Reklama

Niedziela Częstochowska

Abp Depo: Cechą naszej wiary jest podstawowy dar modlitwy

„Cechą naszej wiary jest podstawowy dar modlitwy, która z jednej strony jest uznaniem bliskości i pragnienia Serca Bożego, ale z drugiej strony jest zaproszeniem nas do odpowiedzi” – mówił w homilii 9 lutego abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który przewodniczył Mszy św. w kościele p.w. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny we Wręczycy Wielkiej.

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Metropolita częstochowski dokonał poświęcenia pierwszych w historii parafii organów piszczałkowych. Uroczystość ta rozpoczęła całoroczne obchody jubileuszu 25. rocznicy konsekracji świątyni, co podkreślił na początku Mszy św. ks. Robert Grohs, proboszcz parafii.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali: ks. prał. Eugeniusz Sikorski, dziekan dekanatu truskolaskiego, ks. prał. Stanisław Gębka, ks. Łukasz Połacik - wicedyrektor Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie i wicedyrektor Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej WIT i ks. dr Mariusz Trojanowski – sekretarz Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego.

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. przedstawiciele komisji archidiecezjalnej, którzy czuwali nad właściwym przebiegiem instalacji organów i ocenili ich budowę, przedstawiciele władz samorządowych oraz ludzie świata kultury, m. in. Janusz Siadlak, założyciel i dyrygent Chóru „Collegium Cantorum”, a przy nowych organach zasiadł Jan Mroczek organista i pedagog, który prowadzi klasę organów oraz zajęcia z improwizacji w Zespole Szkół Muzycznych im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie.

Reklama

„Każda rocznica nie jest tylko zapisem gdzieś w metrykach i w historii, ale to jest pewna siła duchowa. Tę siłę zdobywamy tutaj na kolanach” – mówił na początku uroczystości metropolita częstochowski.

W homilii abp Depo podkreślił, że „czytania mszalne prowadzą nas ku Chrystusowi, który jest przewodnikiem wszystkich pasterzy Jego Kościoła i owiec powierzonych ich trosce”.

- W Ewangelii dzisiejszej daje się zauważyć zarówno Boską, jak i ludzką wrażliwość Jezusa. Dostrzega potrzebę odpoczynku, który należy się zarówno ciału, jak i duchowi, kiedy mówi: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”. Jezus litując się nad ludźmi dostrzega każdego bez wyjątku człowieka, z jego historią życia i widzi nas niejednokrotnie jak zagubione owce nie mające pasterza – mówił abp Depo.

- Jezus wychodzi nam naprzeciw i zaspokaja wielki głód prawdy Bożej o człowieku, a jednocześnie głód łaski, która jest przyczyną naszego zbawienia – zaznaczył arcybiskup i dodał: „Cechą naszej wiary jest podstawowy dar modlitwy, która z jednej strony jest uznaniem bliskości i pragnienia Serca Bożego, ale z drugiej strony jest zaproszeniem nas do odpowiedzi”.

- Modlitwa jest darem i spotkaniem dwóch pragnień, Serca Bożego i serca ludzkiego. Trzeba uzgodnić, aby była harmonia pomiędzy tym, czego pragnie dla nas Bóg, a co każdy z nas w swoim sercu wzbudza – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski wskazał, że „ewangelista św. Marek opisując szkołę formacji uczniów Jezusa mówi wprost, że to nie tylko działanie decyduje o wartości życia, ale według Jezusa trzeba nieraz stanąć i zostawać na modlitwie wobec Boga”.

Arcybiskup przywołał również obraz modlitwy Jezusa w Ogrodzie Oliwnym z filmu „Pasja” w reżyserii Mela Gibsona. - Kiedy Jezus modlący się, zostaje w Ogrójcu zaatakowany przez szatana. I szatan pokazuje Mu historyczne przebiegi różnych walk, wojen i mówi: „To w imię Twoje się zabijamy. Czy Ty myślisz, że Twoja Krew ich ocali?”. I pokazuje, można powiedzieć, bezradność Chrystusowej męki i Jego wysiłku, poczynając od Ogrójca i zgadzania się z wolą Ojca aż po Kalwarię. Ale właśnie pytanie, które diabeł stawiał Chrystusowi, jest bardzo ważne: „Kim jest Twój Ojciec?”. I odpowiedź na to pytanie przychodzi w ostatnich scenach filmu, kiedy właśnie Chrystus wywyższony na krzyżu umiera, a Ojciec przyjmuje Jego ofiarę z nieba i w symboliczny sposób łza, która spływa z góry, przechodzi przez ciało Chrystusa, przez Jego Krew, i strąca szatana w przepaść piekła – mówił arcybiskup i dodał: „Tu jest ukazana moc modlitwy. To jest moc, w którą musimy uwierzyć w Duchu Świętym”.

Metropolita częstochowski wskazał również na „odwieczny problem Kościoła”, którym jest „istniejące pewne napięcie pomiędzy grupami, które się modlą, a pomiędzy rzeszą i tłumem ludzi, którzy się nie modlą i nie tworzą wspólnoty Kościoła”.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

- Trzeba nam się modlić – zaapelował abp Depo.

Przed błogosławieństwem abp Depo nawiązując do wciąż powracających w Polsce haseł rozdziału Kościoła od państwa podkreślił, że niektórzy także chcieliby rozdziału Kościoła od narodu i przywołując słowa kard. Wyszyńskiego podkreślił, że nie wolno rozdzielać narodu i Kościoła. Arcybiskup wskazał także na troskę o rodziny, które są pierwszymi wspólnotami, gdzie pod sercem matek rodzą się także powołania kapłańskie.

Po Mszy św. odbył się koncert organowy, podczas którego Jan Mroczek wykonał utwory: Alexandre Guilmant - Marsz na temat "Podnieście głowy" z Oratorium "Mesjasz", Mieczysław Surzyński - Wariacje na temat "Jezu Chryste, Panie miły", Johannes Brahms - Preludium chorałowe "Herzlich tut mich verlangen" oraz Jan Sebastian Bach - Fuga a-moll BWV 543

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Pierwsze w historii parafii we Wręczycy Wielkiej organy piszczałkowe zostały przywiezione z Norwegii.

Parafię we Wręczycy Wielkiej erygował 15 stycznia 1956 r. drugi ordynariusz diecezji częstochowskiej bp Zdzisław Goliński. Konsekracji świątyni dokonał 4 czerwca 1995 r. abp Stanisław Nowak, pierwszy metropolita częstochowski.

2019-02-09 21:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Śmierć nie jest klęską, lecz wypełnieniem

2020-02-12 22:07

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

bp Stefan Bareła

bp Teodor Kubina

Maciej Orman

– Rocznice śmierci biskupów częstochowskich Stefana Bareły i Teodora Kubiny wzywają nas do eucharystycznej wdzięczności za ich miłość do Chrystusa w posłudze Kościołowi – powiedział 12 lutego w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny abp Wacław Depo podczas Mszy św. w intencji bp. Stefana Bareły w 36. rocznicę jego śmierci i w przeddzień 69. rocznicy śmierci bp. Teodora Kubiny.

W homilii metropolita częstochowski odniósł się do słów z pierwszego czytania z Księgi Mądrości: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga. (...) zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie”. – Tymczasem przez śmierć zmarli należą już do Boga. Nikt i nic poza Bogiem nie ma nad nimi żadnej władzy. Śmierć bowiem jest bramą, przez którą przeszli do innego życia, które może dać tylko Bóg, Stwórca, Pan życia i śmierci – wyjaśnił abp Depo.

Zobacz zdjęcia: Rocznice śmierci biskupów Teodora Kubiny i Stefana Bareły

Metropolita częstochowski podkreślił wielką nadzieję, którą w naszej rzeczywistości pełnej bólu, przemocy, kłamstwa i lęku o przyszłość przynoszą kolejne słowa tej księgi: „Zdało się oczom głupich, że pomarli, (...) a oni trwają w pokoju. (...) wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych”. – Wierzymy, że śmierć nie jest unicestwieniem, lecz kontynuacją życia. Śmierć nie jest klęską, lecz wypełnieniem – podkreślił.

Komentując fragment z Ewangelii według św. Łukasza, w którym Chrystus wzywa do gotowości na Jego przyjście, abp Depo powiedział: – To Chrystus jest bramą, przez którą przechodzimy do życia, dlatego trzeba być gotowym na otwarcie tych drzwi, gdy niespodziewanie przyjdzie i zakołacze. W tym kontekście przywołał słowa św. Jana XXIII: „Każdy dzień jest dobry, by się narodzić, i każdy dzień jest dobry, by umrzeć”.

Dziękując Bogu „za dar życia, powołania i apostolskiej służby” zmarłych biskupów częstochowskich, abp Depo przypomniał niełatwe okoliczności ich posługi. – Biskup Teodor Kubina w okresie międzywojennym musiał jednoczyć to, co na ówczesne czasy było bardzo trudnym zadaniem, a biskup Stefan Bareła musiał zmagać się z reżimem komunistycznym i decyzjami oddzielenia Kościoła od narodu. Trzeba tu wspomnieć chociażby realizowany projekt tunelu, którym pod Jasną Górę mieli iść pielgrzymi.

– Niech wiara, nadzieja i miłość, które jednoczą nas z Panem, zwłaszcza w sakramencie Eucharystii, przygotowują i nas do spotkania z Bogiem w wieczności – zakończył metropolita częstochowski.

Mszę św. koncelebrowali m.in. abp senior Stanisław Nowak, ks. Stanisław Gębka, redaktor naczelny „Niedzieli” ks. Jarosław Grabowski i proboszcz parafii archikatedralnej ks. Włodzimierz Kowalik. W Eucharystii uczestniczyła również rodzina bp. Stefana Bareły. Śpiewy wykonał chór Basilica Cantans.

Po Mszy św. abp Wacław Depo przewodniczył modlitwie za zmarłych pasterzy przy sarkofagu bp. Teodora Kubiny oraz w krypcie biskupów częstochowskich, gdzie spoczywa m.in. bp Stefan Bareła.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz: Temat Pana Boga jest dzisiaj w Polsce tematem niewygodnym

2020-02-13 09:34

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube

Temat Pana Boga jest dzisiaj w Polsce tematem niewygodnym, a czasem nawet zabronionym. O wszystkim się w domu czy w pracy mówi: o papieżu, o proboszczu, o Kościele, a o Bogu jakoś niezręcznie. Nie umiem tego zrozumieć. Dlaczego tak łatwo jest rozmawiać o aktorach, piosenkarzach, politykach, a tak trudno o Jezusie?

Kiedy się mówi o Jezusie, trzeba się otworzyć, a ludzie boją się otwarcia. Księży też to dotyczy, co szczególnie widać podczas kazań. Tak bardzo boją się pokazania swojego wnętrza, że choć mówią na temat Jezusa, to nie wspominają ani słowem o tym, jak oni sami przeżywają relację z Bogiem.

Klerycy pytają mnie nieraz, jak napisać dobre kazanie. Mówię im wtedy tak: „Napisz to, co przed wykładem mówiłeś mi o swoim komputerze, ale zamiast słowa: »komputer«, wpisz słowo: »Jezus«”. Co by to były za kazania, wyobrażacie sobie?

„Jezus mi się zawiesił, stukam, nie ma odzewu. O szóstej rano sukces, jest! Okazało się, że jeden program był źle wpisany, już rozumiem! Ale wszystko mi się wykasowało, Jezus Maria, praca dyplomowa mi się skasowała… Tak się z tym męczyłem, a teraz odkryłem, jaki jest skrót. Odkryłem skrót do Pana Jezusa…”

Chodzi o to, żebyśmy nauczyli się mówić o Jezusie z fascynacją, jak o kimś, kto jest mój, jest mi drogi, bliski. A jak wyglądają nasze kazania? „Dzisiaj, w dwudziestą szóstą niedzielę czasu zwykłego Jezus mówi do nas w Ewangelii o uzdrowieniu chromego…”

Kiedyś jedna pani powiedziała, że dostanie choroby nerwowej w kościele. Bo we wstępie do mszy świętej ksiądz powiedział: „Zaraz zobaczymy, jak Jezus uzdrowi chromego”, w Ewangelii słuchała właśnie o tym, a kazanie ksiądz zaczął: „Przed chwilą usłyszeliśmy, jak Jezus uzdrowił chromego”. Toż ludzie to rozumieją! Nie trzeba mi tego bez przerwy powtarzać!

Brakuje nam wszystkim spontaniczności. Ale z drugiej strony nie wolno księdzu zamieniać mszy świętej w swój show. Zawsze Jezus ma być w centrum.

Ksiądz, podobnie jak każdy świecki, powinien być przezroczysty. Albo inne porównanie: być jak pudło rezonansowe w gitarze. Nadawać słowom Jezusa brzmienie we współczesnym świecie. Tłumaczyć z tego języka, którym posługiwał się Jezus, i wyjaśniać pewne sprawy językiem zrozumiałym dla słuchaczy.

Trzeba pokazywać ludziom Jezusa jako fascynującego człowieka. Człowieka, który miał człowieczeństwo piękne, rozwinięte na maksa. Ludzie, którzy widzieli Go po raz pierwszy, zostawiali wszystko i szli za nim! Kiedyś Jan Budziaszek wyszedł przed dom w kapciach, żeby pożegnać pielgrzymkę, bo akurat przechodziła pod jego domem. Wyszedł w kapciach i… w tych samych kapciach zaszedł na Jasną Górę. Więc są i dzisiaj takie przypadki.

Jezus jest fascynujący. Wręcz nieprawdopodobnie interesujący jako człowiek, tylko trzeba Go dobrze oświetlić. Cztery Ewangelie są trochę jak cztery kamery, z których możemy oglądać Pana Jezusa.

To, co jedna pominie, to druga uchwyci, uzupełni. Czasem kiedy czytam Ewangelię, czuję się jak śledczy. Gdzieś w tekście zawsze jest haczyk, coś ukrytego między wersami, pod obrazem. Ta książka nigdy się nie znudzi. Nigdy się nie wyczerpie. Tysiące kazań można napisać i ledwo kropelkę uszczkniemy z tego źródła.

Dzisiaj w Polsce żyje jakiś odsetek ludzi deklarujących się jako osoby wierzące. Z tego grona niektórzy chodzą regularnie do kościoła, inni nie chodzą. Jedni przystępują regularnie do sakramentów, inni nie. Różnie to bywa, zatem ciężko jest obliczyć, ile tak naprawdę procent Polaków można by określić mianem chrześcijan świadomych swojej marki.

Kiedyś mówiło się, że Polska jest w stu procentach katolicka. Wystarczyło ludzi uczyć zasad wiary i wszystko wyglądało okej, wszyscy byli zadowoleni. Pamiętam, jak niektórzy starsi księża z dumą mówili: „U mnie na katechezie było pięćdziesięciu uczniów w jednej sali katechetycznej, wszyscy znali przykazania, wszyscy znali prawdy wiary”. Dzisiaj wiemy już, że wykucie prawd wiary na pamięć to za mało. Potrzebna jest postawa miłosierdzia, umiejętność przebaczenia sobie nawzajem… Bo po tym poznaje się chrześcijanina.

I żebym był dobrze zrozumiany. Mamy wielkie szczęście, że katolicyzm jest mocno zakorzeniony w polskich sercach.

Niektórzy krytykują, że dawnej była bezmyślność w Kościele, że chodziło tylko o to, by nauczyć się przykazań, tekstów pieśni i już jesteś katolik, że to była płycizna. Kiedyś podczas takiej rozmowy nie wytrzymałem, wstałem i powiedziałem: „Proszę pana, tylko że ci płytcy, jak pan to ujął, katolicy zorganizowali Powstanie Warszawskie. Nie wiem, czy przedstawiciele współczesnych grup religijnych, gdyby w tej chwili trzeba było iść na barykady, poszliby i walczyli…”.

To prawda, że wyuczenie się katechizmu nie czyni jeszcze z nikogo chrześcijanina, bo prawdziwe chrześcijaństwo to prawdziwa relacja z Bogiem i jeśli jej zabraknie, trudno mówić o wierze. Chrześcijaństwo to religia miłości. A miarą miłości jest nie liczba pobożnie wyśpiewanych zwrotek, tylko to, czy człowiek jest gotowy oddać życie za swoich przyjaciół.

_______________________________________

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką” wyd. RTCK. Zobacz więcej: Zobacz

RTCK

CZYTAJ DALEJ

Kasa Stefczyka wspiera Fundację Marcina Gortata

2020-02-17 14:29

[ TEMATY ]

pomoc

Kasa Stefczyka

Kasa Stefczyka i Fundacja MG13 „Mierz Wysoko” grają w jednej drużynie! Fundację polskiej gwiazdy oraz Kasę Stefczyka połączyły troska o młodych ludzi i wspieranie uzdolnionej młodzieży. Wspólne cele zdecydowały o rozpoczęciu współpracy, bo razem możemy więcej. Kasa została sponsorem głównym Fundacji MG13 „Mierz Wysoko”.

Marcin Gortat to ikona sportu i wielki patriota. Wybitny polski koszykarz, wielokrotny reprezentant kraju. Jest jedynym Polakiem w historii najlepszej koszykarskiej ligi NBA, który awansował do jej finału. W USA organizuje również „Polską Noc”, wielkie wydarzenie promujące polską kulturę i koszykówkę. W specjalnym filmie na Facebooku Marcin wyraził szczególne podziękowania dla Kasy Stefczyka:

Zobacz

Marcin doskonale rozumie, że pomocna dłoń życzliwych osób potrafi właściwie pokierować czyimś życiem i karierą zawodową. Sam doświadczył wiele dobrego od innych. Dlatego w 2009 otworzył swoją fundację MG13 „Mierz Wysoko”, która wspiera uzdolnioną młodzież, a później stworzył cztery szkoły mistrzostwa sportowego (Łódź, Kraków, Poznań, Gdańsk), w których nauka jest bezpłatna.

− Mam dług do spłacenia, bo ktoś, kiedyś wyciągnął do mnie pomocną dłoń – mówi gwiazda koszykówki.

Chęć pomocy potrzebującym przyświeca także Kasie Stefczyka. Od wielu lat prowadzi ona akcje charytatywne i organizuje, tak potrzebne dziś, wsparcie społecznościom lokalnym.

− Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że razem z fundacją Marcina Gortata rozwijamy, kształtujemy i aktywizujemy kolejne pokolenia Polaków. Silna Polska to silna i uzdolniona młodzież, która rozumie czym jest patriotyzm i dobre serce, Marcin to doskonały ambasador naszego kraju i wzór dla najmłodszych. Uczy, że codzienny trening i praca się opłaca. Daje nadzieję, że nie ma rzeczy niemożliwych – mówi Andrzej Sosnowski, prezes Kasy Stefczyka.

Kasa Stefczyka nie tylko dołącza do szeregu sponsorów Fundacji MG13, ale też wnosi istotną wartość w postaci doświadczenia w zakresie edukacji finansowej młodych Polaków. Misją Kasy Stefczyka jest walka z wykluczeniem finansowym. To idea, która przyświecała już w XIX wieku pierwszym Kasom Spółdzielczym zakładanym przez dr. Franciszka Stefczyka. Dzisiaj zadanie to realizowane jest m.in. przez różnorodne projekty edukacji finansowej, skierowane do dzieci, młodzieży i dorosłych.

Kasa Stefczyka otrzymała tytuł sponsora głównego Fundacji MG13. Otrzymała także tytuł sponsora głównego Gortat Camp 2020 oraz Gortat Camp 2021.

Kasa Stefczyka będzie aktywnie wspierała Fundację największej polskiej gwiazdy NBA w działaniach na rzecz rozwoju dzieci i młodzieży oraz będzie obecna – wizerunkowo i merytorycznie – podczas kolejnych spotkań z młodzieżą organizowanych przez Fundację Marcina Gortata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję