zapewnił o modlitewnej pamięci. Życzył, aby przyczyniła się ona do odnowienia życia duchowego, przezwyciężenia smutku i była okazją do wzajemnego pojednania.

Historia kościoła Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach rozpoczęła się w latach 70., kiedy arcybiskupowi Antoniemu Baraniakowi po wielu próbach udało się uzyskać zgodę na budowę świątyni. Kierownictwo budowy nowego kościoła objął Aureli Jędraszewski, ojciec arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. 4 maja 1977 roku plac budowy nawiedziła kopia Jasnogórskiego Obrazu. Na pamiątkę tego wydarzenia, świątynia otrzymała tytuł Nawiedzenia NMP. 4 czerwca 1978 roku Papież Paweł VI pobłogosławił kamień węgielny pochodzący z grobu św. Piotra Apostoła. Budowę Kościoła rozpoczęto 8 grudnia 1979 roku w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia.obecność sprawia, że dokonują się wielkie rzeczy.

Metropolita krakowski przypomniał, że pierwsze nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej, w latach 1976-1978, miało miejsce w trudnych, komunistycznych czasach rozpoczętej w 1945 roku walki z chrześcijaństwem i Kościołem.

– Czas nawiedzenia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze archidiecezji poznańskiej czasem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę – stwierdził kaznodzieja.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że nie sposób „mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych”.

Wskazał też na owoce materialne pierwszego nawiedzenia.

– To właśnie wtedy za przyczyną Matki Najświętszej wznoszono do Boga żarliwe modły między innymi o to, aby w archidiecezji poznańskiej można było budować świątynie, zwłaszcza w nowych dzielnicach mieszkaniowych. Modlono się więc, aby również w tym miejscu mógł powstać wielki kościół, który – jak wtedy planowano – miał służyć całym poznańskim Ratajom – podkreślił metropolita krakowski.

Przypomniał, że papież Paweł VI, w czerwcu 1978 r., poświęcił kamień węgielny dla nowego kościoła, wzięty od grobu św. Piotra. Pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 był śp. ojciec abp. Marka Jędraszewskiego.

Wiceprzewodniczący KEP przyznał, że dziś, kiedy rozpoczyna się druga peregrynacja, są nowi ludzie, nastały nowe czasy, nowe historyczne konteksty. Dodał jednak, że i podobne, jak przed laty, są trudności.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności – stwierdził abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę na zjawisko, o którym już w 2003 r. pisał św. Jana Pawła II w adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Europa”. – Jest nim „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. (…) Europejska kultura sprawia wrażenie «milczącej apostazji» człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał” – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał niedawną profanację Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku i nawiązał do słów przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który profanację nazwał dziełem sztuki.

– Nasze spojrzenia są jednocześnie pełne bólu – jak zwykle, gdy jest obrażana i wyszydzana nasza Matka. Dzisiaj czujemy się upokorzeni, gdy niedawno wielcy tego świata, tu, w Poznaniu, w profanacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku widzieli przejaw artystycznej wolności i twórczości, a ludzie nauki słysząc to, składali swe ręce do oklasków. Matko, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią… – mówił metropolita krakowski.

Podkreślił, że „trwając przed Nią na kolanach, w cichej adoracji, a także uczestnicząc w wielkich uroczystościach, jakie przez prawie półtora roku będą się odbywały w każdej parafii i w każdej kaplicy archidiecezji poznańskiej, jesteśmy pewni: nie będziemy uczestnikami owej cichej apostazji ludzi sytych odchodzących od Boga, nie będziemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał”.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że „jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć”.

Przekonywał, że „nie chcemy również porzucać Polski, której Ona, Maryja, jest od wieków naszą Królową. Nie pozwolimy wyrwać z siebie naszej narodowej pamięci”.

– Z ogromną wytrwałością bronić będziemy naszej duchowej tożsamości. „Póki my żyjemy”, nie będziemy się godzić na takie regulacje prawne, które będą zagrażać duchowej suwerenności naszej Ojczyzny – stwierdził kaznodzieja. Uroczystości towarzyszył 750-osobowy połączony chór, złożony z członków Poznańskiego Chóru Katedralnego oraz chórów i zespołów muzycznych z całej archidiecezji.

Chórzystom towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych pod batutą mjr. Pawła Joksa. Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej będzie pielgrzymować po wszystkich parafiach archidiecezji poznańskiej do 26 września 2020 r. Podczas przywitania obrazu w każdej parafii będzie obecny abp Stanisław Gądecki lub poznański biskup pomocniczy.

Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Z Maryją w nowe czasy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PIELGRZYMKA ROZPOCZNIE SIĘ W TYM ROKU MSZĄ ŚWIĘTĄ

2019-05-20 23:23

Agata Pieszko

W tym roku Piesza Pielgrzymka Wrocławska rozpocznie się Mszą Świętą w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela o godz. 6:00.

Piesza Pielgrzymka Wrocławska

Rok temu pielgrzymi zgromadzili się we wrocławskiej katedrze o godz. 6:00 na uroczystym rozesłaniu przed wyruszeniem na szlak, natomiast w tym roku o tej godzinie rekolekcje w drodze rozpocznie uroczysta Eucharystia! Trudno wyobrazić sobie lepszy początek 39. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę!

Dzięki tej zmianie we Mszy Świętej będą modli uczestniczyć nie tylko pielgrzymi, ale wszyscy, którzy w sposób duchowy wspierają dzieło PPW. Organizatorzy już dziś proszą o przybycie do katedry kilka minut wcześniej, aby nie zakłócać modlitewnego skupienia i celebracji Eucharystii.

Pierwszego dnia zeszłorocznej pielgrzymki temperatura sięgała 34 °C, pielgrzymi pokonali 28 km., a Ewangelia mówiła o rozradowaniu się Jezusa w Duchu Świętym. Miejmy nadzieję, że i w tym roku OŻYWICIEL , który patronuje tegorocznej wędrówce na Jasną Górę użyczy nam swojej radości i tchnie w nasze serca nowe życie! Oto módlmy się już dziś.

Przypominamy także, kto w tym roku poprowadzi poszczególne grupy Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

gr. I - POKUTNA - ks. Włodzimierz Wołyniec

gr. II - PAULIŃSKA - o. Maksymilian Stępień

gr. III - AKADEMICKA - BIBLIJNA - Ks. Bartek Kot

gr. IV - ZIEMIA OŁAWSKA - Ks. Mateusz Wojciechowski, ks. Adam Skalniak

gr. V - ZIEMIA OLEŚNICKA - Ks. Teodor Sawielewicz

gr. VI - BRZEG, WOŁÓW, BRZEG DOLNY - Ks. Daniel Solarz

gr. VII - STRZELIN, NOWY DWÓR, KĄTY WROCŁAWSKIE - ks. Paweł Jędrzejski

gr. VIII - SALWATORIAŃSKA - ks. Marek Sawicki

gr. IX - SALEZJAŃSKA - ks. Grzegorz Dłużniak

gr. XI - ZIEMIA NAMYSŁOWSKA - ks. Krzysztof Wojtaś

gr. XII - AKADEMICKA - o. Wojciech Kobyliński

gr. XIII - FRANCISZKAŃSKA - o. Marian Michasiów

gr. XIV - MILICZ, GÓRA ŚLĄSKA - ks. Łukasz Romańczuk oraz Ks. Zbyszek Topolnicki

gr. XV - FRANCISZKAŃSKA - o.Oskar Maciaczyk

gr. XVI - DUCHOWI UCZESTNICY - ks. Aleksander Radecki

gr. XVIII - KARMELITAŃSKA - o. Krzysztof Piskorz

gr. XX - RODZINNO- MŁODZIEŻOWA - Ks. Jakub Deperas

gr. XXI - MŁODZIEŻOWA (Wrocław - Katedra) - ks. Marek Leśniak

gr. XXII - LECTIO DIVINA - s. Samuela

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem