Reklama

Kościół

Apel s. Prowincjalnej Wiesławy Hyzińskiej na Dzień Dziecka: bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły i wspólnoty

- Bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły, miejscowości i wspólnoty. Przyszłość narodu spoczywa na rodzinach, w których dzieci są przyjmowane z miłością, chronione i wychowywane do odpowiedzialności - napisała s. Wiesława Hyzińska CSFN, przełożona Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, w apelu na Dzień Dziecka. Zakonnica zwróciła się do rodziców, dziadków, nauczycieli, wychowawców, duszpasterzy i wszystkich, którym powierzono troskę o dzieci.

2026-06-01 11:55

[ TEMATY ]

apel

Dzień Dziadka

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

S. Hyzińska podkreśliła, że 1 czerwca dorośli patrzą na dzieci z radością, widząc „ich uśmiech, ufność, pytania, marzenia i tę niezwykłą zdolność do nadziei, której dorośli często uczą się od najmłodszych na nowo”.

Jak zaznaczyła, Dzień Dziecka jest nie tylko świętem najmłodszych, ale również pytaniem skierowanym do dorosłych. - Jaki świat im zostawiamy? Jakie rodziny, wspólnoty, parafie, szkoły i relacje budujemy dla tych, którzy przyjdą po nas? - pyta przełożona warszawskich nazaretanek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zakonnica zwróciła uwagę na kryzys demograficzny w Polsce. Przypomniała, że według wstępnych danych GUS w 2025 r. urodziło się ok. 238 tys. dzieci. Jak napisała, to najniższa liczba urodzeń od zakończenia II wojny światowej. - Polska coraz szybciej staje się krajem ludzi starszych, zamykających się szkół i przedszkoli, pustoszejących domów i rodzin, w których coraz rzadziej słychać dziecięcy głos - zauważyła.

- Trzeba powiedzieć to z całą powagą: bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły, miejscowości i wspólnoty. Przyszłość narodu spoczywa na rodzinach, w których dzieci są przyjmowane z miłością, chronione i wychowywane do odpowiedzialności. Takich rodzin potrzeba dziś Polsce bardziej niż kiedykolwiek - podkreśliła s. Hyzińska.

Reklama

Przełożona Prowincji Warszawskiej nazaretanek zaznaczyła, że przyczyn kryzysu demograficznego nie można sprowadzać wyłącznie do problemów finansowych, braku mieszkań i trudnych warunków materialnych. Jak dodała, są to sprawy ważne, a państwo powinno traktować je poważnie.

- Młode rodziny potrzebują realnego wsparcia, bezpieczeństwa, stabilności i szacunku. Widzimy jednak również głębszy kryzys kultury odpowiedzialności - napisała.

W apelu s. Hyzińska przypomniała, że wiele osób rodziło się i dorastało w czasach znacznie trudniejszych, gdy brakowało mieszkań, wygody i bezpieczeństwa ekonomicznego, a nad Polską ciążył komunizm. - Mimo to rodziny podejmowały wysiłek przekazywania życia, wychowania dzieci i budowania domu - wskazała.

Zakonnica podkreśliła, że jej apel ma charakter troski, a głównym adresatem są dorośli. - Młody człowiek nie staje się odpowiedzialnym ojcem ani odpowiedzialną matką sam z siebie. Ktoś musi go wcześniej nauczyć miłości, wierności, cierpliwości, służby, szacunku do życia i odpowiedzialności za drugiego człowieka - napisała.

Jak zaznaczyła, siostry zakonne patrzą na ten problem z perspektywy życia poświęconego Bogu oraz służby rodzinie i wychowaniu. - Nasze macierzyństwo ma wymiar duchowy, wychowawczy i wspólnotowy. Od wielu lat towarzyszymy dzieciom, młodzieży, rodzicom, nauczycielom i wychowawcom - podkreśliła s. Hyzińska.

Dodała, że dziecko bardzo potrzebuje dorosłych, którzy pokazują mu, że życie człowieka dojrzewa „w relacji, odpowiedzialności i miłości”.

Reklama

Przełożona warszawskich nazaretanek przestrzegła przed przerzucaniem całego ciężaru kryzysu na młodych. - Jeżeli młody człowiek od dzieciństwa słyszy głównie o własnym sukcesie, własnym komforcie, własnym planie i własnej niezależności, trudno oczekiwać, że w dorosłości sam odkryje piękno poświęcenia - napisała.

- Przyszłych rodziców trzeba wychowywać od najmłodszych lat. Zbyt często nasze zdania zaczynają się od „ja”, coraz rzadziej od „my” - zauważyła s. Hyzińska.

Jak podkreśliła, młodzi mają prawo do nauki, pracy, rozwoju, pasji i marzeń. - To wszystko jest dobre i potrzebne. Groźne staje się to wtedy, gdy wygoda zajmuje miejsce odpowiedzialności, a życie drugiego człowieka zaczyna być postrzegane jako przeszkoda w osobistych planach - zaznaczyła.

Zakonnica zaapelowała o wychowanie dzieci i młodzieży do dojrzałej miłości. - Uczmy dziewczęta i chłopców, że rodzina rodzi się z odpowiedzialności, wierności, szacunku i gotowości do przyjęcia drugiego człowieka - napisała.

Podkreśliła, że warunki materialne trzeba poprawiać, a młode rodziny wymagają wsparcia. - Państwo, samorządy, szkoły, parafie i wspólnoty powinny robić więcej. Ale serce zdolne do przyjęcia życia trzeba formować od dzieciństwa - wskazała.

- Nie wolno nam budować przyszłości na kulturze ucieczki od trwałych więzi. Dziecko wymaga czasu, cierpliwości, obecności, granic, rezygnacji i miłości, która trwa także wtedy, gdy dorosły jest zmęczony. Właśnie dlatego rodzicielstwo pozostaje jednym z najpoważniejszych aktów ludzkiej dojrzałości - napisała s. Hyzińska.

Reklama

Przełożona warszawskich nazaretanek zaznaczyła, że Siostry Najświętszej Rodziny z Nazaretu patrzą na dziecko przez tajemnicę Nazaretu. - Nazaret uczy, że dziecko potrzebuje domu, relacji, pracy, modlitwy, bezpieczeństwa i dorosłych, którzy potrafią kochać mądrze - wskazała.

Jak dodała, dziecko potrzebuje matki i ojca, rodziny, nauczycieli, wychowawców, dziadków, duszpasterzy i ludzi, którzy nie boją się odpowiedzialności za drugiego człowieka.

- Dlatego proszę wszystkich: uczmy dzieci odpowiedzialności za siebie i za innych. Za rodzinę. Za słabszych. Za wspólnotę. Za Polskę. Za Kościół. Za przyszłość, która nie powstanie sama - zaapelowała s. Hyzińska.

Zakonnica podkreśliła, że dziecko wychowane wyłącznie do osobistego sukcesu może kiedyś wiele osiągnąć. - Dziecko wychowane do miłości i odpowiedzialności będzie umiało budować życie dobre także dla innych - napisała.

W apelu zwróciła się również do młodych dorosłych, rodziców, dziadków, nauczycieli, wychowawców i parafii. Młodych dorosłych poprosiła, aby „nie bali się zakładać rodzin i przyjmować dzieci jako dar, a nie ciężar”. Rodzicom przypomniała, że wychowują nie tylko synów i córki, ale także przyszłych ojców i przyszłe matki. Dziadków poprosiła o wspieranie młodych rodzin doświadczeniem, czasem i spokojem, a nauczycieli i wychowawców o dostrzeganie w dziecku nie tylko ucznia, ale człowieka potrzebującego mądrego prowadzenia.

- Proszę parafie, aby były miejscem przyjaznym rodzinom, także tym zmęczonym, poranionym i nieidealnym - napisała s. Hyzińska.

Na zakończenie przełożona warszawskich nazaretanek podkreśliła, że dzieciom należy życzyć przede wszystkim mądrych dorosłych obok. - Dorosłych, którzy kochają i wymagają. Chronią i uczą samodzielności. Słuchają i potrafią wskazać drogę. Wiedzą, że dziecko potrzebuje nie tylko prezentu, lecz czasu, rozmowy, bezpieczeństwa, wiary i przykładu życia - napisała s. Wiesława Hyzińska CSFN.

Oceń: +15 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sztafeta pokoleń

Dzięki nim świat jest lepszy i bardziej radosny. Czytelnicy opowiadają o swoich babciach i dziadkach.

Dzień Babci i Dzień Dziadka samoistnie każą powrócić do naszego dzieciństwa, do rodzinnego domu, do czasu spędzanego z dziadkami. Niezależnie od wieku przypomnieć sobie, jak kiedyś wyglądało nasze życie, jak żyliśmy my sami i starsze pokolenie. O rodzinne wspominki poprosiliśmy trzy pokolenia: wnuczków, rodziców i... dziadków.
CZYTAJ DALEJ

Neoprezbiterzy 2026

2026-06-02 11:45

Niedziela bielsko-żywiecka 23/2026, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja bielsko‑żywiecka

Archiwum prywatne

Ks. Jan Łączak, Ks. Łukasz Kapica, Ks. Piotr Grabowski, Ks. Sławomir Linnert, Ks. Szymon Janoszek, Ks. Tadeusz Florczyk

Ks. Jan Łączak, Ks. Łukasz Kapica, Ks. Piotr Grabowski, Ks. Sławomir Linnert,  Ks. Szymon Janoszek, Ks. Tadeusz Florczyk

Sześciu nowych kapłanów wys´wie?cił bp Roman Pindel w katedrze w ostatnia? sobotę maja. Zwyczajem naszej redakcji przybliz˙amy sylwetki neoprezbiterów, którzy juz˙ niedługo zostana? skierowani do pracy duszpasterskiej na pierwszych placówkach.

Ks. Tadeusz Florczyk Parafia św. Bartłomieja Apostoła w Czańcu
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: zaczyna się od palenia krzyża, a później będzie się podpalać kościoły

2026-06-04 15:00

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

Boże Ciało

Jasna Góra/facebook.com

Podczas mszy w archikatedrze częstochowskiej poprzedzającej procesję Bożego Ciała, abp Wacław Depo ocenił, że ludzi wierzących spycha się w Polsce na margines i wyszydza. Tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje - ostrzegł.

Metropolita częstochowski w kazaniu mówił o laicyzacji społeczeństwa, któremu - jak ocenił - wraz z liberalizmem zaoferowano technologiczne atrakcje oddalające od religii. Wymienił wśród nich telewizję, kanały streamingowe, Internet. - Nawet coraz dłuższe urlopy odciągają od Boga, bo nie ma podczas nich czasu na pójście do kościoła - mówił abp Wacław Depo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję