Reklama

Niedziela Małopolska

Szkoła z pasją

Niedziela małopolska 28/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

szkoła

Archiwum LO Franciszkanów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ubiegłym roku u progu wakacji odwiedziliśmy Prywatne Liceum Ogólnokształcące prowadzone przez Franciszkanów w Wieliczce. Miejsce to, położone w rozległym przyklasztornym ogrodzie robi wrażenie i niejeden człowiek ma ochotę zajrzeć tu po pracowitym dniu, aby odpocząć wśród zieleni drzew. Uczniowie Liceum to prawdziwi szczęściarze!

Nikt nie jest anonimowy

W ciągu minionego roku do szkolnej społeczności dołączyło trzynastu młodzieńców. W tym roku, choć rekrutacja jeszcze się nie zakończyła, zgłosiło się ich już piętnastu. – To dowód na to, że wielickie Liceum przyciąga młodych ludzi, nie tylko z Krakowa i okolic, ale i ze Śląska, z Warszawy, Kłodzka, a nawet z Niemiec i Szwajcarii – mówi o. Krzysztof Bobak OFM, dyrektor Szkoły.
– Nasze Liceum ma profil humanistyczny, z rozszerzonym programem nauczania języków obcych – wyjaśnia o. Krzysztof. – Jednak dla uczniów o predyspozycjach innych niż humanistyczne organizujemy dodatkowe indywidualne zajęcia, dzięki którym mogą przygotować się do zdawania matury także z przedmiotów ścisłych. Charakter naszej szkoły sprzyja indywidualnemu podejściu do każdego ucznia i odkrywaniu przez chłopców ich prawdziwych pasji i talentów. Nauczyciele, którzy pracują w tym miejscu, znają swoich wychowanków i nie szczędzą czasu na pomoc, rozmowy, poszukiwanie odpowiedzi – dodaje Franciszkanin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bogata oferta

Reklama

Liceum w Wieliczce to szkoła męska z internatem. Każdy uczeń, który zdecyduje się na naukę w tym miejscu (o. Krzysztof podkreśla, że musi to być osobista decyzja ucznia, niewywołana presją rodziców czy środowiska), ma do dyspozycji pokój jedno – lub dwuosobowy z dostępem do bezpiecznego Internetu. Szkoła oferuje nowoczesne sale lekcyjne, wyposażone w komputery, a także w sprzęt audiowizualny, dostosowany do wymogów współczesnej edukacji. Są również boiska sportowe, siłownia, uczniowie korzystają z dwóch sal gimnastycznych i z basenu. Jest tu więc to, co młodym chłopakom potrzebne do rozwoju zarówno intelektualnego, jak i fizycznego. Jest też kaplica, gdzie każdego dnia uczniowie uczestniczą w Eucharystii. Raz w miesiącu natomiast, w weekendy, odbywają się dni skupienia. Wzrost duchowy jest bowiem równie ważny, co każda inna forma rozwoju człowieka.

Szeroki rozwój

Współczesna edukacja, którą obserwujemy zazwyczaj oczami mediów, rysuje się jako szarpanina między zbyt trudnymi maturami a zbyt wczesnym rozpoczęciem edukacji seksualnej. Takie tematy dominują w nieprzynoszących żadnych efektów dyskusjach telewizyjnych czy internetowych. Jednak szkoła to nie tylko sama wiedza, ale i czas na szeroki rozwój – wszak w okresie gimnazjum czy liceum młody człowiek jest w stanie najwięcej się nauczyć, poznać, może rozwinąć skrzydła i poszerzyć horyzonty. Liceum w Wieliczce zapewnia uczniom także szeroki dostęp do kultury – dwa razy w miesiącu chłopcy wychodzą do teatru, kina, a także do muzeów, galerii czy filharmonii. Często organizowane są także wycieczki krajoznawcze.
Do takiej szerokiej edukacji potrzebni są jednak nie tylko nauczyciele, ale przede wszystkim wychowawcy, którzy będą rozumieć potrzeby i problemy młodego pokolenia. Ojcowie Franciszkanie podkreślają, że grono pedagogiczne jest dobrze przygotowane zarówno pod względem merytorycznym, jak i ludzkim – nauczyciele potrafią naprowadzić młodego człowieka na dobry trop, pomagają rozwinąć skrzydła, odkryć powołanie. I wcale nie chodzi tu tylko o powołanie zakonne.

Dobre owoce

– Szkoła, gdzie w klasie jest niewielu uczniów, a do tego są to sami chłopcy, ma ułatwione zadanie – mówi o. K. Bobak. – Nie ma co ukrywać, że taka praca przynosi dobre owoce. Tak chłopcy, jak i dziewczęta mają swoją specyfikę przyswajania wiedzy i rozwoju osobowego. Chłopcy potrzebują więcej ruchu i zdrowej rywalizacji. To współzawodniczenie jest bardzo ważne nawet w przygotowaniu zajęć. Chłopaki w naturalny sposób rywalizują ze sobą i bazowanie na tych predyspozycjach przynosi świetne efekty. Wiedząc o tym, możemy naprawdę wiele zdziałać, osiągnąć konkretne cele. Na zachodzie Europy obserwujemy powrót do szkół niekoedukacyjnych, ponieważ nauka w takich placówkach jest bardziej owocna. Nawet szkoły koedukacyjne coraz częściej otwierają klasy dla samych chłopców lub samych dziewcząt. Szczególnie w wieku dojrzewania fakt uczenia się w szkole, w której nie ma płci przeciwnej, pomaga uniknąć naturalnych w tym wieku rozproszeń i niepotrzebnych problemów. Nie oznacza to jednak, że jedyną drogą po naszej szkole jest wstąpienie do seminarium duchownego – mówi Ojciec Dyrektor. – Choć, dzięki Bogu, mimo iż nasza szkoła jest maleńka, co roku kilku uczniów decyduje się na drogę do kapłaństwa – nie tylko w naszym zakonie, ale i wśród księży diecezjalnych i w innych zgromadzeniach – wyjaśnia o. Krzysztof i dodaje z uśmiechem: – Nie jesteśmy zaborczy i nie zabieramy wszystkich powołań do siebie. Większość uczniów decyduje się jednak na życie świeckie.

Wirtualny spacer

Każdy, kto jest ciekawy jak wygląda szkoła, może do niej zajrzeć poprzez stronę internetową: franciszkanie.edu.pl , gdzie można wybrać się na wirtualny spacer po Liceum i jego okolicy. Wielu uczniów właśnie w taki sposób stawiało pierwsze kroki w tym miejscu. Szkoła, choć prywatna, nie jest droga. Czesne wynosi 400 zł za każdy miesiąc roku i obejmuje opłatę za szkołę oraz internat z 4 posiłkami dziennie. – Dodatkowo co miesiąc uczniowie odkładają sobie 20 zł. na wyjścia do teatru, kina i muzeum oraz 20 zł na wycieczkę klasową na koniec roku tak, aby nie nadwyrężać jednorazowo budżetu domowego. Jeśli sytuacja finansowa rodziny jest trudna, wtedy indywidualnie rozmawia się z dyrektorem na temat miesięcznego czesnego – pisze o. Krzysztof w odpowiedzi na jedno z wielu pytań, które zadawane są na bieżąco na stronie internetowej Liceum.
Z pewnością są uczniowie, którzy nie zdecydowali jeszcze, gdzie we wrześniu podejmą naukę. Do końca wakacji w Liceum Franciszkanów trwa rekrutacja. Warto więc wiedzieć o istnieniu tej wyjątkowej szkoły, skorzystać z jej bogactwa i oferty przygotowanej z pasją.

2014-07-08 14:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoła, wojna i powstanie

Niedziela wrocławska 35/2014, str. 1

[ TEMATY ]

szkoła

uczniowie

JANUSZ GAJDAMOWICZ

Rekonstrukcja epizodów z Powstania Warszawskiego na wrocławskim Rynku 10 sierpnia pokazała, jak ważna jest edukacja historyczna

Rekonstrukcja epizodów z Powstania Warszawskiego na wrocławskim Rynku 10 sierpnia pokazała,
jak ważna jest edukacja historyczna
Pierwszy września to data rozpoczęcia największej hekatomby w dziejach ludzkości, która pochłonęła miliony istnień i pchnęła ludzkość w mroki na kolejne kilkadziesiąt lat. Skutki II wojny światowej odczuwamy do dziś, odczuwają je kolejne pokolenia i jeszcze wiele czasu musi upłynąć, aby zatrzeć podziały i duchowe zniszczenia, jakie poczyniła. W trakcie wojny los nie oszczędzał Polaków. Eksterminacja, głód i bieda to była codzienność. Codziennością też było drastyczne prawo, które zabraniało posyłania dzieci do innych niż podstawowe rodzaje szkół. Młody Polak miał być co najwyżej wykwalifikowanym robotnikiem, który nie zna swojej historii, nie ma własnej tożsamości. A jednak młodzi Polacy, nazywani dziś pokoleniem Kolumbów, nie dali się zniewolić. W tym roku minęła 70. rocznica Powstania Warszawskiego, zrywu, który był próbą odpowiedzi na jawną niesprawiedliwość i łamanie fundamentalnych ludzkich praw. To niezwykłe, że walkę z niemieckim okupantem podjęli właśnie ludzie młodzi. Uczniowie, studenci, harcerze rzucili wyzwanie ciągle jeszcze świetnie działającej machinie zła. Wielu z nich nie zdawało sobie sprawy, że ich walka nie może zakończyć się zwycięstwem, że walczą z dwoma przeciwnikami, a ich sytuacja jest klasyczną wersją greckiej tragedii. Choć walka i ofiara polskiej młodzieży jest i dziś dla wielu zbyt duża, wręcz absurdalna, danina krwi, którą ponieśli, stała się zalążkiem wolnej Polski. Dziś, kilkadziesiąt lat po tym wydarzeniu, kolejne pokolenia odkrywają ogromną wartość i siłę tamtej ofiary. Fenomen związany z powszechnym obchodzeniem rocznicy Powstania Warszawskiego, w który włączają się najczęściej młodzi ludzie, świadczy o tym jednoznacznie. Początek września to tradycyjny czas, kiedy dzieci i młodzież ruszają do szkół. Korytarze i sale wypełniają się, szczęśliwie, radosnymi okrzykami. Koledzy i koleżanki opowiadają sobie, na szczęście, wakacyjne przeżycia. I choć większość uczniów zapytana, czy chce wracać do szkoły, zapewne odpowiedziałaby, że nie, cieszmy się, że tak właśnie jest. I podziękujmy za to także powstańcom.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszający prezent dla Papieża od dzieci ze szpitala Bambino Gesù

2026-06-06 19:56

[ TEMATY ]

prezent

podróż apostolska

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Rozpoczęciu podróży Papieża Leona XIV do Hiszpanii towarzyszył wzruszający gest małych pacjentów Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus („Bambino Gesù) w Rzymie. Dzieci przygotowały dla Ojca Świętego własnoręcznie wykonany rysunek, który został mu wręczony na pokładzie samolotu lecącego do Hiszpanii.

Na pracy znalazł się napis po włosku: „Szczęśliwej podróży, Papieżu Leonie!” oraz „Dzieci ze Szpitala Bambino Gesù”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję