Tak już jest, że aby przypomnieć się światu - trzeba umrzeć. Czesław Niemen od wielu lat nie był tematem z pierwszych stron gazet. Nikogo już nie bulwersowały ani jego długie włosy, ani
kapelusz z szerokim rondem, ani fantazyjny strój; rzadko występował, więc nawet nie można było poutyskiwać, że głos ma nie ten, co ongiś. Swą chorobę trzymał w sekrecie - i słusznie:
to dopiero byłby news, tym na pewno by się zainteresowano, nie dając spokoju ani choremu, ani jego rodzinie. Niestety, tajemnica się wydała: reporterki z Super Expressu próbowały dostać się
na oddział intensywnej terapii szpitala, w którym umierał, po czym na łamach gazety ukazał się „sensacyjny materiał” pt. Smutny jest ten świat - Czesław Niemen walczy o życie.
A gdy już umarł, wymyślono nowy sensacyjny tytuł: Pusty jest ten świat. Dziennik Fakt był jeszcze „lepszy”, dając na pierwszą stronę ogromny tytuł: Rak pokonał geniusza...
Jakby nie patrzeć na te wszystkie harce nad trumną, raczej nie było w nich intencji złych - poza chęcią zwiększenia nakładu kosztem czyjegoś bólu. Znalazła się jednak gazeta, która
zgon artysty wykorzystała w sposób, moim zdaniem, wyjątkowo niegodny. Jaka to gazeta? Tak, zgadliście Państwo - Wyborcza (Duży Format), a jakże! Oczywiste jest, że nie będziemy
tutaj nic cytować z tych szpalt.
Nie napisałaby tak Wyborcza o Niemenie, gdyby był jej pupilkiem. No ale wolał przyjaźń z Tygodnikiem Solidarność, zatem to wróg, a zemsta jest wszak rozkoszą bogów!
Aby zaś było weselej (czytaj: straszniej), artykułowi dano tytuł: Wołali za nim „małpa” albo „Jezus”.
Św. Hildegarda, którą w Kościele wspominamy 17 września, to nie tylko autorka znanych diet i postów, jak często ją kojarzymy. To przede wszystkim wielka święta, której duchowość może zachwycić niejednego z nas.
Jako prorokini i teolog uwierzytelniona przez Stolicę Apostolską zdobyła taką sławę, że nie mogła dłużej pozostawać w zamknięciu swojego klasztoru. Wyruszyła więc w drogę po męskich i żeńskich wspólnotach monastycznych, aby wzywać duchownych i świeckich do nawrócenia.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.