Reklama

Pieśni wielkanocne

Piotr Grzybowski
Edycja sosnowiecka 13/2005

„Chrystus zmartwychwstał, Alleluja, Alleluja!” - śpiewa cały Kościół w czasie Świąt Wielkanocnych. Te słowa mówią nam o najbardziej radosnej, a zarazem najbardziej fundamentalnej prawdzie naszej wiary. Jezus żyje, pokonał śmierć! Radujmy się, bo miłość Boga względem nas nie ma granic.

Jak jest rzeczywiście z naszą radością. Czy nie bardziej spontanicznie przeżywamy Boże Narodzenie? Święta Wielkanocne są trudniejsze do zrozumienia. Narodzenie Chrystusa wydaje się być bliższe. Stąd łatwiej przyjęło się w naszej świadomości i kulturze. A kolędy, mimo iż powstały wiele lat temu, ciągle są atrakcyjne i chętnie śpiewane, ponieważ opowiadają w sposób plastyczny i prosty o czymś tak naprawdę wielkim i tajemniczym - narodzeniu Pana Jezusa. Pieśni wielkanocne nie są już tak bardzo popularne i nie wpadają tak łatwo w ucho, co nie znaczy, że są uboższe w treści czy linię melodyczną - wręcz przeciwnie.
„Pieśni wielkanocne wyrażają radość ze zmartwychwstania Chrystusa, a równocześnie przypominają o konieczności umierania dla grzechu, które jest warunkiem zmartwychwstania do nowego życia” - powiedział Niedzieli Antoni Góral, organista i dyrygent chóru w parafii pw. św. Joachima w Sosnowcu-Zagórzu. „Najstarsze z nich powstały w połowie XIV w. Są to następujące pieśni: Waszego świata wszystek lud, Przez Twe święte Zmartwychwstanie, Wesoły nam dzień nastał, Chrystus zmartwychwstan jest. Ostatnia z wymienionych pieśni, wielokrotnie wymieniana w rękopisach i drukach polskich już od 1365 r., jest tłumaczeniem łacińskiego Christus surrexisti. Zaś pieśń Wesoły nam dzień nastał wywodzi się z łacińskiego pierwowzoru O quam Felix. Z kolei melodia tropu wielkanocnego Przez Twe święte Zmartwychwstanie pochodzi, co ciekawe, z hymnu bożonarodzeniowego - wyjaśnia Antoni Góral. - Osobną grupę stanowią pieśni będące przekładami i wykorzystujące melodie oryginałów łacińskich. Do nich zaliczyć można: Królewno niebieska, Wesel się Królowo miła, Matko krześcijańska - przekłady antyfony wielkanocnej i pieśni o Duchu Świętym”.
Repertuar polskich pieśni wielkanocnych śpiewanych od średniowiecza po wiek XVI wyrósł z tradycji, która ukształtowała się w Europie Zachodniej, co nie znaczy, że rodzimi kompozytorzy nie byli zainteresowani tym tematem. „Wielki wkład w opracowanie pieśni wielkanocnych włożyli m.in. tacy polscy kompozytorzy, jak: ks. Antoni Chlondowski, Czesław Krych. Feliks Nowowiejski, Henryk Miłek, Jana Maklakiewicz czy Tomasz Flasza. Ponadto w wielu kościołach w okresie wielkanocnym można usłyszeć w wykonaniu chórów parafialnych utwory wielkich kompozytorów, traktujące o tym największym wydarzeniu w całej historii. Najsłynniejszym utworem i najczęściej wykonywanym jest Alleluja Jerzego Fryderyka Haendla” - opowiada Antoni Góral.
Ciągle rozwija się twórczość bożonarodzeniowa, pasyjna czy maryjna. Jednak nowe pieśni bardzo wolno przenikają do szerokiego odbiorcy. Dziś wydawane śpiewniki w większości publikują śpiewy wielkanocne opracowane przez Mioduszewskiego, a jego śpiewnik pochodzi z I połowy XIX w. Może, po prostu, lubimy śpiewać w okresie wielkanocnym pieśni, które, tak jak w przypadku Chrystus zmartwychwstan jest, zostały napisane ponad 700 lat temu.

Watykan: zaprezentowano elektroniczny różaniec dla młodych

2019-10-15 19:31

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W Watykanie zaprezentowano dziś elektroniczny różaniec. Działający wraz z mobilną aplikacją nie tylko ułatwia odliczanie kolejnych „Zdrowasiek”, ale proponuje bogaty materiał dydaktyczny, który uczy modlitwy różańcowej oraz proponuje różne rozważania.

stock.adobe.com

Jest to nowa inicjatywa Apostolstwa Modlitwy, czyli Światowej Sieci Modlitwy z Papieżem. Jak mówi jej dyrektor, chodzi tu o połączenie wielkiej tradycji duchowej z najnowszą techniką. Wszystko po to, aby zachęcić młodych do odmawiania różańca – mówi ks. Frédéric Fornos SJ.

„W tym nadzwyczajnym miesiącu misyjnym, pamiętając, że modlitwa stanowi centrum misji Kościoła, proponujemy Click To Pray eRosary – elektroniczny różaniec, aby nauczyć młodych modlić się o pokój na świecie. Na ostatnich Światowych Dniach Młodzieży papież poprosił nas, byśmy pomogli młodym modlić się o pokój – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Fornos. – Wiemy, jak bardzo świat potrzebuje dziś pokoju. Podjęliśmy więc różne inicjatywy, a teraz w październiku, miesiącu różańca, wprowadzamy tę nową pomoc, aby młodzi mogli modlić się o pokój w ich cyfrowym świecie. Stosując najbardziej zaawansowaną technologię, uczymy młodych różańca, bo niekiedy nie wiedzą, jak to robić. Jest to różaniec z obrazkami, z audioprzewodnikiem, z pedagogią, która stopniowo wprowadza nas w modlitwę w intencji wielkich wyzwań ludzkości i misji Kościoła”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem