Reklama

Zamojski Dzień Papieski pod znakiem Dekalogu

2017-06-22 09:44

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2017, str. 4-5

Małgorzata Godzisz

Od 18 lat diecezja zamojsko-lubaczowska wspomina 12 czerwca wizytę św. Jana Pawła II w Zamościu poprzez Zamojski Dzień Papieski

W tym roku obchody tego wydarzenia były połączone z jubileuszem 25-lecia powstania naszej diecezji. Radość na twarzach osób niepełnosprawnych, deszcz, który okazał się błogosławieństwem, i powrót do Dekalogu – dziesięciu prostych słów od Boga.

Niepełnosprawni dla Maryi

„Jesteście potrzebni temu światu! Wasze życie ma sens” – te słowa przypomniał bp Marian Rojek niepełnosprawnym zebranym w katedrze zamojskiej. Okazją do modlitwy był Diecezjalny Dzień Osób z Niepełnosprawnością, który od 3 lat wpisuje się w obchody Zamojskiego Dnia Papieskiego. – Można się nauczyć żyć z niepełnosprawnością fizyczną, psychiczną, ale jak sobie dać radę z tym, gdy ktoś mi mówi, że mnie nie potrzebuje? My rozwijamy się tylko wtedy, kiedy mamy związek z Bogiem i drugim człowiekiem, kiedy wiemy, że ktoś nas kocha. Stajemy się tym, kim mamy być, przez to, że jesteśmy kochani. Każdy z was, siostry i bracia niepełnosprawni, każdy chce, umie i potrafi być darem miłości dla drugiego swoim słowem, uśmiechem, gestem. Mówcie swoim rodzicom, rodzeństwu, ludziom, których spotkacie, że ich kochacie – zachęcał zebranych Ordynariusz.

Po Mszy św. uczestnicy spotkania zebrali się na Rynku Wielkim. W tym roku niepełnosprawni z różnych rejonów naszej diecezji zaśpiewali wspólnie dla Maryi z okazji 100. rocznicy objawień fatimskich. Wśród występujących były mieszkanki Domu Pomocy Społecznej w Ruskich Piaskach. Jak zauważyła dyrektorka placówki Alina Anasiewicz, muzyka jest bardzo ważnym elementem terapii. Raz w tygodniu odbywają się zajęcia z muzykoterapeutą. Nie wszystkie panie chcą uczestniczyć, ale jest to im potrzebne. Na scenie wystąpili też członkowie Integracyjnego Zespołu Artystycznego „Przyjaciele” Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych Koło w Tomaszowie Lubelskim. Przyjechali do Zamościa z pieśnią maryjną. Na co dzień śpiewają i występują w różnych sztukach teatralnych. Była też grupa wykonawców reprezentujących Powiatowy Zespół Placówek Szkolno-Wychowawczych „Tacy sami” w Hrubieszowie. Śpiewają, bo to im przynosi radość. Dla Moniki Maryja jest jak mama. – Maryja jest przy nas, tutaj, i naprawdę nas umacnia – mówiła do mnie dziewczynka. Lubi chodzić z tatą do kościoła i się modlić. Podopiecznym tomaszowskiego ośrodka jest też Paweł Miazga, który wystąpił, ponieważ jest wdzięczny Maryi za to, co zrobiła dla niego. Zapewnił, że nie zapomni też o św. Janie Pawle II. Gabrysia uwielbia śpiewać dla Maryi. Dziękowała Jej za uratowanie siostry od śmierci. Modliła się codziennie przez 9 miesięcy do Maryi. I stał się cud. Dziś jej siostra żyje i za rok przystąpi do I Komunii św.

Reklama

Zawsze wierni

Z racji 25. rocznicy powstania diecezji zamojsko-lubaczowskiej dostrzeżono i wyróżniono 25 osób, które przez ten czas angażowały się w kształt naszego Kościoła. Dodatkowo Katolickie Radio Zamość jak co roku i tym razem jako główny organizator przedsięwzięcia dostrzegło następujące instytucje, wręczając im nagrody Semper Fidelis (łac. zawsze wierny): Skok – Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Zygmunta Chmielewskiego w Lublinie, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – Lubelski Oddział Regionalny, Goldsun, Nadleśnictwo Tomaszów, Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego w Zamościu oraz Zamojski Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Tytuł Przyjaciel Katolickiego Radia Zamość otrzymali: ks. Marcin Jakubiak (autor audycji muzycznej „Effatha”, emitowanej na falach Katolickiego Radia Zamość w środy o godz. 22, „Chrześcijańskie mocne granie”, współprowadzący audycję „Króluj nam, Chryste” oraz dawniej „Fair Play”), diecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza, wikariusz parafii pw. Świętej Bożej Opatrzności na Karolówce w Zamościu. Ks. Rudolf Karaś (autor audycji „Moja Mała i Duża Ojczyzna”, audycja jest emitowana w 1. i 3. poniedziałek miesiąca o godz. 22), proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Bidaczowie, kapelan Stowarzyszenia Kobiet po Leczeniu Raka Piersi oraz mecenas Anna Molas (współautorka audycji „Twoje Prawa”, na antenie KRZ w każdy wtorek o 9.40), audycję współtworzy z ks. Krzysztofem Hawro.

Potrzebę wiernego wyznawania wartości katolickich w życiu dostrzegł nagrodzony Krzysztof Gałaszkiewicz, dyrektor lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa: – Ta łacińska formuła „zawsze wierny” coś oznacza. Agencja w różnych konfiguracjach pomaga i chce pomagać rolnikom. Pomoc wiąże się z pewnego rodzaju solidarnością. Dla mnie osobiście wartości katolickie są wartościami, którym trzeba być wiernym. Wypływa to z łaski, a nie tylko z naszych chęci. Nagrodę Semper Fidelis otrzymało też Nadleśnictwo Tomaszów. Odebrał ją nadleśniczy Leszek Dmitroca: – To wielkie wyróżnienie dla pracy wszystkich pracowników Nadleśnictwa Tomaszów, którzy są złączeni z przyrodą, a przez tą przyrodę z Bogiem. Kapliczki, które się znajdują w lesie, różne krzyże, świadczą o tym, że jesteśmy cały czas z Bogiem.

Dekalog – dziesięć prostych słów od Boga

„Oto Dekalog. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw. Przyszłość narodu, państwa, Europy, świata”– o tym przypominał św. Jan Paweł II w Koszalinie 1 czerwca 1991 r. Po raz pierwszy w Polsce w 18. rocznicę wizyty papieża w Zamościu na Rynku Wielkim „Dekalog” został wyśpiewany. Przed tym wydarzeniem zorganizowano konferencję prasową w sali Consulatus Urzędu Miasta Zamość. Marcin Pospieszalski, autor aranżacji, powiedział o powstawaniu muzycznego „Dekalogu”. – Tworzył się przez wiele lat. Począwszy od pomysłu Radka Grabowskiego, a skończywszy na ostatnich dźwiękach nagrywanych w studiu. W Zamościu na scenie jest część z tych osób, które brały udział w „Dekalogu”. Nie wszyscy mogli przyjechać. Sam, widząc, ilu wykonawców jest dzisiaj na scenie, dostrzegam, że jest to coś, co nas bardzo przekracza, tak jak przekraczają przykazania. Uzdalnia nas Boża łaska, a stworzenie takiego dzieła, jakim jest „Dekalog” muzyczny, bez Bożej pomocy by się nie udało – tłumaczył muzyk. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od Boga – podkreślił twórca projektu „Dekalog” Radosław Grabowski: – Nie trudno było przekonać artystów z zagranicy. Ci artyści rozumieją, że św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki w Koszalinie miał bardzo ważną sprawę do powiedzenia i przekazania przyszłym pokoleniom. Artyści, którzy chociaż trochę miłują Jezusa Chrystusa, zakorzenieni Janem Pawłem II i rodakami z Ojczyzny papieża, zgadzali się na to.

Dochód ze sprzedaży płyt został przekazany na projekty realizowane przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. O dziełach miłosierdzia mówił ks. prof. dr hab. Waldemar Cisło, dyrektor organizacji: – W tej chwili wiemy, że takim największym i najtrudniejszym rejonem dla chrześcijan w naszym przekonaniu jest Bliski Wschód, zarówno Irak, jak i Syria. Pamiętamy, że w Iraku w roku 2003 było 1,5 mln chrześcijan. Dzisiaj ich mamy niecałe 200-300 tys. Co roku ok. 40 tys. ubywa, stąd jest paląca potrzeba, żeby cokolwiek zrobić, aby Bliski Wschód, Ziemia Święta, nie zostały bez chrześcijan. Mieliśmy projekt „Mleko dla Aleppo”, gdzie 3 tys. matek dostawało co miesiąc mleko w proszku potrzebne dla ich dzieci, odpowiednie dla wieku danego dziecka. Teraz robimy z rządem duży projekt. Leczymy dzieci, część z nich to ofiary wojny. Brakuje pieniędzy na ich leczenie. Dlatego polski rząd za pośrednictwem Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie przeznaczył te pieniądze. Ciągle jest stała potrzeba, by dawać paczki żywnościowe, bo pamiętajmy chociażby Aleppo, o którym najwięcej mówimy w polskich mediach, będące przed wojną było ok. pięciomilionową metropolią, a dziś jest tam o połowę mniej osób, a bezrobocie sięga ponad 80 proc. Nawet jeśli ktoś ma pensję, to nie wystarcza nawet na utrzymanie rodziny. Takie minimum, które potrzebne jest na przeżycie, to ok. 40-50 dolarów. Za taką kwotę kupujemy paczki żywnościowe, a tam, gdzie już funkcjonują sklepy, dajemy talony. Ludzie sami sobie wybierają produkty, które chcą kupić. To, co ich martwi, i o co pytają, to czy już nie znudziliśmy się tą pomocą i czy się szybko nie znudzimy. Takie przesłanie stamtąd płynie i my, odpowiadając na nie, robimy takie projekty jak projekt „Dekalog”. Mogę powiedzieć na swoim przykładzie, że jeżdżąc samochodem, słucham wyłącznie „Dekalogu”. Utwór Andrzeja Lamperta, ta tęsknota człowieka za Bogiem. Muzykę skomponował Michał Lorenc. Szukaliśmy tematu słów, więc Psalm 50. Trzeci utwór to przepiękne brzmienie organów oliwskich. Każdy znajdzie coś dla siebie i jeśli wierzymy, że Bóg jest pięknem i próbujemy je opisać, to jest to mała cząsteczka, która mówi, że Bóg jest pięknem wyrażającym się poprzez muzykę – wyjaśniał dyrektor PKWP. Podczas konferencji prasowej ks. prof. Cisło zaprezentował też swoją najnowszą książkę „Imigranci u bram”, publikację wydawnictwa Biały Kruk.

Osoby zainteresowane zarówno Zamojskim Dniem Papieskim jak i muzycznym „Dekalogiem” odsyłamy na stronę internetową www.radiozamosc.pl. Tam można posłuchać rozmów z twórcami i artystami, a także obejrzeć zdjęcia z tego wydarzenia, któremu patronował m.in. Tygodnik Katolicki „Niedziela”. Dekalog – dziesięć prostych słów od Boga. Pamiętasz o nich? Żyjesz nimi na co dzień?

Tagi:
koncert Dekalog

Reklama

Abp Jędraszewski o in vitro: nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone

2019-10-18 20:52

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

- Problem jest bardzo złożony z punktu widzenia etycznego i moralnego. Podejście czysto techniczne do spraw związanych z tajemnicą życia jest upraszczające, a wiąże się z naszą odpowiedzialnością za życie drugiego człowieka - mówił abp Marek Jędraszewski podczas comiesięcznych „Dialogów”, które w październiku odbyły się w krakowskiej Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa w Krakowie. Tematem spotkania było: „In vitro – dlaczego nie wolno, skoro żyją ludzie, którzy się tak poczęli?”.

Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Metropolita w wygłoszonej na początku katechezie zaznaczył, że omawiane zagadnienie jest niezwykle trudne. Księga Rodzaju mówi, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, a fakt posiadania potomstwa jest błogosławieństwem i szczęściem. Nawiązał do płaszowskiego Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa, dodając, że powstało ono z niezwykle istotnego powodu. - Ludzie przybywają tam i modlą się o łaskę posiadania dzieci. Są przypadki, że dziecko staje się szczęściem małżonków, często po wielu latach oczekiwania – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślił, że metoda in vitro wiąże się z brutalną ingerencją w organizm kobiety i selekcją embrionów. - Pojawia się poważny problem etyczno-moralny. Co zrobić z tymi poczętymi dziećmi? Zamrozić? Jak długo mogą one w tym stanie istnieć? Czy po jakimś czasie będzie można ponownie z tego embrionu skorzystać, wszczepiając je w łono tej samej kobiety? – stawiał pytania abp Jędraszewski i zwracał uwagę, że zdrowie dzieci poczętych metodą in vitro jest dużo bardziej zagrożone niż poczętych naturalnie. Hierarcha wspomniał także o istnieniu syndromu „po in vitro”, gdy osoby poczęte tą metodą stawiają sobie pytania o swoje rodzeństwo, które zostało poczęte, a nie urodziło się.

Metropolita zaznaczył, że z punktu widzenia nauki Kościoła, metoda in vitro jest niezgodna z moralnością katolicką, ale człowiek, który dzięki niej się urodził zasługuje na pełny szacunek.

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: - Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone – mówił abp Jędraszewski odwołując się do podstawowej zasady, o której wielokrotnie wspominał Jan Paweł II spotykając się z naukowcami. - Niewątpliwie, rozwój techniki i jej najrozmaitszych przejawów wskazuje na potęgę człowieka. Nie znaczy to, że mając takie możliwości, może on ze wszystkich godnie korzystać lub wykorzystywać je do swoich celów – podkreślał metropolita krakowski.

W drugiej części „Dialogów” abp Jędraszewski odpowiadał na pytania nadesłane drogą mailową. Odnosząc się do problemu niespełnionego pragnienia macierzyństwa Arcybiskup odwołał się do koncepcji człowieka kard. Karola Wojtyły, przedstawionej w książce „Osoba i czyn”, wg której człowiek spełnia się przez swoje dobre czyny. Człowieka od zwierząt odróżnia fakt, że jest istotą wolną – „mogę coś, ale nie muszę – nie jestem zdeterminowany, mogę wybierać”. - Wolność jest autentyczna, kiedy wybieram to, co jest moralnie dobre – cytował kard. Wojtyłę abp Jędraszewski podkreślając, że autentyczna wolność polega na podporządkowaniu się prawdzie, co z kolei realizuje się poprzez podporządkowanie właściwie ukształtowanemu sumieniu. - Wielkość człowieka polega na tym, że idzie za głosem swojego sumienia – zwracał uwagę metropolita krakowski.

Za kard. Wojtyłą abp Jędraszewski zwrócił uwagę na trzy ludzkie popędy – seksualny, samozachowawczy i rozrodczy. - Chodzi o to, żeby te dynamizmy nie działały w nas w sposób ślepy, czysto instynktowny, ale żeby były podporządkowane sumieniu i temu, co ono podpowiada, jak te popędy wykorzystać (…). Chodzi o to, żeby tym dynamizmom tkwiącym w naszej cielesności nadać jakąś wyższą, prawdziwie ludzką treść” – mówił hierarcha i dodawał, że naturalne pragnienie do bycia rodzicem – matką i ojcem – jest absolutnie zrozumiałe, ale można je ukierunkować np. w stronę adopcji.

- Szczęście jest darem, a nie prawem – mówiła pani Maria, która zabrała głos jako pierwsza w części pytań na żywo. Odnosząc się do sytuacji małżonków, którzy zmagają się z problemem niepłodności zwróciła uwagę, że „to, że my w czymś nie widzimy sensu, nie znaczy, że to sensu nie ma, bo każdemu zdarzeniu sensu nadaje Pan Bóg”. - To, że każdy z nas chce być szczęśliwy, to jest oczywiste. Ale prawdą jest także i to, że za wszelką ceną do szczęścia nie można dążyć. Zawsze trzeba zapytać, czy to, co jawi mi się jako szczęście, a wcale nie jest pewne, że szczęściem będzie, nie jest równocześnie powodem krzywdy dla drugiego człowieka. Na pewno nie wolno nam krzywdzić drugiego człowieka, bo to wynika z przykazania miłości – komentował abp Jędraszewski

Na pytanie o tzw. adopcję prenatalną, czyli możliwość przyjmowania zarodków przechowywanych w bankach embrionów abp Jędraszewski przyznał, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi i że nie dają jej też współczesne dyskusje teologiczne.

Co powiedzieć ludziom, którzy zreflektowali się, że obok ich narodzonego dziecka są jeszcze inne, które zmarły w trakcie procedury in vitro, albo są jeszcze zamrożone? – pytała pani Weronika. - Otworzyć się na Boże miłosierdzie. Umieć nazwać zło, które się stało złem i za nie żałować – odpowiadał abp Jędraszewski i radził, aby tacy rodzice stawali się świadkami własnych doświadczeń, mówili o tym problemie, przestrzegali przed nim innych i bronili dla ich dobra. Metropolita apelował, aby stawać przy takich osobach, okazywać im szacunek, modlić się z nimi, ale nie mówić, że to nie jest problem. - Kłamstwo nigdy nie wyzwala.

Prawda wyzwala. I to nie prawda abstrakcyjna, ale prawda, którą jest Chrystus. On wyzwala. On mówi: nie grzesz więcej, nie wracaj do tego grzechu, pomagaj innym, bądź solidarny w dobrym – podkreślał hierarcha. Abp Jędraszewski zaznaczył także, że mówienie o tym, iż in vitro jest metodą leczenia niepłodności to kłamstwo. - To jakby bajpas – obchodzi się problem możliwości poczęcia w sposób sztuczny, techniczny (…). Niepłodność pozostaje – podkreślał hierarcha zwracając uwagę na sposób leczenia niepłodności, który jest ciągle mało popularny, a niebudzący zastrzeżeń moralnych i zgodny z naturą człowieka, czyli naprotechnologię.

Dziś medycyna nie dysponuje możliwością przygotowania w czasie procedury in vitro tylko jednego zarodka, bez „produkcji” nadliczbowych embrionów. Ale nie można wykluczyć, że kiedyś tak się stanie. Jakich argumentów używać wówczas? – padło kolejne pytanie. - Chrześcijaństwo zawsze będzie musiało mówić to, co zostało wyrażone także w encyklice Humanae vitae jako przejaw głębokiego namysłu nad prawdą o człowieku wynikającą z objawienia i z tradycji, że życie małżeńskie jest błogosławione przez Boga, a to zakłada, że Pan Bóg błogosławi ludzkiej miłości kobiety i mężczyzny i błogosławi potomstwu, które jest owocem tej miłości. Kto to przyjmie – przyjmie, kto odrzuci – odrzuci. Ale chrześcijanie muszą być gotowi, aby tej prawdy bronić jednoznacznie, do końca – odpowiadał abp Jędraszewski.

Na pytanie br. Augustyna o wskazówki dla duszpasterzy, którzy spotykają się z osobami poczętymi in vitro, albo rodzicami, którzy zdecydowali się na tę metodę abp Jędraszewski odwołał się do nauczania Jana Pawła II. Praktycznie we wszystkich papieskich dokumentach i wystąpieniach widoczny jest ten sam schemat: Pan Bóg, godność osoby ludzkiej, rodzina, naród. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że jeśli Pan Bóg jest fundamentem, to człowiek w Nim odnajduje fundament swojej osobistej godności i chce żyć tak, aby zasłużyć na Jego błogosławieństwo w życiu małżeńskim i rodzinnym. A dzięki temu na koniec tworzy się zdrowy naród. - Ale jeśli pęka fundament, to wszystko inne zaczyna tracić swój sens, zaczyna się chaos i nieszczęścia – mówił hierarcha i dodawał, że różnego rodzaju nakazy i zakazy stawiane przez Pana Boga nie są po to, aby pokazał swoją władzę wobec nas, ale są wyrazem Jego ojcowskiej miłości. - To wszystko jest dla naszego dobra, byśmy byli - na miarę możliwości życia w tym świecie – szczęśliwymi – zakończył abp Jędraszewski.

„Dialogi” to cykl tematycznych spotkań abp. Marka Jędraszewskiego z wiernymi, ale także ze wszystkimi zainteresowanymi. To okazja do rozwiania wątpliwości i lepszego poznania Kościoła oraz jego Pasterza. Spotkania rozpoczynają się od sondy ulicznej na wybrany w danym miesiącu temat, a następnie metropolita odpowiada na pytania – zarówno te, które zostały wcześniej nadesłane i te, które zadawane są na bieżąco. 14 listopada o godz. 20.15 w Kolegiacie św. Anny w Krakowie odbędą się kolejne „Dialogi” na temat: „Piękno seksualności. Porozmawiajmy o wielkim darze”. Szczegóły na stronie dialogi.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny

2017-11-21 07:52

malk/brewiarz.pl, katolik.pl, Adonai.pl/pch24

21 listopada w tradycji katolickiej przypada święto, na temat którego większość wiernych nie wie zbyt wiele. Inne święta i uroczystości związane z Matką Bożą są nawet przeciętnie zorientowanym dość dobrze znane – przeważnie wiemy bowiem, czym było Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, Jej Wniebowzięcie, Niepokalane Poczęcie czy Zwiastowanie Pańskie, ale gdy słyszymy o ofiarowaniu, niejeden spośród wiernych ma problem ze zdefiniowaniem istoty tego święta. Przypomnijmy więc czym ono jest.

Wikimedia Commons
Prezentacja Marii w świątyni obraz Tycjana. By Titian [Public domain], via Wikimedia Commons

1. Czym było ofiarowanie w tradycji żydowskiej?

Zgodnie ze starotestamentowym zwyczajem Żydzi, zanim ich dziecko ukończyło piąty rok życia, zabierali swe dziecko do jerozolimskiej świątyni i oddawali kapłanowi, by ofiarował je Panu. Był to rytuał podobny w swej ziemskiej wymowie do ustawionego oczywiście później – już wśród chrześcijan – chrztu. Podobnie jak to przez wieki w późniejszej tradycji katolickiej, tak i wśród żydów niektóre matki, w związku ze szczególnymi dla siebie wydarzeniami, niektóre spośród swoich dzieci decydowały się, tuż po urodzeniu, oddać na służbę Bogu. To także odbywało się podczas obrzędu ofiarowania.

2. Dlaczego Maryja została ofiarowana Bogu?

Rodzice Najświętszej Maryi Panny, jak przekazuje nam Tradycja, przez wiele lat nie mogli mieć dzieci. Święta Anna, mimo tego nigdy nie utraciła wiary, że Bóg pobłogosławi ją potomstwem. Złożyła więc obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Jej modlitwy zostały wysłuchane – urodziła dziecko, córkę, której dała na imię Maria. Poświęciła więc na służbę Bogu swe jedyne, długo oczekiwane i wymodlone dziecko.

3. Kto ofiarował Maryję Bogu?

Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi, udali się do świątyni, by ofiarować córkę Bogu prawdopodobnie gdy była w wieku około trzech lat. Kapłanem, który dokonał obrzędu był święty Zachariasz – ten sam, którego pamiętamy z Ewangelii głównie z roli ojca świętego Jana Chrzciciela. Według niektórych pism wczesnochrześcijańskich, Maryja mogła pozostawać w świątyni nawet przez kolejnych dwanaście lat.

4. Czym jest paralelizm świąt związanych z Maryją i Panem Jezusem?

O ustanowieniu kolejnego święta ku czci Najświętszej Maryi Panny zdecydowały nie tylko przekazy pisemne wynikające wprost z Tradycji, ale i inny owej Tradycji kontekst. Wśród katolików istnieje bowiem bardzo silny kult Maryi, przez niektórych nazywana jest nawet Współodkupicielką. Nie może więc dziwić, że skoro obchodzimy uroczyście Poczęcie Jezusa (25 III) i Poczęcie Maryi (8 XII), Narodzenie Jezusa (25 XII) i Narodzenie Maryi (8 IX), Wniebowstąpienie Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), katolicy chcieli obchodzić także obok święta ofiarowania Chrystusa (2 II) także święto ofiarowania Jego Matki.

5. Kto szczególnie świętuje w dniu wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny?

W Kościele katolickim wspomnienie Ofiarowania NMP jest świętem patronalnym Sióstr Prezentek, a także dniem szczególnej pamięci o mniszkach klauzurowych. Przypominał o tym między innymi święty Jan Paweł II pisząc z okazji tego święta: „Maryja jawi się nam w tym dniu jako świątynia, w której Bóg złożył swoje zbawienie, i jako służebnica bez reszty oddana swemu Panu. Z okazji tego święta społeczność Kościoła na całym świecie pamięta o mniszkach klauzurowych, które wybrały życie całkowicie skupione na kontemplacji i utrzymują się z tego, czego dostarczy im Opatrzność, posługująca się hojnością wiernych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I Poznańskie Forum Charyzmatyczne

2019-11-21 08:23

Notatka prasowa

„Tajemnica Wiary” to hasło pod którym powstaje I Poznańskiego Forum Charyzmatycznego. Ponad 300 uczestników będzie otwierać się na działanie Ducha Świętego poprzez Żywe Słowo, Żywą Muzykę i Żywą Wiarę. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął ks.abp Stanisław Gądecki Metropolita Poznański.

Materiały prasowe

Konferencje i modlitwę poprowadzą goście z całej Polski, a o oprawę muzyczną i finałowy koncert zadba zespół Razem za Jezusem. Mszy Świętej będzie przewodniczył ks.bp Szymon Stułkowski. „Dziś także dzieją się cuda - trzeba tylko z wiara i miłością stanąć w obecności Boga!” – zachęca współorganizator ks.Mikołaj Konarski.

Spotkanie otwarte, skierowane do każdego kto chce pogłębić swoje życie duchowe, organizują Przyjaciele Ducha Świętego wspólnie z Odnową w Duchu Świętym Archidiecezji Poznańskiej.

Całodzienne Forum odbędzie się w sobotę 14 grudnia 2019 w nowoczesnej Hali Widowiskowej w Puszczykowie. Rejestracja i informacje na stronie: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem