Reklama

Niedziela Sandomierska

Śpiewaj dla Niepodległej

Ogromną popularnością cieszyła się inicjatywa muzyczno-patriotyczna podjęta przez zarząd Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Po raz trzeci, z ogromnym rozmachem, został zorganizowany Festiwal Piosenki Patriotyczno-Religijnej pod hasłem „Śpiewaj dla Niepodległej” w Sandomierzu

Niedziela sandomierska 47/2018, str. I, IV-V

[ TEMATY ]

festiwal

Sandomierz

Ks. Adam Stachowicz

Na scenie zaprezentowało się 12 zespołów wokalno- -muzycznych i 17 solistów, co łącznie daje pokaźną listę 132 wykonawców

W przeddzień święta odzyskania przez Polskę niepodległości kilkanaście zespołów i solistów uczciło niepodległość śpiewem pieśni patriotycznych i religijnych. Organizatorem przedsięwzięcia było Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, ale zaproszenie skierowane było do wszystkich, którzy umieją, a przede wszystkim chcą, śpiewać.

– Jednym z celów działalności Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży jest kształtowanie dojrzałej postawy patriotycznej i religijnej wśród młodych. Stąd pomysł na organizację naszego festiwalu w którym każdy może zaprezentować swoje talenty, a po drugie wyrazić swoją miłość do Ojczyzny. Tegoroczny festiwal przebiegał pod hasłem: „Śpiewaj dla Niepodległej”. Chcieliśmy w ten sposób uczcić obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Podczas prezentacji każdy z uczestników mógł wykonać utwór patriotyczny i religijny – mówił Damian Warchoł, prezes KSM Diecezji Sandomierskiej.

Gotowi by służyć

Spotkanie młodych artystów rozpoczęła wspólna Msza św. w kościele pw. Ducha Świętego w Sandomierzu, której przewodniczył ks. Damian Zieliński, asystent diecezjalny KSM. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali księża asystenci parafialnych oddziałów stowarzyszenia.

Reklama

Podczas homilii ks. Damian Zieliński odwołał się do hasła Stowarzyszenia: „Służyć Bogu i Ojczyźnie. Gotów”. – Służba jest wpisana w zawołanie naszego stowarzyszenia i realizujemy ją w pełni oddanym sercem Bogu i ludzkimi siłami Ojczyźnie. Nasza obecność tutaj jest wyrazem miłości do Chrystusa i postawy patriotycznej wobec Polski – mówił kaznodzieja. Parafrazując słowa poety, że „Ojczyzna to taka kraina, która się w sercu zaczyna” ksiądz asystent podkreślił, że choć młodzi pochodzą z wielu parafii, to jednak wezwani są do budowania wspólnego dobra Ojczyzny i służenia jej swoimi talentami. Działania te muszą mieć zawsze religijny fundament.

Po Mszy św. uczestnicy przemaszerowali na część artystyczną festiwalu, która odbyła się w Katolickim Domu Kultury im. św. Józefa.

Część festiwalowa

Na scenie domu katolickiego zaprezentowało się 12 zespołów wokalno-muzycznych i 17 solistów, co łącznie daje pokaźną listę 132 wykonawców. Każdy zespół lub solista miał do wykonania dwa utwory: religijny i patriotyczny. Uczestników oceniało jury, biorąc pod uwagę wartość wokalną i ekspresyjną wykonania utworu. Podczas obecnej edycji festiwalowej wystąpili również młodzi spoza naszej diecezji.

Reklama

– Bardzo się cieszę, że tak wielu chętnych przybyło na tegoroczny festiwal, co potwierdza, że jest potrzebna jego organizacji. Zapraszamy już za rok na kolejne spotkanie muzyczno-religijno-patriotyczne, podczas którego będziemy mieli okazję ubogacić się wspólnym spotkaniem i wymienić doświadczeniami podejmowanych działań w naszych parafiach – podsumował ks. Damian Zieliński.

Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy dylom i upominek, zaś najlepsi z każdej kategorii cenne nagrody. – W kategorii zespoły zostali wyróżnieni: I miejsce – schola z Chmielowa, II miejsce – „Jedyni tacy”, zespół z Tuszowa Narodowego, III miejsce – „Rosa”, schola z Ćmielowa. W kategorii soliści wyróżnienia przypadły dla: I miejsce – Szymon, II miejsce Emilia, III miejsce Wiktoria – informują organizatorzy przedsięwzięcia.

2018-11-21 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sandomierz: Muzeum Diecezjalne – Dom Jana Długosza otarte dla turystów

2020-05-07 17:06

[ TEMATY ]

Sandomierz

Jan Długosz

Muzeum Diecezjalne

TD

Wiślica, Dom Jana Długosza, jego fundacji

Od dziś turyści mogą zwiedzać sandomierskie Muzeum Diecezjalne – Dom Jana Długosza. Jednak w związku z trwającymi nadal obostrzeniami epidemiologicznymi wprowadzone zostały nowe zasady zwiedzania i została ograniczona ilość osób mogących jednocześnie przebywać w pomieszczeniach muzeum.

W siedmiu salach na stałej ekspozycji mogą przebywać jednocześnie 23 osoby. Natomiast w podziemiach na wystawie czasowej w trzech salach może znajdować się jednocześnie 16 zwiedzających. W sieni wejściowej, przy kasie mogą być dwie osoby. Zwiedzających obowiązuje noszenie maseczek ochronnych i rękawiczek oraz korzystanie ze środka dezynfekcyjnego umieszczonego przy wejściu do muzeum.

Turyści oczekujący na wejście do muzeum zapraszani są przez pracowników do zapoznania się z umieszczoną w ogrodzie wystawą na temat fundacji Jana Długosza oraz zwiedzanie urządzonego przy Domu Długosza „Ogrodu kanonika Marcina z Urzędowa”.

Historia sandomierskiego Muzeum Diecezjalnego sięga 1902 r. Powstało ono dzięki inicjatywie profesorów miejscowego Seminarium Duchownego. W 1937 r. uroczyście zostało otwarte w obecnej siedzibie w późnogotyckim Domu Jan Długosza pod nazwą Muzeum Diecezjalne Sztuki Kościelnej w Sandomierzu. Budynek wzniesiony został w latach 1476-1478. Do 1819 r. był w posiadaniu księży mansjonarzy.

Muzeum jest jednym z najlepiej zachowanych budynków, którego mury mieszczą dziś bogate zbiory sakralne. Zwiedzać tu można m.in.: cenne przykłady rzeźby sakralnej, malarstwa, tkaniny jak również sztuki zdobniczej, ceramiki, kolekcji mebli itp.

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela podlaska 21/2001

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Bożena Sztajner

Kamień w Kościele Wniebowstąpienia w Jerozolimie

Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.

Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.

We wspomnianym wyżej fragmencie Dziejów Apostolskich św. Łukasz opowiada, że obłok zabrał Pana Jezusa sprzed oczu Apostołów, kiedy Ten wstępował do nieba. Już w Starym Testamencie przez obłok rozumiano szczególną obecność Boga wśród Narodu Wybranego. W obłoku przecież Bóg prowadził Izraelitów do ziemi obiecanej, w obłoku Bóg zstąpił na Górę Synaj. Kiedy Ewangelista św. Łukasz opisuje, że obłok zabrał Pana Jezusa, chciał przez to podkreślić, że odtąd rozpoczęła się Jego chwała. Wniebowstąpienie było wielką radością dla nieba, gdyż Chrystus po zwycięskim boju powrócił do domu. W Ewangelii św. Jana czytamy, że "Jezus... od Boga wyszedł i do Boga idzie" (J 13, 3). Ewangelista Jan podaje również następujące słowa naszego Pana: " Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca" (J 16, 28). Tak więc do nieba powraca Syn Boży, wstępuje On w wielkim triumfie jako Król. Obłok ma podkreślać, że Chrystus przechodzi do zupełnie innego świata, który jest niewidzialny i trudno go sobie nawet wyobrazić.

Wniebowstąpienie to nie tylko dzień wielkiej radości dla nieba ale również dla całego rodzaju ludzkiego. Oto Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale zabrał ze sobą wszystkie dusze świętych. Ten dzień jest tym radośniejszy, że Chrystus powrócił do swojego Ojca wraz z naturą ludzką, w której walczył na ziemi i zwyciężył. Przyoblekł się w nią dla naszego zbawienia, kiedy począł się z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy. Teraz jako Bóg - Człowiek po pokonaniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania i w tej naturze odbiera dodatkową chwałę. Wniebowstąpienie to więc nie tylko osobisty triumf Chrystusa, ale także nasze zwycięstwo, najwyższa chwała naszej ludzkiej natury. Kiedy wyznajemy wiarę podczas Mszy św., odmawiamy wtedy takie słowa: " Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca". Dla nas oznacza to, że zostaliśmy wyniesieni ponad wszystkie stworzenia, nawet ponad aniołów. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa chwałę odbiera nie tylko człowiek, ale również całe stworzenie. O tych wszystkich prawdach przypominają słowa papieża św. Leona Wielkiego: "Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza... Apostołowie... napełnieni są radością. Bo zaiste wielka i nieopisana była przyczyna ich szczęścia, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieski, bijące godnością chóry aniołów, nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa - wiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza".

Św. Łukasz w swojej Ewangelii podaje, że po tym jak Pan Jezus został uniesiony do nieba, Apostołowie z wielką radością powrócili do Jerozolimy. Zostali pouczeni o powtórnym przyjściu Chrystusa, który przybędzie na świat, aby go osądzić. Już przy Ostatniej Wieczerzy nasz Pan zapewniał: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem" ( J 14, 2-3). Uczniowie Chrystusa zostali poddani licznym, ciężkim próbom podczas Jego pobytu na ziemi. Widzieli cuda Pana Jezusa, słyszeli Jego nauki, które pociągały tłumy. Chociaż byli świadkami tego wszystkiego, jednak w momencie męki i śmierci Chrystusa opuścili Go. Nie łatwo im też przyszło uwierzenie, że ich Nauczyciel i Pan zmartwychwstał. Kiedy jednak Pan Jezus przez czterdzieści dni pokazywał się Apostołom, ich wiara w zmartwychwstanie Bożego Syna umocniła się do tego stopnie, że później mężnie znosili prześladowania i oddawali własne życie dla Niego. Tym trudniej było im się rozstać z Chrystusem, kiedy ten wstępował do nieba. Pan Jezus powiedział jednak, że Jego odejście jest konieczne, aby mógł przyjść Pocieszyciel. Tymi słowami zapowiadał On posłanie ludziom Ducha Świętego, który odtąd miał prowadzić Kościół aż do skończenia czasów.

Należałoby się zastanowić, do czego nasz Pan zobowiązuje nas w tajemnicy Wniebowstąpienia. Św. Augustyn zachęca wierzących w Chrystusa w taki sposób: "W dniu dzisiejszym nasz Pan, Jezus Chrystus, wstąpił do nieba: podążajmy tam sercem razem z Nim". Przypomina w tym miejscu słowa św. Pawła, który nawoływał: "Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3, 1-2). Dalej św. Augustyn przypomina, że Pan Jezus chociaż wstąpił do nieba, nie odszedł od nas. Podobnie i my już jesteśmy razem z Nim w ojczyźnie niebieskiej, choć w naszym ciele nie spełniło się jeszcze to, co jest nam obiecane. Tajemnica Wniebowstąpienia nie każe jednak odrywać oczu od ziemi, lecz czynić ją sobie poddaną w ten sposób, aby budować "nową ziemię i nowego niebo". Tajemnica Wniebowstąpienia ukazuje sens pracy i ludzkich wysiłków, utwierdza chrześcijańską misję w świecie. Każdy człowiek powołany jest do tego, aby podporządkowując sobie ziemię, odnosił do Boga siebie i wszystkie rzeczy. Chodzi tu również o zwykłe, codzienne zajęcia, najdrobniejsze nawet prace, które rozwijają dzieło Stwórcy, zaradzają potrzebom swoich braci.

W naszej diecezji jest tylko jeden kościół parafialny, który nosi tytuł Wniebowstąpienia Pańskiego. Świątynia ta znajduje się w miejscowości Strabla. Natomiast w Mierzwinie znajduje się jeszcze kaplica pod tym wezwaniem.

CZYTAJ DALEJ

Znicze pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego w 72. rocznicę jego śmierci

2020-05-25 11:18

[ TEMATY ]

Witold Pilecki

rocznica śmierci

ipn.gov.pl

Rotmistrz Witold Pilecki

W 72. rocznicę zamordowania Witolda Pileckiego w mokotowskim więzieniu, 25 maja o godz. 21.30, dokładnie w godzinę śmierci bohatera, w jedenastu miastach przedstawiciele IPN złożą hołd Rotmistrzowi zapalając znicze pamięci pod jego pomnikami.

W Warszawie przed murem dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej znicze pamięci zapalą m.in. córka rotmistrza, Zofia Pilecka-Optułowicz oraz wiceprezes IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, który kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji. Będzie on także reprezentował IPN podczas uroczystości w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych, gdzie odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa rtm. W. Pileckiego.

Dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek zapali znicz przed pomnikiem Rotmistrza przy al. Wojska Polskiego, w pobliżu domu, przed którym został aresztowany, a następnie zesłany do KL Auschwitz. Znicze zostaną zapalone także w innych miastach Polski.

25 maja 1948 r. w warszawskim więzieniu na Mokotowie przeprowadzono egzekucję rtm. Witolda Pileckiego. Bezpośrednim wykonawcą wyroku był sierż. Piotr Śmietański, zwany "katem z Mokotowa". Rotmistrza zamordowano strzałem w tył głowy. Jego ciało zostało pogrzebane w nieznanym miejscu, prawdopodobnie na tzw. Łączce obok murów Cmentarza Wojskowego na Powązkach.

W taki sposób zginął człowiek, którego brytyjski historyk Michael Foot zaliczył do grupy „sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu podczas II wojny światowej”. Opinia Foota nie była przypadkowa i miała mocne uzasadnienie w działalności Pileckiego w latach 1939–1945, kiedy podejmował on zadania – wydawać by się mogło – niemożliwe do zrealizowania. W 1940 r. dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do Auschwitz, w celu zbierania informacji wywiadowczych na temat funkcjonowania obozu i organizowania w nim ruchu oporu. Z Auschwitz uciekł w 1943 r. Walczył w Powstaniu Warszawskim. Aresztowany został po wojnie w maju 1947 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję