Reklama

12 maja 2001 r. - 55. rocznica święceń biskupich Prymasa Tysiąclecia

"A sercem serc - Jasna Góra"

Niedziela Ogólnopolska 19/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 1946 r. Ojciec Święty Pius XII mianował ks. prof. Stefana Wyszyńskiego, rektora Seminarium Duchownego we Włocławku, biskupem ordynariuszem diecezji lubelskiej. Prymas Tysiąclecia przypomniał to w Zapiskach więziennych słowami modlitwy: "Dziękuję Ci, Ojcze, że zwiastowanie mojego biskupstwa było dokonane w dniu Zwiastowania Nazaretańskiego, że przez ten akt łaski dodatkowej dałeś mi do zrozumienia, iż Maryja - ´Oto Matka moja!´".
12 maja 1946 r. sługa Boży August Kardynał Hlond, ówczesny prymas Polski, udzielił papieskiemu nominatowi sakry biskupiej na Jasnej Górze. Przed wieloma laty w tym samym miejscu, z własnego wyboru, młody neoprezbiter, ks. Stefan Wyszyński, rozpoczął swoją kapłańską drogę. Tutaj, na Jasnej Górze, 5 sierpnia 1924 r., w dniu Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej, odprawił przed Cudownym Obrazem Królowej Polski Mszę św. prymicyjną. W tym celu przyjechał wtedy z Włocławka indywidualnie, zmuszony z powodu poważnej choroby przyjąć święcenia kapłańskie nieco później niż wszyscy jego kursowi koledzy - alumni. Orzeczenia lekarskie nie rokowały pacjentowi długiego życia.
8 września 1946 r., już jako biskup diecezji lubelskiej, uczestniczył w akcie poświęcenia narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Listem pasterskim zachęcał wówczas wiernych do dziękczynnej modlitwy za ocalenie Polski z pożogi wojennej i za przywrócenie pokoju. Mówił tam o Częstochowskiej Królowej i Jej Sanktuarium: "Dziś cały Naród zwołuje się pod skrzydła Jasnej Góry, by Ojczyznę swą odrodzoną oddać, poświęcić Sercu Maryi; by wyjednać wolnej Ojczyźnie błogosławieństwo. A sercem serc - Jasna Góra. Stąd płynęła moc, która szła z królami i hetmanami na pola bitew! Tu więź jedności Narodu w chwilach niedoli! Tu Naród w pokucie korzył się pielgrzymią pieśnią Serdeczna Matko! Tu bratały się stany i zawody, składając swe śluby uroczyste! Tu czerpano siły do pracy, ostrzono miecze ducha! Stąd rozdzielano światło! Bo tu Stolica Królowej Korony Polskiej!".
Na Jasną Górę - do domu Matki - Arcypasterz przez długi, trzydziestokilkuletni okres swego biskupstwa i pełnienia urzędu prymasa przybywał tak często, jak tylko było to możliwe. Adorował Królową Polski i Jej Syna; Niepokalane Macierzyństwo i Przedwieczne Boże Synostwo. Im polecał Kościół powszechny i Kościół w Polsce oraz wszystkie najważniejsze sprawy naszej Ojczyzny.
"Cała moja służba Kościołowi Świętemu w Polsce jest związana z Panią Jasnogórską - mówił do wiernych. - Trzeba się skupić przy Niej, przy Maryi. Ufam, że Oblubienica Ducha Świętego, Królowa Apostołów i Wspomożenie Wiernych, Matka Jasnogórska, będzie dla mnie i dla Was tarczą w walce, zwycięstwem i bramą niebios. Cały Naród przy Bogarodzicy, Bogiem sławionej Maryi - oto moje zamierzenie od początku. Jasna Góra jest to okręt, który nie tonie... A my wiemy, że w naszym Narodzie musi być taka siła, która nie tonie".
Do Jasnogórskiej Matki szczególnie gorąco modlił się Sługa Boży w okresie trzyletniego uwięzienia. 8 grudnia 1953 r. w Stoczku Warmińskim oddał się Niepokalanej Matce w całkowitą niewolę. Akt osobistego ofiarowania zakończył słowami: "Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej - Soli Deo! Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swoje czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej".
W Komańczy Ksiądz Prymas ułożył tekst Ślubowań Jasnogórskich Narodu na dzień 26 sierpnia 1956 r. Zaplanował program dziewięciu lat Wielkiej Nowenny Milenijnej oraz uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski.
Pisał w liście z odosobnienia (10 listopada 1955 r.): " Bodaj nigdy tak dobitnie, jak teraz nie uświadomiłem sobie tego, jak potężna jest wola Boża, by Jasna Góra stała się Stolicą Chwały Bożej, która rozlewa się na Polskę przez dziewicze dłonie Pośredniczki łask wszelakich. Bodaj nigdy, jak teraz nie widziałem tego tak jasno, że wolą Ojca Narodów jest, by Naród polski był zjednoczony przez Jasną Górę i by tutaj odnawiał się i krzepił".
Do Częstochowy skierował pierwsze kroki po swoim uwolnieniu. Mówił wtedy z największym wzruszeniem: "Ta, przed Obliczem której stoję, była mi przez cały ten czas Mocą i Wytrwaniem, Światłem i Oparciem, Pociechą i Nadzieją. Pomocą Nieustanną - prawdziwą Dziewicą Wspomożycielką - Virgo Auxiliatrix!"
Od 1957 r. Ksiądz Prymas patronował peregrynacji kopii Obrazu Jasnogórskiej Matki po wszystkich miejscowościach i parafiach w Polsce, bolejąc nad upartym i złośliwym utrudnianiem nawiedzenia przez funkcjonariuszy ateistycznego rządu.
3 maja 1966 r. prowadził uroczystości milenijne jako Prymas Polski i legat papieski - w zastępstwie Ojca Świętego Pawła VI, na którego przybycie na Jasną Górę komunistyczne władze nie wyraziły zgody. W obecności licznie zebranego duchowieństwa i setek tysięcy wiernych oddał w niewolę miłości Matce Chrystusowej "wszystko, co Polskę stanowi" - za wolność Kościoła w Ojczyźniei w świecie. W Sanktuarium częstochowskim Maryjny Sługa Boży wiele razy prowadził Apele Jasnogórskie, kontemplując Wizerunek Bogarodzicy i Królowej Miłosierdzia. Prosił wtedy Najświętszą Pannę: "Weź w opiekę Kościół w Ojczyźnie naszej i czuwaj nad tym, aby chwała Boża nie ustała na naszej ziemi ojczystej. Ufamy Tobie! Wierzymy, że zwyciężysz! Przynosimy Ci w darze nasz byt, nasze życie, nasze umysły ubogacone wiarą".
Niedługo przed śmiercią, 15 maja 1981 r., powiedział: " Staję na progu Kaplicy Jasnogórskiej i tam zawsze chcę być, choćby mnie wszyscy potrącali. Jestem związany z Jasną Górą na zawsze".
Niezwykłe oddanie Stefana Kardynała Wyszyńskiego Matce Kościoła i Królowej Polski w pełni odzwierciedla ufundowany w 1997 r. przez Stanisławę i Czesława Sawków z Chicago, usytuowany u stóp Jasnej Góry, pomnik Sługi Bożego Prymasa - Pielgrzyma, klęczącego pokornie przed Sanktuarium.
Prymas Tysiąclecia umierał w Warszawie, patrząc w Oblicze Matki Bożej Jasnogórskiej, z którą nigdy się nie rozstawał. Odszedł do wieczności 28 maja 1981 r., w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.
Jak duchowy testament brzmiały słowa gasnącego Arcypasterza, skierowane do przedstawicieli Episkopatu: "Wszystkie nadzieje - to Matka Najświętsza. I jeżeli jaki program - to Ona!".
Nie wolno nam o tym zapominać!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

6 lutego: Wspomnienie świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy

2026-02-06 08:02

[ TEMATY ]

wspomnienie

en.wikipedia.org

Męczeństwo Pawła Miki i towarzyszy w Nagasaki

Męczeństwo Pawła Miki i towarzyszy w Nagasaki

Paweł Miki, syn samuraja z Kioto, urodził się w 1556 roku. Chrzest przyjął w dzieciństwie. Odznaczał się głęboką wiarą i niezwykłą inteligencją. W młodym wieku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, stając się pierwszym w historii Japonii jezuitą pochodzenia japońskiego. Przygotowywał się do kapłaństwa i mógł zostać pierwszym katolickim kapłanem w swoim kraju. Stał się jednak jednym z pierwszych męczenników Japonii i całego Dalekiego Wschodu - informuje Vatican News.

Św. Paweł Miki był błyskotliwym mówcą — potrafił rozmawiać z buddystami z szacunkiem i mądrością, a przykładem życia przyciągał wielu do Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany personalne w diecezji bydgoskiej

2026-02-07 10:39

[ TEMATY ]

Diecezja bydgoska

diecezja.bydgoszcz.pl

Ordynariusz diecezji bydgoskiej – biskup Krzysztof Włodarczyk – dokonał zmian personalnych.

Z dniem 6 lutego:
CZYTAJ DALEJ

Amerykanie widzą w co gra ekipa Tuska

2026-02-07 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

ambasador USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.

Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję