Świątynia Gaudiego, bo o niej mowa, choć monumentalna, nie razi przepychem. Jest raczej oszczędna w swym wyrazie. Ubóstwo może być bowiem piękne, nędza nie. Zresztą sam jej autor żył i działał w sposób niezwykle ubogi i tak też starał się budować swoją świątynię. Miała być odzwierciedleniem teologicznej prawdy, że każdy człowiek jest sanktuarium Boga i że każdy obiekt sakralny ma być obecnością Boga pośród ludzi. Antonio Gaudi nie zamierzał skonstruować jedynie wielkiego kościoła, ale w swojej „wizji pokoju” zapowiadał nadejście nowego świata, Nowego Jeruzalem zamieszkałego przez Boga pokoju i Jego naród. Stąd w centrum fasady „Narodzenia”, obok Maryi, Józefa i Dzieciątka Jezus, pojawia się słowo „Pax”. Podobnie w centrum fasady „Gloria” pod końcowym słowem „Amen” pojawia się słowo „Pokój”. Jest to klarowne przesłanie ewangelizacyjne, że Bóg jest Bogiem pokoju, a nie przemocy; wolności, nie zniewolenia; zgody, nie konfliktu; harmonii, a nie bezładu. Dzieło Gaudiego jest przykładem nowej architektury pozostającej w służbie wiary. Kolor i ruch, inspiracja w naturze, oszczędność formy i prostota, światło – z całą pewnością mogą posłużyć jako katechizm dla tych, którzy szukają Jezusa Chrystusa w historii ludzkości i w drodze do wieczności. Gaudi, inspirując się klasyką, stworzył coś antyklasycznego, coś więcej niż architekturę, i w tym był absolutnym prekursorem. Natura i przyroda wkomponowane w tworzone dzieła były dla niego szalenie istotne. Niektóre obiekty Gaudiego sprawiają wrażenie, jakby wywodziły się z jakiejś innej geometrii. Wyprzedził epokę komputerów, dzięki którym dziś tworzy się podobne figury architektoniczne. On to potrafił czynić bez zaawansowanej technologii.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
