Reklama

Kazanie

Effatha! Otwórz się, aby słuchać!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród baśni średniowiecznych jest także opowiadanie o królu, który w swoim pałacu zebrał gromadkę małych dzieci - niemowląt. Kazał im dawać wszystko, co konieczne do życia, zwłaszcza pod dostatkiem jedzenia, ale nikomu nie wolno było do nich mówić ani jednego słowa. Ów władca sądził naiwnie, że w ten sposób dowie się, jaka była mowa pierwotnych ludzi, których nikt nie uczył mówić. Efektem tego okrutnego eksperymentu była śmierć tych wszystkich dzieci, którym niczego nie brakowało oprócz ludzkiego słowa... To tylko legenda. Ale podobnie jest nie tylko z naszym, zwyczajnym ludzkim życiem, ale jeszcze bardziej z wiarą w Boga. Jest konieczne Boże słowo. Zdolność jego usłyszenia otrzymujemy na chrzcie św. Bóg wezwał nas po imieniu i uzdolnił nasze wewnętrzne zmysły, byśmy Go mogli usłyszeć. Prorok Izajasz mówi dziś do nas: "On sam przychodzi, by was zbawić". To Jego przyjście niesie zbawienie przede wszystkim najbiedniejszym: niewidomym, głuchym, niemym, kalekom. Dlatego nasza modlitwa: "Przyjdź królestwo Twoje", to nie tylko westchnienie serca, ale także jego otwarcie się na to Boże przyjście. Pan Jezus uzdrawia głuchoniemego. Jak mówi św. Marek, otwiera jego uszy, które jakby były zamknięte, i rozwiązuje jego język, jak gdyby zaplątany w węzeł. Odtąd może on prawidłowo mówić. Znaki - gesty, których Jezus używa przy uzdrowieniu, budzą jego wiarę, a kiedy widzi oczy Jezusa wzniesione do nieba, pojmuje, że jego uzdrowienie to łaska Boża, a nie tylko nadzwyczajne odzyskanie daru mowy i słuchu. Z doświadczenia wiemy, jak trudno jest nam, ludziom, słuchać innych, chcieć ich dosłyszeć, zrozumieć, czego od nas oczekują. A przecież mamy dwoje uszu, a tylko jeden język, aby dwukrotnie więcej słuchać niż mówić... Podobnie jest z naszą modlitwą. Wydaje się nam, że trzeba tylko mówić, dużo mówić do Boga. Dla życia z wiary ważniejsze jest zamilknąć i słuchać, trwać w obecności Bożej i być gotowym przyjąć Jego słowo.
Dlatego w liturgii Mszy św. są przewidziane chwile ciszy: podczas aktu pokutnego, po wezwaniu: "Módlmy się", przy wspomnieniu żywych i zmarłych w Modlitwie Eucharystycznej, po Komunii św. jako tzw. święte milczenie. Te chwile ciszy, refleksji są potrzebne, by nie było tak, jak w owym zgromadzeniu chrześcijańskim, o którym mówi dziś do nas św. Jakub, gdzie zapomniano o tym, że u Boga "nie ma względu na osoby". Słowo Boże, łaska Boża są dla wszystkich. Nie może być, że są ci "lepsi, przystrojeni w złote pierścienie i bogatą szatę", i ci ubodzy - "gorsi, w zabrudzonej szacie". Wtedy nasza religijność staje się pozorna, buduje się mur - nie do przekroczenia dla biedaków. Jednych spotyka pochlebstwo, drugich - lekceważenie i ów "podnóżek u stóp foteli bogatych". I tak ubodzy stają się jeszcze ubożsi, a "wzgląd na osoby" jest jeszcze bardziej ukierunkowany na bogatych. Naszym rachunkiem sumienia jest to pytanie Apostoła: "Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują?" Na takie słowa i na Jezusowe osiem błogosławieństw trzeba mieć otwarte uszy serca, aby dosłyszeć prawdę Jezusowej Ewangelii miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Papież pojedzie do Asyżu. Kiedy?

2026-10-06 15:00

[ TEMATY ]

Asyż

Papież Leon XIV

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Leon XIV weźmie udział w zakończeniu dorocznego międzynarodowego spotkania modlitewnego w intencji pokoju, organizowanego przez Wspólnotę św. Idziego (Sant’Egidio). Odbędzie się ono w dniach 25-27 października w Asyżu, z udziałem 5 tys. osób, w 40. rocznicę modlitwy przedstawicieli religii świata, zwołanego w 1986 roku przez św. Jana Pawła II. Hasłem tegorocznego wydarzenia będą słowa: „Pokój rozbrojony i rozbrajający”, często używane przez Leona XIV.

Zapowiadając asyskie spotkanie na konferencji prasowej w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej Marco Impagliazzo, przewodniczący Wspólnoty Sant’Egidio, podał, że papież przyjedzie do miasta św. Franciszka w godzinach popołudniowych. Spotka się najpierw z niektórymi uczestnikami wydarzenia. Następnie w dolnej bazylice św. Franciszka będzie przewodniczył modlitwie chrześcijan wraz z prawosławnym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem i innymi zwierzchnikami Kościołów. Papież i patriarcha wygłoszą medytacje. W tym czasie w 13 miejscach Asyżu odbędą modlitwy wyznawców 13 innych religii. Wszyscy zgromadzą się z kolei na placu przed bazyliką, gdzie wokół Leona XIV zasiądzie 80 przedstawicieli wyznań chrześcijańskich i innych religii. Powita ich założyciel Wspólnoty św. Idziego. Swe przesłanie wygłosi papież. „Różni zwierzchnicy religijni zastanawiają się jeszcze, czy także oni zwrócą się do świata z własnym przesłaniem” - poinformował Impagliazzo.
CZYTAJ DALEJ

Papież wśród 50 najbardziej wpływowych Amerykanów

2026-10-07 13:40

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

50 najbardziej wpływowych

Amerykanów

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Według listy „New Establishment” amerykańskiego magazynu „Vanity Fair”, papież Leon XIV został uznany za jednego z 50 najbardziej wpływowych Amerykanów roku. Jak podał magazyn na swojej stronie internetowej zwierzchnik Kościoła katolickiego zajął 18. miejsce. Na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się szefowie firm zajmujących się sztuczną inteligencją OpenAI i Anthropic, a za nimi uplasował się Elon Musk.

Tworzona od 1994 r. lista wyróżnia osoby wywierające największy wpływ na obecne czasy. Jej założeniem nie jest prezentowanie wyidealizowanej wersji świata, lecz dokumentowanie rzeczywistości w sposób jak najbardziej wierny stanowi faktycznemu. Z wyjątkiem papieża, zestawienie to zasadniczo nie uwzględnia głów państw. W przypadku papieża decydujący nie był fakt, że stoi on na czele Watykanu, lecz „jego humanistyczny wpływ”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję