Reklama

Synaj

Niedziela Ogólnopolska 9/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W związku z jubileuszową pielgrzymką Ojca Świętego do Egiptu, w tym, a może przede wszystkim, na Półwysep Synajski, powstaje całkiem naturalna potrzeba przypomnienia, zwłaszcza w mediach katolickich, najważniejszych wiadomości z zakresu geografii oraz historii tego regionu dzisiejszego Egiptu. Chodzi przy tym o historię głównie biblijną, bo swoją niewątpliwą popularność Synaj zawdzięcza temu, że nazwa ta pojawia się wiele razy w Biblii, i to w różnych sformułowaniach. Tak na przykład w opisie wędrówki Izraelitów z Egiptu czytamy: "Potem wszyscy zebrani (...) opuścili Elim i dotarli do pustyni Sin, położonej między Elim a Synajem" (Wj 16, 1); albo gdzie indziej: "Jahwe przybył z Synaju, z Seiru wzeszedł dla nich" (Pwt 33, 2; por. także Sdz 5, 5; Ps 68, 9). Kilkanaście razy mówi Biblia o pustyni Synaj. Np. w Wj 19, 1 czytamy: "Upływały już trzy miesiące od czasu wyjścia Izraelitów z Egiptu, a działo się to w dniu, kiedy dotarli do pustyni Synaj". Najczęściej, bo aż 17 razy, pojawia się w Biblii określenie "góra Synaj", zwykle w tekstach mówiących o zstępowaniu Jahwe na tę górę, o zbliżaniu się do niej albo Izraelitów, albo Mojżesza. Oto kilka tekstów: "Trzeciego dnia bowiem na oczach całego ludu zstąpi Jahwe na górę Synaj" (Wj 19, 11); "Lud nie odważy się zbliżyć do góry Synaj" (19, 23) itp. Streszczając bardzo zwięźle tę biblijną geografię Synaju, można powiedzieć, że zarówno pustynia Synaj, jak i góra określona tą samą nazwą znajdują się na terytorium Półwyspu Synajskiego.

Reklama

Swoistą "karierę" zrobiła góra Synaj dlatego, że na jej szczycie miało miejsce przekazanie Mojżeszowi Dekalogu, czyli tablic z dziesięciu przykazaniami. Oto jak Biblia przedstawia to wydarzenie:
"Upływały już trzy miesiące od czasu wyjścia Izraelitów z Egiptu, a działo się to w dniu, kiedy dotarli do pustyni Synaj. Wyruszyli z Refidim i przyszli na pustynię Synaj, gdzie też rozbili namioty. Obozowisko Izraelitów znajdowało się naprzeciw Góry.
Mojżesz udał się na rozmowę z Bogiem. Wtedy Jahwe przywołał go ku sobie na górę i rzekł: Oto, co masz powiedzieć domowi Jakuba i wszystkim Izraelitom: Widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak was wyrwałem stamtąd i niczym na skrzydłach orłów przyniosłem aż do tego miejsca. A teraz, jeśli tylko będziecie słuchać mojego głosu i zachowywać moje przymierze, staniecie się moją szczególną własnością między wszystkimi narodami. Do Mnie należy cała ziemia. Wy zaś będziecie dla Mnie królestwem kapłanów i moim ludem świętym. Te słowa przekażesz Izraelitom.
Poszedł tedy Mojżesz i zwoławszy całą starszyznę ludu, przedstawił im wszystko, co mu Jahwe nakazał. A cały lud jednogłośnie i wyraźnie odpowiedział: Chcemy uczynić wszystko, co Jahwe nakazał. Mojżesz zaniósł Jahwe odpowiedź ludu. Wtedy Jahwe powiedział do Mojżesza: Ukażę ci się w gęstym obłoku. Lud powinien słyszeć, jak będę z tobą rozmawiał, żeby cię potem darzył zaufaniem. A Mojżesz powtórzył Jahwe słowa ludu.
I powiedział Jahwe do Mojżesza: Idź do ludu i wydaj rozkaz, żeby się wszyscy przygotowali dziś i jutro do świątecznych obchodów. (...)
Zstąpił Mojżesz z góry i wydał rozkaz, żeby ludzie przygotowali się do świętowania i uprali swoje szaty. Powiedział też do nich: Przygotujcie się szczególnie na dzień trzeci. Niech nikt z was nie zbliża się do żadnej kobiety.
Trzeciego dnia o świcie zaczęło grzmieć i błyskać, po czym ciężkie chmury okryły całą górę. I rozległ się głos jakby potężnej trąby, tak że wszyscy w obozie zaczęli drżeć ze strachu. Mojżesz wyprowadził ludzi z obozu na spotkanie z Bogiem. Kazał im zatrzymać się u stóp góry. Cała góra Synaj była spowita gęstym dymem, gdyż Jahwe zstępował na nią w płomieniach ognia. Dym wznosił się wysoko jakby z rozpalonego pieca, a cała góra mocno drżała. Tymczasem głos trąby stawał się coraz donośniejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów. (...)
Potem zaczął Bóg wypowiadać słowa: Ja jestem Jahwe, Bóg twój, który cię wywiódł z Egiptu, z domu niewoli. Nie będziesz miał, oprócz Mnie, żadnych bogów. Nie będziesz czynił żadnego obrazu i żadnego wyobrażenia ani tego, co na niebie, ani tego, co na ziemi, ani tego, co w wodzie, ani tego, co pod ziemią. (...)
Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś mógł długo żyć na tej ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w posiadanie.
Nie będziesz zabijał!
Nie będziesz cudzołożył!
Nie będziesz kradł!
Nie będziesz świadczył fałszywie przeciwko twemu bratu!
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego! Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego ani jego sługi, ani służebnicy, ani jego wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego!
Cały lud słyszał grzmoty i głos trąby; patrzył na ogniste płomienie i na górę spowitą dymem. Ludzie drżeli, widząc [i słysząc] to wszystko, i trzymali się z dala od góry" (Wj 19, 1-10. 14-19; 20, 1-4. 12-18).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pielgrzymom udającym się także dziś na górę Synaj odczytuje się zazwyczaj te dwa rozdziały Księgi Wyjścia. Ich lektura na tamtym miejscu
robi szczególne wrażenie. Przy wzmiance o tym, że "cała góra Synaj była spowita gęstym dymem", wszyscy podnoszą oczy w górę. Ale ani dymu, ani obłoków przeważnie nie widać.
Poza kontekstem przekazania Dekalogu, góra Synaj - zwana tym razem Górą Jahwe - jest wspominana jako miejsce spotkania Mojżesza z jego teściem Jetro (Wj 18, 5). W 1 Krl 19, 8 jest mowa o pielgrzymowaniu Eliasza do góry Horeb. Pewne racje przemawiają za tym, żeby Horeb utożsamiać z Synajem; nie brak też świadectw wskazujących na to, że już w czasach przedchrześcijańskich zamieszkałe w pobliżu ludy pielgrzymowały do góry Synaj właśnie po to, by przeżyć na nowo przekazanie Dekalogu narodowi wybranemu i by znaleźć się na miejscu uświęconym obecnością samego Boga. Dlatego góra ta nazywa się inaczej także Górą Świętą.

Reklama

Chrześcijańska historia Synaju rozpoczyna się na dobre w IV w. po Chrystusie, kiedy to w okolicach dzisiejszej oazy Feran zostało ustanowione biskupstwo - chyba głównie dlatego w tym miejscu, że od jakiegoś czasu istniały tam już liczne pustelnie. To właśnie jedna z gór - Dżebel-Muza, czyli Góra Mojżesza, znajdująca się w pobliżu Feran, uchodzi według najstarszej tradycji za miejsce przekazania Mojżeszowi Dekalogu.
Pielgrzymom zwiedzającym górę Synaj i jej okolice pokazuje się także klasztor św. Katarzyny i bazylikę będącą dziś pod opieką mnichów prawosławnych. Obecny kompleks budowli sakralnych znajduje się na miejscu pierwotnej jakby twierdzy obronnej, chyba jeszcze z czasów wspomnianych już pustelników, którzy tam właśnie szukali schronienia przed atakami wędrownych rozbójników. To właśnie w klasztorze św. Katarzyny prawie całe dorosłe życie spędził sławny mnich Jan Klimak, autor ascetycznego poematu Drabina do nieba.
Wydaje się, że właśnie owym mnichom bizantyjskim zawdzięczamy wskazanie wokół klasztoru miejsca gorejącego krzaka, w którym Bóg objawił się Mojżeszowi, źródła z cudownie wydobytą z niego przez Mojżesza wodą oraz wzniesienia, na którym Izraelici zbudowali złotego cielca, gdy Mojżesz przebywał na spotkaniu z Bogiem. Imię zaś św. Katarzyny nosi dlatego, że według pobożnej legendy, tu właśnie aniołowie przynieśli ciało Świętej, umęczonej w Aleksandrii. Jednakże klasztor ten stał się sławny głównie dlatego, że w jego bibliotece znajdował się tzw. Kodeks Synaicki - przechowywany obecnie w British Museum w Londynie - jeden z najważniejszych i najstarszych (IV w.) rękopisów greckich Nowego Testamentu.

Reklama

Wyżyny, wzniesienia, pagórki, góry i szczyty górskie - to szczególnie częste tematy biblijne. Sam termin "góra" pojawia się w Piśmie Świętym ponad 770 razy. Dosłownie chodzi tu zawsze o mniejsze lub większe zróżnicowanie powierzchni ziemi, zawsze w kierunku wznoszącym się, ale symbolika wyżyn, wzniesień, a zwłaszcza gór jest bardzo zróżnicowana.
I tak, ponieważ niebo, jako miejsce zamieszkania Boga, znajduje się w górze, same góry przybliżają nas do regionów "zamieszkanych" przez Boga, a niekiedy są wręcz utożsamiane z siedzibą Boga. Jest to widoczne szczególnie w opisach przekazywania Mojżeszowi tablic Dekalogu na Synaju. Jak wszelkie morze kojarzyło się Izraelicie z Morzem Czerwonym, tak każda wzmianka o górze przywodziła ludziom Biblii na pamięć górę Synaj.
Ale tak było tylko do pewnego czasu. Kiedy Izraelici osiedli już w Ziemi Obiecanej, a zwłaszcza gdy zbudowali świątynię jerozolimską, miejscem szczególnej obecności Boga stała się góra Syjon. Psalmista cytuje takie oto słowa Jahwe: "Ja sam ustanowiłem mego króla na Syjonie, mojej świętej górze" (Ps 2, 6); nieco dalej zaś: "Wołałem głośno do Pana i wysłuchał mnie ze swej góry świętej" (Ps 3, 5); jeszcze kiedy indziej Psalmista modli się: "(...) niech mnie wprowadzą na Twoją świętą górę i aż do Twoich przybytków" (Ps 43, 3). Salomon tak się modli: "I powiedziałeś, abym zbudował przybytek na świętej górze Twojej i ołtarz w mieście zamieszkania Twego" (Mdr 9, 8). Prorok Izajasz stwierdza: "Udziela jej Pan Zastępów, który mieszka na Górze Syjon" (Iz 8, 18). W Apokalipsie św. Jana też czytamy: " Potem zobaczyłem Baranka stojącego na górze Syjon..." (Ap 14, 1).
Z działalnością Jezusa Chrystusa związane są zwłaszcza dwie góry: Góra Błogosławieństw nad Jeziorem Tyberiadzkim, skąd było wygłoszone wiekopomne Kazanie na Górze (por. Mt 5, 1-7. 29), oraz Góra Oliwna, na którą Jezus udawał się na modlitwę (Mk 13, 3; Mt 21, 37; 22, 39; J 8, 1). W biografii Jezusa góra ta, nawet gdy nie jest wymieniana jej nazwa - to Góra Oliwna. Kiedy Łukasz mówi, że " wyszedł Jezus na górę, żeby się modlić" (Łk 6, 12), nie ma wątpliwości, że chodzi o Górę Oliwną.

Przed wielu laty spotkałem w Ziemi Świętej turystę, który miał ambicję wejść na wszystkie ośmiotysięczne szczyty świata, ale po pewnym czasie odstąpił od tego zamiaru, nie rezygnując jednak całkowicie z chodzenia po górach, tyle że postanowił zaliczyć wszystkie góry biblijne. Mówił, że wchodząc na nie bez większych trudności, doznaje przeżyć głębszych, niż kiedy wchodził po raz pierwszy na Mont Blanc.
Tym, którzy uprawiają profesjonalną wspinaczkę górską, inni zadają pytanie: Dlaczego chodzicie w góry? Wtedy oni odpowiadają: Bo są.
A Jezus "wyszedł na górę, żeby się modlić".

Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Warszawsko-Praskiej, Warszawa 1997.

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Blackout w Berlinie. Burmistrz miał koordynować działania, a... grał w tenisa

2026-01-09 08:50

[ TEMATY ]

tenis

Berlin

burmistrz

blackout

koordynowanie

Adobe Stock

Burmistrz Berlina wzywany do dymisji po swojej wpadce

Burmistrz Berlina wzywany do dymisji po swojej wpadce

Burmistrz Berlina Kai Wegner na początku blackoutu na południu Berlina grał w tenisa, choć wcześniej twierdził, że po wystąpieniu awarii skupił się na koordynacji działań zaradczych - podały niemieckie media. Opozycja domaga się dymisji polityka. Wyjaśnienia musi złożyć też przed swoją partią, CDU.

W środę niemieckie media poinformowały, że w sobotę, już po otrzymaniu informacji o masowej awarii prądu w południowo-zachodniej części miasta, Wegner poszedł grać w tenisa ze swoją partnerką.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: w marcu list episkopatu nt. relacji chrześcijańsko–żydowskich

2026-01-09 18:59

[ TEMATY ]

judaizm

Kard. Grzegorz Ryś

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kard. Grzegorz Ryś

Kard. Grzegorz Ryś

Biskupi przygotowują list do Kościoła w Polsce na temat relacji chrześcijańsko - żydowskich. List, który powstaje m.in. w związku z przypadającą 13 kwietnia br. 40. rocznicą historycznego wydarzenia, jakim była wizyta św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, prawdopodobnie odczytany zostanie w kościołach w 5 niedzielę Wielkiego Postu. - Jest przed nami potężna praca do wykonania. Musimy edukować, przekazywać wiernym, czego Kościół naprawdę naucza na ten temat - mówi kard. Ryś.

Kard. Grzegorz Ryś poinformował o powstającym liście podczas konferencji prasowej zorganizowanej dziś w Sekretariacie KEP w Warszawie w związku m.in. ze zbliżającymi się obchodami XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. - List jest obecnie na etapie redakcji. Po zaakceptowaniu go przez episkopat zostanie odczytany w kościołach w Polsce, prawdopodobnie w marcu, 5. Niedzielę Wielkiego Postu - zapowiedział.
CZYTAJ DALEJ

Niech decyduje algorytm? O wychowaniu w epoce regulaminów i TikToka

2026-01-09 20:47

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?

Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję