Reklama

Powołani, by iść za Chrystusem

Marcin Woźniak
Edycja gnieźnieńska 42/2002

W niedzielę 29 września, w ramach obchodów 400-lecia Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, do Grodu Lecha przyjechali młodzi z różnych stron archidiecezji, by wziąć udział w programie powołaniowym. W jego ramach umożliwiono im m.in. zwiedzenie seminaryjnych budynków, zapoznanie się z klerykami i życiem wspólnoty. Z możliwości tej skorzystało kilkadziesiąt osób, gdyż tylko kilka grup przybyło odpowiednio wcześnie. Punktem kulminacyjnym dnia była Msza św. w katedrze o godz. 15.00, której przewodniczył rektor PWSD, ks. Wojciech Polak. Wzięło w niej udział ok. 400-500 młodych. Słowo Boże wygłosił prorektor, ks. Andrzej Bohdanowicz. Mówił on o powołaniu chrześcijańskim, nie tylko kapłańskim czy zakonnym, jako pójściem za Chrystusem w odpowiedzi na Jego wezwanie. Po zakończeniu nabożeństwa młodzież przeszła na plac św. Wojciecha, gdzie odbył się wielki koncert ewangelizacyjno-powołaniowy z udziałem wielkich gwiazd polskiej muzyki chrześcijańskiej.
Jako pierwsza na estradzie pojawiła się młodzież salezjańska z Piły. Wielbili oni Boga radosnym śpiewem. Swój występ wzbogacili scenkami ewangelizacyjnymi. Zgromadzeni z uwagą wysłuchali też świadectw. Wypowiadali je klerycy z seminarium, którzy dzielili się swoim odkrywaniem powołania i drogą do kapłaństwa. Pojawili się jednak także "najzwyczajniejsi" młodzi, jakich co dzień mijamy na ulicy. Opowiadali oni o swych zawiłych ścieżkach życia i doświadczeniu Jezusa, który wyciągnął do nich swą pomocną dłoń wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowali, i zaprosił ich, by zerwali z grzechem i szli Jego drogą. Mówili więc o tym powołaniu ogólnochrześcijańskim, do którego wcześniej nawiązywał ks. Bohdanowicz.
Pierwszą gwiazdą wieczoru był Tomek Kamiński. Potrafi on swym sposobem bycia, osobowością, swą miłością do Boga ująć młodych w sposób bardzo szczególny. Znakomicie nawiązuje kontakt ze słuchaczami, co sprawia, że jego występy to bardziej spotkanie przyjaciół niż koncert. Jego piosenki są proste i piękne. Przejawia się w nich delikatność dialogu człowieka z Bogiem. Ich słowa bardzo szybko podchwytywane są przez słuchaczy - i wtedy zaczyna się wspólna modlitwa. "Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę. Ty tylko mnie poprowadź, Panie mój...", "Tylko anioły do mnie wysyłaj...", "Nie ma mnie bez Ciebie...", "Dla Ciebie z miłości do Ciebie..." - te słowa wyśpiewywali z nim wszyscy zgromadzeni na placu. Normą jest, że koncerty Tomka Kamińskiego kończą się bisami.
Kolejną gwiazdą jubileuszowego koncertu był obchodzący w bieżącym roku dziesiątą rocznicę swego istnienia zespół "New Life´m" (New Life Music). W skład grupy wchodzą takie znakomitości polskiej muzyki, jak Natalia Niemen, Joachim Mencel, Robert Cudzich czy Marcin Pospieszalski. Dużą niespodzianką dla zgromadzonych był fakt, że Natalia przyjechała wraz z mężem, Mateuszem Otrębą, znanym szerzej jako Mate. O. Przez większość czasu pozostawał on w cieniu, wraz z Lidią Pospieszalską "robiąc chórki", ale pojawił się na krótko także na froncie estrady, dając pokaz swego talentu. Występ "New Life´m" zdominowały utwory z wydanej w ubiegłym roku płyty pt. Dla ciebie i dla mnie. Koncert zakończył się około godz. 20.30, kiedy to na estradę wniesiona została ikona Matki Bożej i odśpiewano Apel Jasnogórski. Następnie Ksiądz Rektor udzielił wszystkim Bożego błogosławieństwa, po czym... kontynuowano, choć już nieoficjalnie, uwielbianie Pana śpiewem i tańcem!

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Ks. Andrzej Ziombra o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy

2019-10-23 00:22

Kamil Krasowski

Ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy 22 października wygłosił prelekcję nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię oraz swoje refleksje nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy

Spotkanie z kustoszem sanktuarium św. Jacka w Legnicy, gdzie przed 6 laty wydarzył się cud eucharystyczny, poprzedziły Różaniec i Msza św. Po nich odbyła się prelekcja ks. Andrzeja wzbogacona projekcją zdjęć nt. cudu, do którego doszło nad Kaczawą. - Cud miał swój początek 25 grudnia 2013. Ponieważ niechcący wypadła Hostia księdzu wikariuszowi, później po badaniach okazało się, że naukowcy znaleźli w niej fragmenty mięśnia sercowego oraz rodzaj tkanek przez DNA podobny do ludzkiego, co było wielkim odkryciem - mówił proboszcz z Legnicy. - Ksiądz biskup zawiózł te informacje do Stolicy Apostolskiej, a Watykan wydał pozytywną aprobatę dla tego wydarzenia, dlatego nasz biskup Zbigniew Kiernikowski 10 kwietnia 2016 roku wydał komunikat "o wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele św. Jacka w Legnicy. Od tego czasu rozpoczęła się nowa era w naszej parafii, która odtąd funkcjonuje również jako miejsce pielgrzymek. Jeździmy nie tylko po Polsce, ale także po Europie. Zapraszają nas na różne konferencje, odczyty, bo chcą się dowiedzieć, co wydarzyło się w naszym kościele. Przede wszystkim mamy jednak teraz takie poczucie misji, żeby mówić o tym, co się stało, bo widzimy w tym wyraźny znak. Pan Bóg wzywa nas do tego, żebyśmy zainteresowali się Eucharystią  oraz żebyśmy odkryli jej tajemnicę i piękno.

Zobacz zdjęcia: Prelekcja nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy.

Spotkanie w kościele Najświętszego Zbawiciela składało się z dwóch części. Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię, a następnie podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi Cudu Eucharystycznego i tego co on oznacza dla każdego z nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem