Reklama

Patrząc w niebo

Herkules

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ciepłe letnie wieczory zdarza nam się niekiedy wygodnie położyć na łące, z dala od zabudowań. Nasze marzenia błądzą wówczas po czarnym, wspaniale rozgwieżdżonym niebie. Zapominamy o naszej Ziemi, ponieważ dosłownie przykrywa nas bezkresna przestrzeń kosmosu. Niesamowita tajemnicza cisza potęguje jeszcze odczucie piękna i zadumy nad małością ludzkiej cywilizacji. W takiej pozycji łatwiej nam podziwiać gwiazdozbiory znajdujące się w okolicach zenitu. Latem należy do nich łatwo rozpoznawalna konstelacja Herkulesa. Stojąc, musimy bardzo wysoko zadrzeć głowę, ażeby ją odnaleźć. Jeżeli to więc możliwe, polecam usiąść w wygodnym fotelu bądź na leżaku.
Jasne gwiazdy tej konstelacji tworzą na niebie charakterystyczny czworokąt, od którego odchodzą wyraźne linie innych jasnych gwiazd. Na granicy z Wężownikiem znajdziemy główną gwiazdę Herkulesa. Dawno temu Arabowie nazwali ją Ras Algethi, co oznacza głowę klęczącego. Ten czerwony olbrzym posiada rozmiary aż kilkaset razy większe od naszego Słońca. Uważna obserwacja sprawi, że faktycznie dostrzeżemy wyraźnie czerwony kolor tej pięknej gwiazdy. Ras Algethi gwałtownie wyrzuca do otoczenia chmury gazów i jako czerwony olbrzym kończy już swój żywot. Kiedyś zniknie z ziemskiego nieba, jednak nie stanie się to w wyobrażalnym dla nas terminie. Najjaśniejszą gwiazdą w Herkulesie jest niedaleka Kornephoros. Poddając ją równie dokładnej obserwacji, zobaczymy, że jest wyraźnie bladożółta.
W konstelacji Herkulesa wyróżnić należy znaną gromadę gwiazd M13, najjaśniejszą kulistą gromadę nieba północnego. Dla nas jest to niepozorna, mała i mglista plamka, ledwo dostrzegalna gołym okiem. Odległość do niej wynosi ok. 23 tys. lat świetlnych, więc M13 jest jedną z najbliższych gromad kulistych dogodnych do obserwacji na północnym ziemskim niebie. Gromady kuliste nie rozpraszają się w przestrzeń tak jak gromady otwarte, ponieważ miliony gwiazd są w nich bardzo gęsto upakowane. To olbrzymie zagęszczenie jest przyczyną bardzo silnego pola grawitacyjnego, które „żelazną ręką” utrzymuje razem w grupie tę olbrzymią ilość gwiazd.
Ciekawostką Herkulesa jest znajdujący się w nim punkt, tzw. apeks, w kierunku którego porusza się po swojej orbicie w Galaktyce Słońce. Nasza planeta wraz z całym Układem Słonecznym porusza się tak szybko, że w ciągu sekundy pokonuje odległość aż 20 km! Systematyczne obserwacje ruchu gwiazd pokazują, że rozbiegają się one od tego punktu, po czym zbiegają się w punkcie przeciwnym, tzw. antyapeksie. Gdy obserwuje się w kierunkach prostopadłych od linii apeks - antyapeks, gwiazdy poruszają się „do tyłu”, co odkrył już w 1783 r. Wilhelm Herschel. Łatwo zrozumiemy to zjawisko, jeżeli wyobrazimy sobie szybką jazdę samochodem po prościutkiej szosie wśród długiego szpaleru drzew. Wtedy drzewa również „uciekają” z przodu do tyłu.
Gwiazdozbiór Herkulesa możemy podziwiać w Polsce prawie przez cały rok, bowiem jego północna część nigdy nie zachodzi w naszych szerokościach geograficznych. Podobnie rzecz się ma z opisywaną tu niedawno konstelacją Woźnicy czy niedalekim Łabędziem. Podczas gdy zimą my widzimy kawałek Herkulesa nad północnym horyzontem, rzymianie nie widzą go w ogóle, ponieważ u nich gwiazdozbiór ten w całości zachodzi wówczas pod horyzont. Podróżujący licznie po świecie nasi Czytelnicy na pewno zauważą takie małe różnice w wyglądzie wieczornego nieba. I zawsze odróżnią niebo „polskie” od „rzymskiego”. Do zobaczenia pod „światowym” niebem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dom na wzór Boży

2026-01-17 16:13

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

We wspomnienie św. Antoniego Opata, Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz celebrował Eucharystię w parafii pw. św. Stanisława Biskupa w Osieku.

Msza św. była sprawowana w intencji śp. ks. Stanisława Chmielewskiego, inicjatora budowy nowego Domu Parafialnego oraz wszystkich ofiarodawców i budowniczych. Koncelebrowali kapłani pochodzący z parafii lub w niej posługujący, na czele z proboszczem ks. Pawłem Bieleckim oraz ks. Bogdanem Krempą, dziekanem dekanatu Koprzywnica. W liturgii uczestniczyła burmistrz Osieka pani Magdalena Marynowska, rodzina śp. ks. Chmielewskiego oraz wierni.
CZYTAJ DALEJ

Jezus pozostaje posłany od Ojca, namaszczony Duchem i dany światu jako Zbawiciel

2026-01-09 19:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję