Reklama

W drodze do Filadelfii (6)

Każda miłość rodzi owoce

2015-04-09 11:30

Ks. Bogusław Wolański
Edycja legnicka 15/2015, str. 8

Archiwum Sióstr Karmelitanek Bosych

Kolejna katecheza, która przygotowuje nas do VIII Światowego Spotkania Rodzin, będzie w głównej mierze o celibacie. Można się zapytać: a co celibat ma wspólnego z małżeństwem, z rodziną? Przecież celibatariusze nie zakładają rodzin. A jednak okazuje się, że ma i to wiele. Dlatego zapraszam do refleksji

Nie każda osoba powołana jest do małżeństwa, ale każdy powołany jest do płodności. Osoba ludzka ma moc i potrzebę, aby wychowywać, kształcić nowe życie, jeśli nie poprzez osobiste zrodzenie nowego życia, to przez inne formy samooddania, służby. Innymi słowy, nie każdy mężczyzna i nie każda kobieta muszą być biologicznymi rodzicami, aby jaśnieć Bożą miłością, czy uczestniczyć w „rodzinie rodzin”, rozumianej jako Kościół. Celibat, który przyjmuje znaczna grupa osób, jest zorientowany na życie społeczne i wspólnotowe. Bycie duchowym ojcem lub duchową matką – np. jako ksiądz czy osoba konsekrowana, ale również jako rodzic chrzestny czy krewny, jako katecheta czy nauczyciel, czy po prostu przyjaciel jest ważnym powołaniem, nierzadko kluczowym dla zdrowego rozwoju wspólnoty chrześcijańskiej. Dwa spośród siedmiu sakramentów są wyjątkowe, gdyż oba pozwalają poświęcić się zbawieniu innych. Kapłaństwo i małżeństwo dają specjalną łaskę do realizowania konkretnej misji w Kościele i do budowania ludu Bożego.

Dla podkreślenia wielkiej wartości życia w celibacie warto przypomnieć słowa św. Jana Pawła II, którymi scharakteryzował bł. Matkę Teresę z Kalkuty: „Nazywanie zakonnicy matką to obyczaj dość rozpowszechniony. Jednakże w przypadku Matki Teresy tytuł ten zyskiwał szczególną treść. Cechą charakterystyczną matki jest zdolność darowania siebie. Obserwacja Matki Teresy, jej zachowań, sposobu bycia pomagała zrozumieć, co znaczyło dla niej, poza wymiarem czysto fizycznym, być matką. Pomagała docierać do duchowych korzeni macierzyństwa. Dobrze wiemy, na czym polegał jej sekret: była pełna Chrystusa i dlatego patrzyła na wszystkich oczyma i sercem Chrystusa. Na serio przyjęła Jego słowo: «byłem głodny, a daliście mi jeść” (Mt 25,35). Dlatego niestrudzenie adoptowała ubogich, jako własne dzieci. Jej miłość była konkretna. Prowadziła ją tam, gdzie niewielu miało odwagę docierać, gdzie nędza była tak wielka, że aż budziła lęk”.

Już wcześniej uświadamialiśmy sobie, idąc za myślą św. Augustyna, że powodem posiadania dzieci nie jest jedynie przedłużenie gatunku czy budowanie społeczeństwa, ale wypełnienie Niebiańskiego Miasta radością nowego życia. To rozróżnienie, pomiędzy naturalnym celem prokreacji a teologicznym powołaniem przygotowania Królestwa Bożego do rozkwitu, pozwala Kościołowi na nakreślenie następującej myśli: aby wypełnić swoje powołanie jako mężczyzna i kobieta, każda osoba może być płodna, ale nie każda potrzebuje zawrzeć związek małżeński.

Reklama

Kościół oferuje małżeństwo jako powołanie, możliwość i z tego też powodu to nie może stanowić prawa czy obowiązku do prowadzenia płodnego, katolickiego życia. Dlatego też musi istnieć w życiu społecznym Kościoła celibat, aby wybór małżeństwa był kwestią wolnego wyboru, a nie przymusu. Celibat stanowi alternatywę, ponieważ jest potrzeba więcej niż jednej drogi na określenie życia seksualnego, męskości czy kobiecości dla nieba. Rodzina jest powołaniem, które Bóg wpisał w naturę mężczyzny i kobiety, ale istnieje również inne powołanie, komplementarne w stosunku do małżeństwa: powołanie do celibatu i do dziedzictwa ze względu na królestwo Boże. To jest powołanie, którym żył sam Jezus.

Wszystko, co Kościół naucza o byciu stworzonym do radości, o byciu stworzonym na obraz i podobieństwo Boga, o potrzebie kochania i bycia kochanym, odnosi się w tym samym stopniu do osób żyjących w celibacie, jak i małżeństwie. Celibat nie jest bezpłodny, jałowy ani nie jest samotny w sensie izolacji czy autonomii. W Kościele wszyscy jesteśmy współzależni, stworzeni, by żyć we wspólnocie, stworzeni, aby dawać i przyjmować miłość.

Tagi:
celibat

Kard. Baldisseri dementuje: synod nie będzie wstępem do zniesienia celibatu

2019-06-17 20:15

pb (KAI/Vatican Insider) / Watykan

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri zdementował przypuszczenia, jakoby Specjalne Zgromadzenie Synodu nt. Amazonii, jakie odbędzie się w październiku br., miało na celu zniesienie celibatu lub wprowadzenie kapłaństwa kobiet. - To, co jest doktryną pozostaje niezmienne - zdecydowanie stwierdził 78-letni hierarcha.

Włodzimierz Rędzioch

W rozmowie z portalem Vatican Insider odniósł się on do dwóch wywołujących dyskusję punktów przedstawionego dziś dokumentu roboczego (Instrumentum laboris) jesiennego zgromadzenia. Punkt 129 sugeruje wprowadzenie nowych posług kościelnych, m.in. dla kobiet, a także udzielanie święceń kapłańskich starszym żonatym mężczyznom, szanowanym w tubylczych wspólnotach. Z kolei punkt 127 proponuje zastanowienie się, czy sprawowanie kościelnej jurysdykcji (władzy) we wszystkich dziedzinach (sakramentalnej, sądowniczej, administracyjnej) musi być związane z przyjęciem sakramentu święceń.

Kardynał wyjaśnił, że problem jurysdykcji ma charakter doktrynalny, a nie tylko dyscyplinarny, gdyż w sakramencie święceń zostają udzielone trzy nierozłączne zadania: uświęcania, nauczania i rządzenia. Papież może komuś zakazać pełnienia któregoś z nich, ale sakramentalnie są otrzymywane razem. W Instrumentum proponuj się zatem wprowadzenie posług niezwiązanych z sakramentem święceń.

Sekretarz generalny Synodu zwrócił też uwagę, że nie jest to końcowy dokument zgromadzenia, lecz zestawienie propozycji zbieranych wśród wiernych przez niemal dwa lata. Odpowiedź na te propozycje dadzą uczestnicy Synodu, konfrontując się z treścią dokumentu i nauczaniem Kościoła.

Włoski kardynał przyznał, że wprawdzie zgromadzenie synodalne dotyczyć będzie konkretnego regionu z jego szczególnymi potrzebami, to jednak jego reperkusje odczuje cały Kościół, bo jest powszechny. Trzeba jednak zrozumieć, że Kościół nie jest „monolityczną kulą”, lecz - jak mawia papież - wielościanem. Pluralizm w Kościele jednak „musi prowadzić do jedności w różnorodności”. Zarazem to „wszystko, co nie dotyczy doktryny jako takiej, konkretnego przesłania ewangelicznego”, może być „dostosowywane do czasów, do miejsc, do okoliczności”.

Odnosząc się do propozycji przyznania funkcji w Kościele kobietom, kard. Baldisseri zwrócił uwagę, że już teraz odgrywają one fundamentalną rolę w życiu Amazonii, np. jako katechetki, zaś Instrumentum laboris proponuje przeanalizowanie możliwości przyznania im oficjalnej posługi. - Istnieje już akolitat i lektorat, nie będące częścią sakramentu święceń, który zaczyna się od diakonatu. Są posługi, które nie wiążą się z sakramentem. Zobaczymy, co nam zostanie zaproponowane [na Synodzie - KAI]. Mówi się także o „wymyśleniu” nowych posług. Dlaczego nie? - pytał retorycznie włoski purpurat.

Powtórzył, że „wszystko, co nie dotyczy struktury, istoty może zostać zmienione, wymyślone”, tak jak było w liturgii czy muzyce kościelnej, gdzie kiedyś istniał tylko chorał gregoriański, później napisano hymny, a w końcu do liturgii weszły pieśni ludowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: ks. Franciszek Ślusarczyk nie jest już kustoszem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

2019-06-19 14:28

md / Kraków (KAI)

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk został zwolniony z funkcji rektora Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach i mianowany proboszczem w parafii NMP Matki Kościoła na Prądniku Białym w Krakowie. Listę zmian personalnych duchowieństwa opublikowano dziś na stronie internetowej Archidiecezji Krakowskiej.

diecezja.pl
ks. Franciszek Ślusarczyk

Dotychczasowego kustosza zastąpi go ks. kanonik dr Zbigniew Bielas, proboszcz parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie-Prokocimiu.

Z łagiewnickim sanktuarium ks. F. Ślusarczyk był związany od 2002 r. Posługę kustosza i rektora pełnił pięć lat. Rektorem świątyni został w 2014 r. po tym, jak dotychczasowy kustosz - bp Jan Zając - przeszedł na emeryturę.

W Roku Miłosierdzia znalazł się w gronie powołanych przez papieża Franciszka misjonarzy miłosierdzia. Jako gospodarz sanktuarium Bożego Miłosierdzia przyjmował podczas Światowych Dni Młodzieży Ojca Świętego, który w łagiewnickiej bazylice wyspowiadał grupę młodzieży i na krótko spotkał się z chorymi. Był również odpowiedzialny za przygotowanie przyjęcia w Łagiewnikach młodych pielgrzymów z całego świata, którzy w trakcie ŚDM odbywali tam Pielgrzymkę Miłosierdzia.

Ksiądz Ślusarczyk jest również autorem Drogi Miłosierdzia - nabożeństwa, które po raz pierwszy zostało odprawione wieczorem 2 kwietnia 2016 r., w wigilię Niedzieli Miłosierdzia.

Franciszek Ślusarczyk urodził się 26 lipca 1958 r. w Dobczycach. Święcenia kapłańskie przyjął 20 maja 1984 roku z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez pierwsze lata kapłaństwa posługiwał jako wikariusz najpierw w Żywcu-Zabłociu (1984-1988), a następnie w Wieliczce (1988-1989). Rok później zamieszkał w parafii w Gaju. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a w latach 1997-2002 był jego wicerektorem.

Był pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, wieloletnim adiunktem w Katedrze Homiletyki, jest doktorem teologii.

W grudniu ub. roku został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej. Kilka dni później "po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu", jak poinformował w swoim komunikacie abp Marek Jędraszewski.

Ks. dr kanonik Zbigniew Bielas przyjął święcenia kapłańskie w 1992 r. Od 2012 r. do dnia nominacji na kustosza łagiewnickiego sanktuarium pełnił posługę proboszcza parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie-Prokocimiu Starym. Jest członkiem Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej oraz Komisji Nadzorującej Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posynodalne Międzynarodowe Forum Młodych

2019-06-19 16:41

/ Rzym (KAI)

Synod poświęcony młodym jeszcze się nie skończył. Przechodzi teraz swą fazę aktywną. Ważną więc rzeczą jest, aby pomóc młodym zanieść jego owoce do krajów oraz środowisk w których żyją. W ten sposób sekretarz Dykasterii ds. Świeckch, Rodziny i Życia odniósł się do odbywającego się pod Rzymem posynodalnego Międzynarodowego Forum Młodych.

Magdalena Pijewska/Niedziela

Wydarzenie to przebiega pod hasłem: „Młodzi w działaniu w synodalnym Kościele”. Bierze w nim udział prawie 250 młodych osób ze 109 krajów świata. O. Alexandre Awi Mello podkreślił, że spotkanie to pokazuje młodych naprawdę szczęśliwych, gdyż zdają sobie sprawę, że Kościół wziął na serio zadanie nie tylko słuchania ich, ale także towarzyszenia im i pomagania, by stawali się liderami w swych środowiskach. Od nich zależy, na ile przesłanie synodalne zaniosą w świat. Zdają sobie sprawę, że otwiera się przed nimi możliwość bycia jeszcze bardziej wiodącymi członkami Kościoła.

W Forum Młodych bierze także udział Aleksandra Małochleb z diecezji tarnowskiej. "Z rzeczy, które najbardziej mnie poruszyły, a Forum dopiero się rozpoczęło to to, że my młodzi nie zostaliśmy zaproszeni, aby napisać jakiś nowy dokument, ale byśmy obudzili Kościół. To, co podkreśla Papież Franciszek, że jesteśmy Bożym teraz. Dzisiaj na Forum jeden z księży powiedział, że my młodzi nie jesteśmy częścią Kościoła, ale jesteśmy Kościołem, tylko chyba nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę i sami siebie traktujemy tak, że nasze miejsce jest gdzieś z tyłu, pod filarem. Tak naprawdę jednak winniśmy być w środku i podejmować decyzje, które przecież nas też dotyczą. Przyjechaliśmy tutaj z bardzo otwartymi głowami. W pracy, w duszpasterstwie, w tym, co robimy, przynajmniej ja, napotkałam już tak wiele ślepych uliczek, że szukam rozwiązań. Okazuje się, że osoby z innych krajów, choć nie tylko, bo u nas w Polsce też, przebiły już głową ten mur, który ja dopiero próbuję. Szukam ludzi, staram się bardzo dużo rozmawiać, aby znaleźć rozwiązania, które wiem, że są. Jeżeli bowiem Bóg dopuszcza takie sytuacje to znaczy, że jest także rozwiązanie, które On chce, abyśmy znaleźli” - powiedziała Aleksandra Małochleb w rozmowie z Radiem Watykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem