Reklama

Pozostawić piękny ślad

Na skraju lubelskiej parafii pw. św. Antoniego, niedaleko torów kolejowych prowadzących do Lubartowa, wśród pól i rozrzuconych gdzieniegdzie domów, znajduje się figurka Matki Bożej Fatimskiej. Ufundowali ją państwo Maria i Ryszard Gęcowie. Figurkę prawie dwumetrowej wysokości widać już z daleka, po skręceniu z ulicy Torowej na ulicę Palmową.

Niedziela lubelska 23/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po raz pierwszy Mszę św. odprawił i poświęcenia figurki dokonał 1 maja 2002 r. ks. Stanisław Duma, proboszcz parafii św. Ojca Pio. W tym roku, również 1 maja, Mszę św. odprawił ks. Grzegorz Kolasa, wikariusz parafii św. Antoniego. Na Eucharystii zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Wiał bardzo silny wiatr. Podczas sprawowania Eucharystii ks. Grzegorz, s. Salezja Molik i s. Bożena Fulara ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej przytrzymywali księgi i naczynia liturgiczne, by nie porwał ich wiatr. Modlitwę wiernych czytali Agatka Szkutnik i Adrian Gęca, intencje podawali spontanicznie również inni uczestnicy uroczystości. Komunia św. udzielana była pod dwiema postaciami. Ks. Grzegorz wspomniał, że w Fatimie podczas objawień był też porywisty wiatr, a ponieważ Msza św. jest odprawiana przy figurze Matki Bożej Fatimskiej, to wszystko jest tak, jak powinno być. Po Mszy św. ks. Grzegorz pobłogosławił pola. Odprawione zostało też nabożeństwo majowe. Była to prawdziwa majówka wśród pól.
Maria Gęca opowiedziała nam historię powstania figury: "Było to 21 maja 1996 r. podczas nawiedzenia rodzin w parafii przez Maryję w Jej figurce z Fatimy. Mój mąż Ryszard ciężko zachorował. Pogotowie zabrało go do szpitala. Tam stwierdzono zapalenie pnia mózgu. Mąż nie mógł mówić, ani się poruszyć. Ordynator powiedział mi, że stan jest bardzo ciężki, właściwie beznadziejny. W szpitalu byłam od rana. Około wpół do trzeciej wyszłam na zewnątrz i zaczęłam odmawiać Różaniec, modląc się do Matki Bożej Fatimskiej. Prosiłam Ją, by mąż mógł być w domu chociaż na pożegnanie Jej figury, bo nie było go przy powitaniu. O trzeciej wróciłam na oddział. W tym momencie jeden z chorych zawołał do mnie: «Pani Mario, mąż siedzi na łóżku i mówi». Pobiegłam do niego i widzę, że rzeczywiście - siedzi i coś opowiada. Powiedziałam mu, że przecież ordynator powiedział, że nie wolno mu wstawać, niech lepiej się położy i nic nie mówi. A on patrząc na ordynatora powiedział: «Jak dobry fachowiec się mną zajął, to i mowę odzyskałem». Lekarz jednak powiedział, że to nie jemu, ale komuś wyżej trzeba podziękować, bo to po prostu cud. Mąż wrócił do domu 23 maja, dokładnie na pożegnanie figurki. Był w doskonalej formie. Sam przeniósł figurkę pareset metrów do następnej rodziny. Po wyjściu męża ze szpitala postanowiliśmy, że za cudowne uzdrowienie będziemy co roku zamawiać Mszę św. dziękczynną i postawimy przy domu figurę Matki Bożej Fatimskiej. Rzeźbę wykonał Stanisław Strzyżyński z Nałęczowa, zaś postument postawił nasz sąsiad, Józef Dubielis". Na postumencie umieszczony jest napis, ułożony przez panią Marię: "Przychodzisz z niczym na ten świat i nic nie bierzesz z sobą. Pozostaw jakiś piękny ślad, by można pójść za tobą".
W parafii św. Antoniego jest kilka miejsc, w których odprawiane są nabożeństwa. Należy do nich przede wszystkim niewielki plac przed kościołem z ustawioną na nim figurą Matki Bożej Fatimskiej i Krzyżem Misyjnym z 1993 r. Przy niej odbywają się, gdy jest dobra pogoda, majówki czy nabożeństwa fatimskie. W Niedzielę Palmową dzieci wraz z rodzicami gromadzą się tutaj, by poświęcić palmy. W czasie oktawy Bożego Ciała odbywają się wokół placu procesje. Figurki Matki Bożej Fatimskiej, jakie nawiedzały rodziny w parafii, zostały umieszczone na trzech blokach. Przy jednej z nich organizowane są również nabożeństwa majowe. Kolejnym miejscem jest plac przy krzyżu postawionym na pamiątkę misji św. w 2000 r. Krzyż umieszczony jest na wysokiej skarpie przy rondzie gen. Berbeckiego, w punkcie, gdzie spotykają się granice czterech parafii: św. Antoniego, św. Agnieszki, Najświętszego Zbawiciela i Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.
Odprawianie nabożeństw poza kościołem ma szczególną wymowę i znaczenie. Integruje społeczność parafialną, zmusza do refleksji przypadkowych przechodniów, a szczególnie tych, którzy są oddaleni od Kościoła. Jest świadectwem wiary i czci, jaką oddaje się Matce Bożej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiany zasad pisowni polskiej obowiązujące od 1 stycznia 2026 r. - pełna lista

2026-01-02 06:17

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock

11 zmian w ortografii ustanowionych przez Radę Języka Polskiego przy Prezydium PAN weszło w życie 1 stycznia 2026 r. Językoznawcy podkreślają, że nowe reguły będą łatwiejsze do stosowania w praktyce. To najpoważniejsza korekta reguł pisowni od kilkudziesięciu lat - ostatnią przeprowadzono w Polsce w 1936 r.

Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.
CZYTAJ DALEJ

Kondolencje Leona XIV po pożarze w Szwajcarii

2026-01-02 12:43

Vatican Media

Papież Leon XIV łączy się w żałobie z rodzinami oraz z całą Konfederacją Szwajcarską. Pragnie wyrazić bliskim ofiar swoje współczucie i troskę - czytamy w telegramie kondolencyjnym podpisanym w imieniu Papieża przez Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina.

Ojciec Święty „modli się do Pana, aby przyjął zmarłych do swojego domu pokoju i światła oraz podtrzymał odwagę tych, którzy cierpią w swym sercu lub na ciele. Niech Matka Boża w swojej czułości przyniesie pocieszenie wiary wszystkim osobom dotkniętym tym dramatem i strzeże ich w nadziei” - czytamy w telegramie.
CZYTAJ DALEJ

Będzie zakaz nocnych wypraw w Tatry? "To rezultat sylwestrowych incydentów"

2026-01-03 08:37

[ TEMATY ]

Tatry

zakaz

nocne wyprawy

rezultat

sylwestrowe incydenty

Karol Porwich/Niedziela

Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) rozważa wprowadzenie całorocznego zakazu poruszania się po szlakach nocą. To rezultat sylwestrowych incydentów i rosnącej popularności nocnych wyjść w Tatry.

– Coraz więcej osób wchodzi w góry po zmroku. To zwiększa ryzyko dla turystów i jednocześnie wpływa na przyrodę, w tym na nocną aktywność wielu gatunków zwierząt. Dlatego TPN analizuje możliwość wprowadzenia całorocznego zakazu poruszania się po szlakach nocą – podkreślił w rozmowie z PAP dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję