Według wstępnych ustaleń, za nękanie fałszywymi zgłoszeniami redakcji i dziennikarzy TV Republika odpowiedzialni mają być bardzo młodzi Polacy. Dokonano już zatrzymań, a sąd zgodził się na tymczasowe areszty. Nawet jeżeli sprawa zakończy się pozytywnie, ataki na konserwatywne środowiska ustaną, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, to pozostaje wiele pytań o polityczne afiliacje sprawców i wielodniową bierność służb. Sprawa wygląda bowiem tak, jakby przestępcy działali na zlecenie służb albo przy ich cichej aprobacie. – Najciekawsza jest motywacja tych ludzi. Być może zrobili to dla pieniędzy, a wtedy pojawia się pytanie: kto im za to płaci? Jeden z nich jest recydywistą, bo był już karany za tego typu przestępstwa. A tacy ludzie są bardzo łatwi do wykorzystania przez np. rosyjskie służby, by siać w Polsce chaos i zamieszanie – mówi Niedzieli red. Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy TV Republika.
Prawdopodobnie nie byłoby śledztwa ani zatrzymań ws. ataków, gdyby nie doszło do skandalu i wyważenia drzwi w rodzinnym mieszkaniu prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej służby pozostawały całkowicie bierne wobec ataków na TV Republika, wPolsce24, a nawet na byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego. – Służby odwracają uwagę, bo nie potrafią ująć sprawców, albo celowo odwracają uwagę od prawdziwych sprawców, bo są z nimi powiązane. Złapią jakichś ludzi, którzy podłączyli się pod te ataki, aby odwrócić uwagę od prawdziwych sprawców – podkreśla Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny TV Republika.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
