Polska przegrała z Danią w Kopenhadze 0:4. Był to zdecydowanie najgorszy mecz pod wodzą Adama Nawałki. Zagraliśmy fatalnie w każdej formacji. Polska drużyna narodowa zawiodła na całej linii.
Thomas Delaney postraszył już w pierwszej minucie meczu w Kopenhadze. Wtedy jego silny strzał jeszcze obronił Łukasz Fabiański. Kwadrans później nasz bramkarz, który wrócił do składu, nie miał najmniejszych szans przy strzale główką duńskiego zawodnika. Pomocnik Werderu Brema wpakował głową piłkę do bramki w bardzo precyzyjny sposób.
Dania miała na nas świetny plan. Gospodarze grali bardzo twardo, wrzucali długie piłki w pole karne, gdzie Andreas Cornelius bez problemu radził sobie z polskimi obrońcami. Nasi defensorzy byli bardzo zagubieni. Pod koniec drugiej połowy precyzyjne dośrodkowanie Christiana Eriksena (25 l.) na głowę Corneliusa doprowadziło do podwyższenia wyniku na 2:0.
Biało-czerwoni grali bez energii. Całkowicie poddaliśmy walkę o środek pola. To co do tej pory było naszą silną stroną, czyli nieustanny pressing, dobre przygotowanie fizyczne i koncentracja, w piątkowy wieczór zawiodło. Strata w polu karnym Michała Pazdana, sprawiła, iż Nicolai Jorgensen bez problemu podwyższył na 3:0. A chwilę później padła następna bramka.
To dopiero druga porażka reprezentacji Polski w 17 meczach eliminacyjnych za kadencji Nawałki. W poniedziałek zagramy z Kazachstanem- oby obraz meczu przebiegał zupełnie inaczej jak w Kopenhadze.
Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
W katedrze westminsterskiej odbył się największy od 15 lat obrzęd wtajemniczenia dorosłych. Była to pierwsza tego typu uroczystość od czasu ingresu biskupa Richarda Motha na stanowisko arcybiskupa Westminsteru - informuje Vatican News.
Do obrzędu wyboru lub uznania zgłosiło się w tym roku prawie 800 dorosłych z ponad 100 parafii. Przyjmą sakramenty wtajemniczenia podczas Świąt Wielkanocnych: chrzest, bierzmowanie i I Komunię Świętą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.