Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Dzień Zakochanych Małżeństw i Narzeczonych

10 lutego 2019 r. świętowaliśmy w Dębnie po raz czwarty Dzień Zakochanych Małżeństw i Narzeczonych

Niedziela szczecińsko-kamieńska 9/2019, str. IV

[ TEMATY ]

Dzień Zakochanych Małżeństw i Narzeczonych

Marek Pereć

Wspólna fotografia z ks. Piotrem Pawlukiewiczem

Organizatorami uroczystości było Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, Stowarzyszenie „In Corde” i Poradnictwo Rodzinne w Dębnie. Współorganizatorami tego święta byli także kapłani z obu dębnowskich parafii. I tu szczere podziękowania składamy na ręce dziekana, proboszcza parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła ks. Henryka Łąckiego oraz proboszcza ks. kan. Roberta Szumowskiego z parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej. Wśród nas obecni byli także przedstawiciele władz samorządowych Dębna – Zakochane Małżeństwa... to przewodniczący Rady Miasta Marcin Krzysiak wraz z małżonką Martą, a także burmistrz Miasta i Gminy Dębno Grzegorz Kulbicki z małżonką Karoliną. Była także obecna diecezjalna doradczyni życia rodzinnego ze Szczecina wraz z małżonkiem – Zakochane Małżeństwo: Krystyna Piotrowska-Szymala i Jarosław Szymala. Pani Krystyna przekazała nam wszystkim słowa podziękowania i pozdrowienia od dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Rodzin z Kurii Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej ks. dr. Przemysława Pokorskiego.

Całość uroczystości przebiegała w dwóch etapach: najpierw uczestniczyliśmy w Mszach św. z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich w obu kościołach parafialnych. O godz. 11 podczas Mszy św. w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej słowa odnowienia przysięgi wypowiedziało ok. 60 par, natomiast w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła ok. 150 par małżeńskich. W obu Mszach św. uczestniczył gość z Warszawy – znany i ceniony kaznodzieja ks. Piotr Pawlukiewicz, który przyjechał do nas mimo swej choroby. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że w przeddzień Światowego Dnia Chorych, który obchodzimy 11 lutego, ks. Piotr był pośród nas i powiedział, a przede wszystkim dał świadectwo życia w prawdzie tego, kim się jest, bycia prawdziwym, w sytuacji, do której powołuje nas Pan Bóg... Druga część uroczystości przebiegała w Restauracji „Panorama”. W uroczystości wzięło udział prawie 150 osób. Tradycyjnie już spotkanie rozpoczęliśmy wspólną modlitwą, obiadem i wzniesieniem toastu za miłość. Z roku na rok pielgrzymi powracający z Ziemi Świętej przywożą dla nas symbolicznie wino z Kany Galilejskiej, które następnie jest przelewane do stągwi kamiennej, tak, by do każdego z nas trafiła choć kropelka tego wina. Ponieważ goście przyjechali także spoza Dębna (Szczecin, Słubice, Kostrzyn, Gorzów, Barlinek, Moryń, Cedynia...), oficjalne rozpoczęcie uroczystości nastąpiło po posileniu się gorącym obiadem. Całość spotkania miałam zaszczyt i przyjemność poprowadzić z moim mężem Stanisławem (jako Zakochane Małżeństwo).

Około godz. 15.30 mieliśmy wszyscy możliwość wysłuchania prelekcji naszego gościa z Warszawy, który powiedział konferencję w dwóch częściach z 10-minutową przerwą. Bardzo wzruszającą chwilą był moment, kiedy uczestnicy spotkania poprosili o błogosławieństwo naszego cenionego i kochanego ks. Piotra. Jak co roku mieliśmy i teraz przygotowane cytaty do „wylosowania”. Są one wcześniej starannie wybrane, zawinięte, spięte kolorowymi serduszkami, aby każdy wybrał dla siebie coś do zapamiętania. W tym roku wybraliśmy słowa ks. Piotra Pawlukiewicza. Ponieważ jego konferencje i prelekcje, jego kazania znamy właściwie na pamięć, uczestnicy spotkania natychmiast poznali autora cytatów. Podziękowaliśmy serdecznie i pożegnaliśmy naszego gościa, który odjechał do Warszawy.

Reklama

Około godz. 16.30 rozpoczęliśmy drugą część spotkania, a mianowicie Bal dla Zakochanych. Tradycją naszych wspólnych spotkań małżeńskich jest rozpoczęcie balu uroczystym polskim tańcem korowodowym – polonezem. Za przygotowanie układu i poprowadzenie bardzo serdecznie dziękujemy Marii Woś. Potem już zostaliśmy na parkiecie, by bawić się i tańczyć przy muzyce, którą wybrał Mariusz Janczura.

Około godz. 18 gorąca kolacja, a potem znowu tańce i rozmowy przy stolikach. Ten piękny nastrój trwał do godz. 21, kiedy to zakończyliśmy nasze świętowanie. Bardzo serdecznie dziękujemy właścicielom i gospodarzom pięknej Restauracji „Panorama” za przygotowanie sali, za pyszny poczęstunek, za życzliwość. W imieniu organizatorów bardzo serdecznie dziękujemy za wszystko, dziękujemy szczególnie małżeństwom, które z roku na rok coraz liczniej uczestniczą w naszym świętowaniu. Dają tym samym przepiękne świadectwo swojej miłości. Z nadzieją na spotkanie w przyszłym roku, w tak licznym gronie...

2019-02-27 11:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież bliski, ale czy znany...

2020-05-12 12:32

Niedziela Ogólnopolska 20/2020, str. 10-11

[ TEMATY ]

wywiad

100‑lecie

100. rocznica urodzin JPII

100. rocznica urodzin JPII w Niedzieli

Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Dziś też papież wołałby: Nie lękajcie się! – mówi George Weigel w rozmowie z  ks. Pawłem Rozpiątkowskim.

W 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, zadaliśmy wybitnym znawcom i świadkom pontyfikatu św. Jana Pawła II pytania o to, kim dla nich jest papież z Polski, jak ocalić dla przyszłych pokoleń jego nauczanie i jak oceniają miejsce tego nauczania w obecnych czasach.

Ks. Paweł Rozpiątkowski: Czy będzie Pan w jakiś szczególny sposób obchodził 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II?

George Weigel: Planowałem być 18 maja w Polsce, ponieważ jednak z powodu pandemii COVID-19 jest to niemożliwe, będę świętował ten dzień w domu – w duchu refleksji i modlitwy, będę również rozmawiał telefonicznie z moimi przyjaciółmi z Polski.

Kim dla Pana był i kim jest Jan Paweł II?

Jan Paweł II był symboliczną postacią drugiej połowy XX wieku, człowiekiem, którego życie najlepiej podsumowuje próby i triumfy ludzkiego ducha w dekadach po II wojnie światowej. To był najważniejszy papież w historii, biorąc pod uwagę jego wpływ zarówno na Kościół, jak i na świat.

Papieża Polaka nie ma z nami już 15 lat. Czy wobec szybko zmieniającego się świata jest to już postać historyczna czy jego nauczanie jest nadal aktualne?

Jan Paweł II pozostawił zbiór myśli, które przez Kościół i świat jeszcze nie do końca zostały „przetrawione”. W niektórych częściach świata – obawiam się, że również w Polsce – to „trawienie” dopiero się zaczyna. Poważnym błędem byłoby pozostawienie papieża w przeszłości. Jego przenikliwość i nauczanie są wyjątkowo ważne w kontekście rozumienia naszej teraźniejszości i możliwej przyszłości.

Jak Pan myśli, co św. Jan Paweł II powiedziałby tu i teraz – w sytuacji, gdy świat walczy z pandemią, gdy kościoły w wielu miejscach są pozamykane, gdy religijność i wiara przenoszą się do internetu, a ludzie się boją...

Z pewnością powtórzyłby wezwanie z 22 października 1978 r.: „Nie lękajcie się!”. Myślę, że papież cieszyłby się z solidarności wyrażonej przez tak wielu ludzi, którzy pomagają np. swoim sąsiadom w czasie pandemii. Przypomniałby nam również, że kryzysy nie są powodem do porzucenia demokratycznych zasad i praktyk. Przekonywałby na pewno, że zmartwychwstały Pan wciąż objawia ostateczną prawdę o ludzkiej przyszłości.

Czy, Pańskim zdaniem, nauczanie Jana Pawła II jest dziś marginalizowane?

Nauczanie papieża Polaka ma nadal głęboki wpływ na wszystkie żywe wspólnoty i części Kościoła na świecie. Chylą się ku upadkowi lub wymierają natomiast te z nich, które zawsze odrzucały to nauczanie z powodu jego „konserwatywności”. Uważam jednak, że cały Kościół musi głębiej się wczytać w dzieła Jana Pawła II.

Co należałoby zrobić, jakie działania podjąć, aby zachować od zapomnienia dziedzictwo św. Jana Pawła II?

Chodzi nie o to, żeby ocalić jego dziedzictwo, ale by patrzeć w przyszłość jego oczami. W Polsce jest za dużo nostalgii za Janem Pawłem II, a za mało zaangażowania w jego nauczanie, przejęcia się jego myślą. Polacy nie mogą spoglądać w przyszłość jego oczami, patrząc nieustannie wstecz. Mam nadzieję, że Polska wykorzysta 100. rocznicę urodzin papieża do tego, żeby uhonorować go przez prawdziwe zaangażowanie się w poznawanie jego nauczania i wypełnianie go. Dobrą wskazówką do tego, żeby zacząć myśleć w duchu Jana Pawła II o życiu publicznym, jest przeczytanie napisanej w 1991 r. encykliki Centesimus annus. By zacząć widzieć przyszłość Kościoła oczami papieża, warto się zapoznać z encykliką Redemptoris missio z 1990 r., a żeby w duchu chrześcijańskiej antropologii Jana Pawła II podjąć refleksję nad trwającym na Zachodzie kryzysem, dobrze jest znać jego pierwszą encyklikę – Redemptor hominis, którą napisał w 1979 r.

Tłumaczenie: Maciej Orman

George Weigel - amerykański pisarz i teolog, autor słynnej biografii Jana Pawła II Świadek nadziei

CZYTAJ DALEJ

W epidemii problemem nie nauka, a kondycja psychiczna uczniów

2020-06-03 08:06

[ TEMATY ]

koronawirus

Fotolia.com

Zdalna nauka w czasie epidemii nie sprawia problemów uczniom i nauczycielom – wielu z nich wynosi z niej korzyści, kłopotem jest natomiast kondycja psychiczna uczniów w izolacji – uważa Małgorzata Mroczkowska, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku.

W związku z epidemią koronawirusa, decyzją rządu, 12 marca zawieszone zostały zajęcia stacjonarne w szkołach. Od tego momentu lekcje prowadzone są zdalnie. W poniedziałek ministerstwo edukacji poinformowało, że do końca tego roku szkolnego, czyli do 26 czerwca, uczniowie nie wrócą już do szkół – lekcje nadal mają odbywać się online.

Zdaniem Małgorzaty Mroczkowskiej, dyrektor renomowanego III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku, zdalne nauczanie nie stanowi problemu jeśli chodzi o jego skuteczność w przekazywaniu wiedzy. „Jako liceum mamy młodzież odpowiedzialną, chcącą się uczyć, podchodzącą naprawdę poważnie i do nauki i do swoich przyszłościowych planów, więc nie mamy problemów ze zdalnym nauczaniem” – powiedziała Mroczkowska w rozmowie z PAP.

Dodała, że wielu uczniów „doskonale czuje się w tym zdalnym nauczaniu”. „Powiedziałabym nawet, że odnajdują się dużo lepiej niż w szkole. Powód może być bardzo banalny - na przykład taki, że nie muszą dojeżdżać po półtora godziny do szkoły” – podkreśliła.

Wyjaśniła, że tym, co części uczniów sprawia w nowej sytuacji kłopot, jest poczucie izolacji i „brak kontaktu z rówieśnikami”. „Dla niektórych to coś, co im bardzo doskwiera i z tego powodu też czasami mają duże problemy natury psychicznej” – powiedziała Mroczkowska dodając, że w wypadku takich kłopotów „bardzo dużo zależy od szkoły”.

Dyrektor wyjaśniła, że jej szkoła zatrudnia dwóch psychologów, którzy – w przypadkach, gdy pojawiały się problemy, na prośbę ucznia bądź rodziców, odbywali z młodymi ludźmi rozmowy online, a w ostatnim czasie, gdy pojawiła się taka możliwość – spotkania osobiste. „Każda taka rozmowa miała miejsce na życzenie. Nam nie wolno wpraszać się na siłę” – podkreśliła.

Dodała, że także na lekcjach wielu nauczycieli porusza z uczniami temat specyficznej sytuacji związanej z epidemią. „Na początku każdej lekcji nauczyciele starają się dowiedzieć, jak sobie radzę uczniowie” – powiedziała dodając, że zdarzało się, iż nauczyciel decydował się na poświęcenie części zajęć na to, by uczniowie mogli ze sobą porozmawiać o tym, jak się czują, jak się mają.

Wyjaśniła, że – poza rozmowami, uczniowie pisali też np. eseje dotyczące tego, jak aktualna sytuacja może wpływać na psychikę człowieka.

Mroczkowska dodała, że zatrudnieni przez szkołę psycholodzy prowadzili też internetowe zajęcia relaksacyjne, w ramach których proponowali różne rozluźniające ćwiczenia. „Panie zorganizowały taką grupę nie tylko dla młodzieży ale też dla nauczycieli i innych osób zatrudnionych w szkole” – powiedziała dyrektor. „Ta specyficzna sytuacja odbija się nie tylko na uczniach, ale także na kadrze pedagogicznej i innych pracownikach szkoły” – dodała.

Zdaniem Mroczkowskiej, jeśli chodzi o kondycję psychiczną uczniów, najtrudniejsze były pierwsze tygodnie izolacji. „W tej chwili sytuacja uspokoiła się, ułożyła. Pewnie wynika to z tego, że uczniowie i nauczyciele przyzwyczaili się do nowych warunków” – oceniła dodając, że zdecydowanie lepsza kondycja psychiczna młodzieży i kadry wynika z pewnością także z faktu, iż ogłoszone zostały w końcu wszystkie decyzje związane z terminami egzaminów, organizacją nauki itp.

Mroczkowska podkreśliła, że z jej rozmów z psychologami szkolnymi wynika, iż „wyraźnie widać uspokojenie uczniów i nauczycieli”. „Niepewność w życiu jest zawsze najgorsza. Poczucie niepewności, to jest główne zagrożenie. A teraz, kiedy już wreszcie zostały podjęte decyzje i uczniowie wiedzą, że nie wrócą do szkoły, to paradoksalnie będzie im łatwiej, bo wcześniej wszyscy byliśmy lekko rozdrażnieni” – dodała podkreślając, że na lepszą kondycję młodzieży i kadry z pewnością wpłynęło też poluzowanie obostrzeń związanych z epidemią, w tym umożliwienie w miarę swobodnego opuszczania domów. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję